Arkadiusz Głuszek: Polak, Rumun, dwa bratanki

19.04.2019

ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy) dwa dni temu ostro skrytykowało ich rumuńską partię członkowską. ALDE rozpoczęło w tym roku kampanię #RenewEurope w duchu liberalnym i humanistycznym i nic dziwnego, że nie mogli nie zareagować na jawnie konserwatywne ciągotki ich rumuńskich koleżanek i kolegów.

To mi uświadomiło, jak podobnie mają się sprawy w Polsce i Rumunii. Węgry mają obecnie inne priorytety, niekoniecznie zgodne z polską racją stanu. To Polska i Rumunia są teraz prawdziwymi bratankami. Najwyraźniej w Rumunii biorą przykład z Kaczyńskiego. Rumunia ma własną „dobrą zmianę”. Ta zbieżność ma szerszy kontekst międzynarodowy. Trudno nie dostrzec, że obydwa kraje są od dawna (co najmniej od 2002 roku) postrzegane przez amerykańskich konserwatystów jako strefa wpływów USA w Europie. Do Polski i Rumunii pielgrzymował George Friedman, założyciel agencji Stratfor, „cienia CIA”. Wspierał koncepcję Międzymorza i głaskał ego Kaczyńskiego. Bywał wcześniej w Polsce i bardzo ceniłem jego merytoryczne raporty, ale od połowy 2015 roku zmienił się charakter jego wypowiedzi. Zaczął ostentacyjnie i bezwstydnie wychwalać Polskę i Polaków.

Jeśli mowa o wpływach, to należy wziąć pod uwagę, że podobnie jak są dwie Polski (mówiąc językiem klasyków, jest ta złożona z „prawdziwych” Polaków i patriotów, i ta złożona z „drugiego sortu”), tak są też dwie Ameryki. Teraz przeważają wpływy tej brzydszej, korporacyjnej Ameryki. Ta piękniejsza (dla mnie), wrażliwa Ameryka dała ciała w osobie Obamy i jego administracji (i to nie tylko w polityce międzynarodowej, ale też wewnętrznej — jej niektóre aspekty wzbudziły moje autentyczne obrzydzenie). I dalej jest piękna i inspirująca, szczególnie po jesiennych wyborach mid-term, ale w Polsce, ze zrozumiałych powodów, nie budzi zaufania. To wielka szkoda. Ta Ameryka stoi u progu realizacji nowego projektu Green New Deal, który ma zainspirować i zmobilizować społeczeństwo w podobnym stopniu jak projekt lądowania na Księżycu prezydenta Kennedy’ego.  Trzeba „jedynie” przekonać większość społeczeństwa i pokonać Trumpa w wyborach 2020. Jest nadzieja, że jeśli dojdzie do realizacji Green New Deal, to stanie się on wielką inspiracją dla świata. Nawiasem mówiąc, Unia Europejska już teraz mogłaby być poważniejszą inspiracją dla świata, bo ma do zaoferowania wielkie osiągnięcia, ale jest politycznie słaba i nie mówi jednym głosem. I tu nawet #RenewEurope nie pomoże.

Co więc łączy bratanków w kontekście Wielkiego amerykańskiego Brata? I w Polsce, i w Rumunii są już działające elementy Tarczy Antyrakietowej. Decyzją obecnej administracji rozbudowywane są lub będą bazy wojskowe i zwiększana liczebność US Army. Amerykańskie firmy, jeśli prowadzą operacje w Polsce, to obecne są też w Rumunii. Zakładanie i rozwój rumuńskich oddziałów firm amerykańskich był zresztą priorytetem managementu polskich oddziałów już na początku lat 2000.

Obecne silne amerykańskie poparcie dla lokalnej polskiej i rumuńskiej prawicy nie powinno więc dziwić. Nasi pisowscy politycy cynicznie wykorzystują to poparcie, będąc przecież świadomi amerykańskiej Realpolitik. Rząd PiS odwzajemnił się Trumpowi, organizując Konferencją Bliskowschodnią, której celem było silne wsparcie dla Netanjahu. Prawica izraelska to kolejny ulubieniec Ameryki Trumpa. W nagrodę Trump przyleci do Polski tuż przed jesiennymi wyborami. Z poparciem dla towarzysza Kaczyńskiego. Skutki bieżącej amerykańskiej polityki odczuwamy na własnej skórze. Dla USA nie ma znaczenia zrównoważony rozwój polskiego, czy rumuńskiego społeczeństwa. Liczy się czysty interes. W ich interesie jest też osłabianie UE. To trudna emocjonalnie sytuacja dla Polaków. Przecież lubimy Amerykę i chcielibyśmy liczyć na wzajemność. Niespodziewanie znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy zacofana, konserwatywna Ameryka reprezentowana przez Trumpa wspieranego przez cwaniaków z FOX zaczyna konserwować nasze własne zacofanie i blokuje nasz rozwój cywilizacyjny. Nasi rumuńscy znajomi mają zadziwiająco podobne odczucia dotyczące ich kraju. Też czują, że sprawy idą w bardzo złym kierunku i tracą własny kraj. I to pomimo masowych demonstracji i ulicznych protestów.

Arkadiusz Głuszek

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com