Zbigniew Szczypiński: Od propagandy do agitacji…

22.01.2020

Aż gęsto na politycznej scenie. Nie będę „dokładał do pieca” w sprawie ogólnie pojętej praworządności, komentował wypowiedzi Andrzeja Dudy – zajmującego urząd prezydenta RP, kabaretowych zagrań Kancelarii Sejmu miksującego marszałka Grodzkiego ze zdjęcia i z komunikatu o spotkaniu z panią Nancy Pelosi, spikerem Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych… To są zagrania niemieszczące się w żadnym standardzie.

To, na co chciałbym zwrócić uwagę to zagrożenie, jakie niesie rozpoczynany właśnie w TVP Jacka Kurskiego cykl audycji pod wielce znaczącym tytułem „Kasta”. To program o różnych wyrokach sądowych zawsze w bardzo „gorących” sprawach. Mamy za sobą pierwszy odcinek. Obejrzałem go. Został dobrany tak, że musi robić wrażenie. Jakaś historia eksmisji wielodzietnej rodziny, zaawansowana ciąża eksmitowanej kobiety, zasiedlenie odzyskanego mieszkania przez córkę księgowej pracującej w tej spółdzielni mieszkaniowej…

Wiemy już więcej, niż to co podała telewizja Kurskiego. Nic w tej sprawie nie jest tak proste, jak by się wydawało. Materiał telewizyjny został, jak zawsze, tak przygotowany, aby do widza dotarła prosta prawda – źli są prezesi spółdzielni mieszkaniowych, jeszcze gorsi komornicy prowadzący eksmisje, a najgorsi to sędziowie, którzy wydają tak niesprawiedliwe wyroki. Wszystko jak trzeba, jak potrzebne jest władzy w jej wojnie z sądami i niepokornymi sędziami.

Chciałbym przestrzec przed lekceważeniem tego programu. To jest dobrze pomyślane, to są działania jak z podręcznika propagandy. Każdy, kto choć trochę zajmował się teorią działań propagandowych, musi znać rozróżnienie pomiędzy propagandą a agitacją. To elementarz. Jeżeli tak, to jest oczywiste, że wszystkie głośne wydarzenia w obronie trójpodziału władzy, niezależności sądów i niezawisłości sędziów, cała nasza praca na rzecz wyjaśnienia tych skomplikowanych spraw publiczności, plasuje te działania po stronie propagandy. To tam jest miejsce na racjonalne argumenty, na odwoływanie się do zasad, traktatów, konstytucji. To jest „zimny” przekaz, jego przyjęcie wymaga racjonalnego skupienia, zrozumienia, wysiłku intelektualnego. To trudne.

Tematy i sposób ich prezentacji w TVP pod wspólnym tytułem „Kasta” są gorące. Pokazują żywych ludzi, mających nazwiska, mówiących własnym głosem, często łamiącym się z emocji czy wzruszenia. To jest dokładnie to, co wypełnia treść pojęcia agitacja. Tu jest miejsce na konkret, na osobę, na łzy i wzruszenie. Materiał agitacyjny nie ma nas niczego nauczyć, ma nas poruszyć, tak abyśmy zaciskając zęby, powiedzieli … a to świństwo, a to niesprawiedliwe, tak dalej nie może być…

Żyję wystarczająco długo, aby wiedzieć, że w każdym środowisku można znaleźć przykłady ludzi złych, nieetycznych. W setkach tysięcy wyroków sądowych można znaleźć takie, które są rażącym uchybieniem, zwykłym oszustwem, czymś, co nie powinno nigdy nastąpić, ale się zdarzyło. Mając ekipę, pieniądze, własne medium, jakim jest publiczna telewizja zasilana z publicznej kasy, da się wyprodukować takie programy, które absolutnie wygrają z marszami czy czuwaniem pod sądami. W walce o rząd dusz program agitacyjny jest bardziej skuteczny niż najlepiej pomyślany program propagandowy.

Taka jest prawda i trzeba się z nią zmierzyć, planując działania protestacyjne przeciwko tej „reformie” wymiaru sprawiedliwości, z jaką mamy do czynienia.

Pójdę jutro, jak zawsze, na wezwanie KOD-u pod gdański sąd i policzę — ilu nas przyjdzie, posłucham, co mają do powiedzenia organizatorzy. Tyle mogę…

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk


Ur. 11 sierpnia 1939 w Gdyni – poseł Unii Pracy na Sejm II kadencji. Działał w pierwszej „Solidarności”. Po ponownej legalizacji związku, od 1991 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych w zarządzie regionu NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

Przewodniczący Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com