Marek Jastrząb: Piętami do przodu3 min czytania

()

19.04.2019

W tumulcie bieżących wydarzeń z nauczycielskimi protestami zamglona pamięć podpowiada mi, że w niechlubnych czasach PRL, w momentach zradykalizowania się robotniczych żądań, na telewizyjne ulice wyruszyły specjalne ekipy antywarchołów.  Prostych pań i szeregowych panów zaciekle jojczących na temat szkodliwości strajków.

Na co dzień  proste kobieciny niepotrafiące zliczyć do trzech, na co dzień przeciętni menele z przytułków, zahukane, zdezorientowane osoby te, nagle postawione przed kamerami, okazują się profesjonalistami. Raptem spada na nich olśnienie i znają się na wszystkim. Są ekspertami od ekonomicznych niuansów, szkolnictwa, oświaty, nauki dla sfrustrowanych: jak na zawołanie, ze swadą perorują o stratach dla budżetu i kosztach wynikłych z przestojów w pracy.

*

Nie tak odkrywczo pomyślałem sobie, że w szybkich podskokach zaczynamy galopować piętami do przodu: we wsteczną stronę. Radośnie i tryumfalnie wracamy na stare śmieci: prosto w czułe objęcia minionych czasów. Do współczesnego muzeum  przeszłości.

Faktem jest, że zmierzamy do epoki bliskiej sercu niektórym, a przeklętej dla reszty: na ulicach i w studiach TVP znowu pojawiły się strapione paniusie  i dwulicowi  panowie z byłego PRL, którzy za obietnicę kolejnego plusa gotowi są pleść obstalowane androny.

Faktem też jest, że cofamy się w rozwoju. Cywilizacyjnym, kulturowym. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ulegamy populistycznym presjom?  

O zawistnych pomysłach na wyskoczenie z grona postępowych państw mówi się, pisze i alarmuje od trzech lat. Wszelako choćby nie wiadomo jak te protesty były głośne, to przecież nie są one traktowane poważnie: giną zawrzeszczane przez motłoch opętany nienawiścią.

*

Razem z odkryciem, że tworzymy system naczyń połączonych, a bezlik odrębnych państw nazywany globalną wiochą, zaczęliśmy odczuwać swoisty dyskomfort. Miast pielęgnować kulturalną niezależność, wpajać ludziom, że nie powinniśmy ich zmieniać, zachciało się nam potępiać wszystkie różne od naszej.

Zażyczyliśmy sobie wywyższać się nad każdą z nich, pomniejszając i ośmieszając je. Narzucać swoją: prowincjonalną, czyli WŁAŚCIWĄ.

Rozpoczęliśmy (z powodu pyszałkowatości) europejską ekspansję po krajach niedemokratycznych i do dziś zbieramy owoce tego podboju.

Udało się nam zapomnieć, że każda kultura jest cząstką lokalnej obyczajowości, wypadkową rodzimych przesądów i tradycji. Jest regulowana religią, historią spisywaną przez warunki geograficzne, że nawet banalny klimat, mróz, upał, nieznośne operacje słoneczne, wszystkie te zjawiska miały i wciąż mają ogromny wpływ na kształtowanie się ludzkiej mentalności, na sposób odczuwania biegnącego czasu, leniwego czy przyspieszonego trybu życia zamorskich mieszkańców.

Tu nasuwa się konkluzja: politykom o złej woli, o skrajnie peryferyjnym, filisterskim i prowincjonalnym  podejściu  do nieznanych kultur zawdzięczamy fanatyczną butę cząstki narodu. A także — istnienie masowej produkcji nieuzasadnionych obaw. A także — celowego fabrykowania guseł, lęków i obsesji.

*

Wbrew utopistom, idealistom i pozostałym czarnowidzom uważam, że świat nadal będzie podzielony. W człowieczej naturze znaleźć możemy niejedną skazę, lecz na główny plan wybija się jego nienasycona i żarłoczna ochota do POSIADANIA.  Do zmierzania w kierunku globalnej zagłady.

Sądzę, że nędza będzie kwitła nadal, będzie to jednak nędza w stylu amerykańskim, humanitarna, demokratyczna, połączona z dozbrajaniem, korupcją w dożywianiu i budowaniem obozów dla uchodźców.

Godnie zastąpi europejską, jawnie arogancką moralność: zawłaszczaniem. Nie prymitywnym orężem, nie starodawnymi krucjatami, lecz dorżnie ją w sposób subtelny: metodycznym wprowadzaniem dzikich ekonomicznych reguł.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM