26.08.2019
Kolega podesłał mi link do rozmowy (trwa 5 min) z kard. Krajewskim, o którym słyszałem, że jest kolegą abpa Jędraszewskiego i któremu ten drugi zawdzięcza nominację krakowską. To nagranie z pielgrzymki do Częstochowy zarejestrowane 25 sierpnia 2019 roku.
Wprawdzie byłem sceptyczny, ale odsłuchałem i nie żałuję. Może to przełom? Polecam:
Kard. Krajewski o tym, jak ewangelizować osoby homoseksualne [WIDEO]
Kościół, Wiadomości – Kardynał Konrad Krajewski odpowiada na pytania pielgrzymów. Mówi między innymi o tym, kiedy papież Franciszek jest najbardziej denerwujący, kiedy ludzie
Redakcja portalu misje.pl podaje tylko krótką informację:
Kardynał Konrad Krajewski odpowiada na pytania pielgrzymów. Mówi między innymi o tym, kiedy papież Franciszek jest najbardziej denerwujący, kiedy ludzie najbardziej go nie lubią. A także o tym, w jaki sposób ewangelizować osoby homoseksualne. Prawdopodobnie będziecie zaskoczeni.
W istocie te kilka minut zaskakuje. Zastanawiam się, dlaczego słowa Krajewskiego nie trafiły na czołówki polskich gazet i portali. Ani kościelnych, ani prawicowych, ani liberalnych. Nic, Cisza kompletna.
Szkoda, kardynał określany jako przyjaciel papieża jest znaczenie ważniejszy niż lokalni watażkowie pokrzykujący o „tęczowej zarazie” czy równie nie na miejscu „non possumus”. Co gorsza, oni (nie wymieniam nazwisk, bo jest ich legion) nie tylko nie wycofują się ze swoich idiotycznych i nasyconych nienawiścią słów, ale idą w zaparte i twierdzą, że mają rację. Co gorsza, są ogłaszani jako niezłomni rycerze słusznej sprawy. I to zarówno przez najważniejszych polityków rządzącej partii, jak i przez prawicowych publicystów opiewających dostatnie i wspaniałomyślne poczynania rządzących.
Tymczasem w słowach „najmłodszego kardynała z Polski” pojawiły się akcenty, w które warto się wsłuchać. Są one polemiczne wobec zachować i słów większości polskich biskupów. W kościelnych realiach oznacza to zdecydowany sprzeciw wobec nadwiślańskiego wzmożenia patriotyczno-religijnego.
Konrad Krajewski mówi innym głosem. Powiada, że on te marsze równości to by zaprosił do swojej katedry, wysłuchałby ludzi — z tego prostego powodu, że tak zachowywał się Jezus. Powiada też, że papież Franciszek najbardziej denerwuje wtedy, gdy cytuje Ewangelię i słowa Jezusa.
Może więc warto uwzględnić i ten głos w naszym postrzeganiu katolicyzmu. Coś mi się wydaje, że niebawem stanie się głosem obowiązującym. I tak jak w sądownictwie powoli zaczyna się odwrót od kasty ziobrystów, tak w PKRK (Polskim Kościele Rzymsko-Katolickim) słowa kardynała Krajewskiego wyznaczają kres dominacji mowy nienawiści. Również w Polsce.


Temu panu kardynałowi nie wypada mówić czego innego wśród pielgrzymów, bo on mówi jak kolega a nie jako hierarcha. Jedraszewscy, Gądeccy mienią sie być wieksi od papieża, a pewnie nawet i od ichniego boga.
Chciałbym wierzyć w tę zmianę polskiego KRK w stronę ewangelii. Niestety nic tej zmiany nie zapowiada. Inna rzecz, że jestem człowiekiem małej wiary i to może przez to?
Inni kardynałowie (np. Grocholewski, Dziwisz) też pielgrzymują (no może raczej wygłaszają kazania do pielgrzymujących) więc miejsce nie dla wszystkich jest wyznacznikiem wygłaszanych treści. Zmian w Imperium Sovieticum czy w innych też nic nie zapowiadało, a jednak padły. Nie sądzę by PKRK był wyjątkiem z tej reguły. A co do wiary, ja nie tyle wierzę ile obserwuję.
Raczej Krajewski nie chciał już Jędraszewskiego w Łodzi ( ponoć był kiepskim biskupem).Ciągle gada, że nic lepszego Łodzi nie mogło się trafić niż Ryś, to chyba nie przypadek 😉 zresztą ta wypowiedz to dowód jak bardzo różni się kardynał od Jędraszewskiego.
Lokalni watażkowie mają coś do ugrania z władzą, dlatego powtarzają te glupoty o zarazie. To wszystko wygląda na ” ślub z rządem”. Skoro Rydzyk ugrał 200 mln to opłaca się wspierać kampanie.
Dlaczego słowa kard.Krajewskiego nie trafiły na czołówki polskich gazet i portali? Ani kościelnych, ani prawicowych, ani liberalnych? Dlaczego cisza kompletna? Otóż, według mnie dlatego, że ten przyjaciel papieża Franciszka denerwuje ich wszystkich, i z prawa, i z lewa, swoją mądrą i głęboko ewangeliczną postawą. Zero hipokryzji, zero wyrachowania, zero manipulatorstwa czy małodusznego kunktatorstwa. Nikomu nie opłaca się nagłaśniać mędrca.. Ani tym bardziej przejąć się jego słowami.. Oto smutna odpowiedź. Kardynał Konrad nie tylko pięknie mówi, on także pięknie żyje, według tych słów. Spotkałam go w Rzymie, w Watykanie, i miałam szczęście poobserwować. I zachwycić się….