Andrzej Lewandowski: Między nami… strażakami7 min czytania

()

09.08.2019

ECHA WYDARZEŃ: Dość długo wisiało umowne pióro na umownym kołku. Sportowi ani pomogło to, ani zaszkodziło, nie pisaniem, a tworzeniem dnia się karmi… Nawet wiedza o tradycji bywa bardziej historyczna i fascynująca grono bliższe seniorskiemu niż młodego współczesnego fana sportu.

Gaworzyłem wczoraj, telefonicznie z przyjacielem, z „mojego przedziału wiekowego” — Andrzejem Wituskim, eksprezydentem Poznania, wielbicielem muzyki oraz sportu. Opowiadał o jakimś spotkaniu, podczas którego przypomniał Zdobysława Stawczyka. „I wyobraź sobie, że nikt nawet nie mrugnął okiem, że wie, coś pamięta. Że był taki sprinter, a potem rektor poznański; że biegał wspaniale- w sztafecie na trzeciej zmianie, bo najszybszy na wirażu…” 

Pewnie — odrzekłem wczuwając się w nastrój zawodu — przecież to nie gol w wykonaniu pana Roberta albo coś o jego zarobkach, ból bramkarskiego barku, samobój, kontrakt piłkarza — średniaka za sumę szokującą, czy wieść, że w Formule 1 to wciąż mamy fatalny serial, i sponsorskie wydatki raczej bez pokrycia; najwyżej paliwo o grosze droższe…

Było — to było, a jest — jak jest…

Jezioro, pływania, wielbiony zapach lawendy… Takie małe, a tak pachnie… 
W wodzie – sportowy ślad. Współczesności! Poza płytkim kąpieliskiem pływających liczę, używając jednej dłoni… A prawdziwie pływających prawie znam z imienia — każdy z bojką, bo prawdziwa wiedza o wodzie, to też wiedza o sobie oraz o ryzyku. Inni — po prostu się taplają. Czasem wciąż po piwku…

Ratownik biadoli, że teraz rodzice nie dbają, by dzieci zdobyły kartę pływacką; „żółty czepek” to już w ogóle archaizm. Kiedyś był to szpan spleciony z pożytkiem, teraz szpan to się raczej wyraża liczbą koni pod maską… Sportowe umiejętności przegrywają. A warunki samodoskonalenia jakże lepsze w porównaniu z tymi sprzed lat! Tylko mody na pływanie nie ma…

Liczby alarmują…

W piątek w Polsce utonęło pięć osób. Oznacza to, że według policyjnych statystyk od 1 kwietnia utonęły 233 osoby.

Większość utonięć (170) przypada na okres tzw. sezonu, czyli od 1 czerwca. Ten miesiąc był również najgorszy pod tym względem – życie w wodzie straciło 113 osób.

W ubiegłym roku utonęło w Polsce 545 osób.

Większość utonięć (170) przypada na okres tzw. sezonu, czyli od 1 czerwca. Ten miesiąc był również najgorszy pod tym względem – życie w wodzie straciło 113 osób.

Według danych policji aż w 126 przypadkach przyczyną utonięć był alkohol.

Komentować? Raczej myśleć i działać. Żeby udokumentowana umiejętność pływania wróciła do kryteriów szpanu — dla młodych oraz tych, którzy mają młodym pomóc w dojrzewaniu… Z obowiązkiem szkoły włącznie. O gorzale nie piszę, bo z grochem i ściana sobie nie radzi…

Pisanie o śmierci zawsze bywa trudne. 

Tour de Pologne 2019: Wypadek kolarza Bjorga Lambrechta wstrząsnął całym sportowym światem. […] Kolarz zginął podczas 3. etapu Tour de Pologne po uderzeniu w betonowy przepust przy drodze.

Podobno bardzo cierpiał po upadku, podobno coś wcześniej sygnalizował, jakby ręką przyzywając pomoc…

22 lata, już ładna kariera sportowa; w czasie jazdy spokojnej, na płaskiej trasie — nie w kraksie, których na szosie zatrzęsienie… 

Po prostu – incydent? Zagapienie się, chwila słabości, nagły zawrót głowy, jakiś zły sygnał nadwysiłku poprzednich dni? Przecież dzisiejszy sport zawodowy to też ryzyko — tysiące kilometrów, tysiące ton, wiele godzin ciężkiego treningu — często od dzieciństwa poczynając. Siła, szybkość, technika, wytrzymałość, podnoszenie cech wolicjonalnych na poziom niebywały — z ryzykiem włącznie… I tak nagle, niespodzianie? Wtedy, gdy zagrożenia na widać… Niestety. 

Ból i żal. Nie tylko szukanie jednej przyczyny. Kiedyś podobnie, z nagła odszedł Joachim Halupczok — arcymistrz roweru, młodziutka i już jakże wtedy sławna Kamila Skolimowska

Nie rozwijam refleksji, tylko się nią dzielę. Jeśli coś ma ja rozwinąć, to znajduję nitkę w opisach kolejnej zwycięskiej walki Adama Kownackiego, któremu wróży się wielką karierę na zawodowym ringu. 120 kg wagi osobistej. I taka recenzja Przemysława Salety, który na ringu sporo grosza pewnie zarobił i doświadczenia zebrał:

— Tym bardziej że te kilogramy mu nie służą. Po pierwsze był wolniejszy, ciosy były pchane, widać było braki kondycyjne. Adam na szczęście jest takim zawodnikiem, który „nie pęka na robocie” i nawet jak nie ma kondycji, to zadaje ciosy, ale też strasznie dużo sam ich zbiera. To wszystko się odkłada, a po co? Nawet jeśli nie złapie go to w czasie kariery, to dopadnie po niej — przestrzega Przemysław Saleta.

Wygrana Kownackiego przyszła w rekordowym stylu — nikt wcześniej nie wyprowadził tylu ciosów w wadze ciężkiej: w sumie 2172 ciosy, z których do celu doszło 667, w tym 369 Kownackiego…

Kto trochę zna boks i ma wyobraźnię wie, ile „waży” jedno uderzenie 100-kilogramowca, gdy dochodzi celu… To owo ryzyko, które też dzisiejszy sport kształtuje i niesie…

W „lekkiej” wciąż ciekawie. 

Michał Haratyk, kulomiot (194 cm wzrostu. 27 lat; 136 kg wagi) wypchnął kulę na odległość 22,32 m, co jest rekordem kraju i „argumentem” na skalę światową. Pojęcie o sportowej wartości wyniku daje recenzja posła-mistrza olimpijskiego Szymona Ziółkowskiego:

22.32 to wynik dający 1260 punktów rankingowych. Wynik równy z np. 84.25 w rzucie młotem, 1.42.22 na 800 metrów, czy 19.75 na 200! Rewelacyjny rekord Polski…

A ważne jeszcze i to, że: a) pozostałe rzuty były również imponujące; b) Pan Michał w kolejnych zawodach rekord powtórzył; czyli- norma, nie tylko uśmiech fortuny…

W ogóle na rzutniach jest ciekawie. Panowie Nowicki Fajdek raz po raz rzucają młotem dalej niż 80 metrów… i tak dalej.

Ciekawie także pod niebem.

W rumuńskiej Devie zakończyły się Mistrzostwa Świata w Akrobacji Szybowcowej. Miło nam poinformować, że tytuł mistrza świata w klasie Advanced zdobyła Patrycja Pacak.

Jest to pierwsze mistrzostwo świata w tej klasie zdobyte przez kobietę. Patrycja Pacak jest w kadrze narodowej od 2017 roku.

Na mistrzostwach w Devie Patrycja Pacak zdobyła w sumie 4 medale:
– za wiązankę Free Known (znaną) – brązowy medal
– za wiązankę Free Unknown (pierwszą nieznaną) – brązowy medal
– za sumę wiązanek nieznanych – srebrny medal
– w klasyfikacji generalnej – złoty medal
oraz Puchar Przechodni „The Roland Köng Wold Advanced Aerobatics Trophy”

Szukałem więcej danych z życiorysu. Coś tam znalazłem, ale nie za wiele, Sporty lotnicze, które wielbię od lat, nie rozpuszczają dziennikarzy opowieściami, raczej rażą skromnością w tej mierze. Co często stawiałem za zarzut? Nie wiem więc — panna czy mężatka, ale wiem, że już wcześniej wykazała się srebrem w podobnej imprezie, a najważniejsze — że musi być wspaniale wyszkolona oraz odporna, jeśli w takim stylu wytrzymuje przeciążenia, które niesie akrobacja. PIERWSZA W ŚWIECIE kobieta- przypominam… Na maszynie — dorzucę — rodzimej produkcji.

No i wiem, że kolebką życiową oraz lotniczą jest Częstochowa. Ma to miasto szczęście także do „życia w chmurach”. Kiedyś Janusz Darocha, jeden ze światowej elity sportowo latających pilotów samolotowych (dodatkowo — strażak), teraz Pani Patrycja. Może panna? 

Jeszcze jedno skojarzenie – trochę zabawne, bo związane z zawodem. Profesja strażacka zapracowała w historii na wiele zaszczytów sportowych. Właśnie pan Darocha — wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy w lataniu precyzyjnym i rajdowo-nawigacyjnym; złoty łyżwiarz z Soczi Zbigniew Bródka, też strażak… Też praktykujący…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.