Ernest Skalski: Dla kogo błogi ten maj?

03.05.2020

Photo by Matryx on Pixabay

Co się zmieni między 10. i 23 maja?

W sprawozdaniach resortu zdrowia wyraźnie będzie spadać ilość zakażeń i będą znoszone kolejne ograniczenia. Słabnie zaraza! Czy słabnie naprawdę, czy też akurat będzie to szczyt zapowiadany przez ministra Szumowskiego, tego nie będziemy wiedzieli, przy skandalicznie niskim i chaotycznym testowaniu. Ważne jest, że ludzie to kupują. Wiadomo, że dalsze trwanie ograniczeń to jeszcze większa klęska gospodarcza. A poza tym, jak długo można bez fryzjera, knajpy i kina. Życie wraca, powiedzmy, zbliża się do normy. Jeśli więc 4 maja można się będzie tłoczyć w galerii handlowej, to 23., w odstępach i w maseczkach można będzie wchodzić do lokali wyborczych, gdzie też w odstępach i maseczkach, siedzieć będą członkowie komisji.

Jarosław Kaczyński nie odpuszcza. Pod znakiem zapytania stoją wybory pocztowe? Tym lepiej; 23 maja zrobimy tradycyjne, w lokalach, plus margines listownych. Zmiana daty wymaga łamania prawa, lecz od tego jest ofis pani Przyłębskiej, by stwierdzić konstytucyjność wszystkiego, co prezes zaaplikuje. OBWE i TSUE nie będą się czepiać spraw drugoplanowych. Kto miał kampanię, kto nie miał. TVP wszystkich zdąży zaprosić.

Senat i Sejm mogą „wybory Sasina” odrzucać lub nie. Stały się kozą wprowadzaną do ciasnego mieszkania, by po jej wyprowadzeniu zdawało się ono luźniejsze. W tej sytuacji rozmowy Gowina z opozycją stają się bezprzedmiotowe, on już nie zostaje marszałkiem Sejmu, lecz jako syn marnotrawny Kaczyńskiego, głosi, że 23. wybory mogą już być.

Co gorsze, uważa tak również marszałek Senatu, Grodzki. Nie staje argumentów? Nastawiony był na opór przeciw korespondencyjnym. Czegoż więc można oczekiwać po PSL i Lewicy? Biedroń i Kosiniak-Kamysz byli gotowi na wzięcie udziału nawet w niechcianych wyborach korespondencyjnych. Na lodzie zostaje przewodniczący Budka, kontynuując opór. Zmieni stanowisko, czy nie, Platforma ponosi straty i mało kto ją będzie żałował.

Na dziś wygląda to tak, że Kaczyński na pięć lat zatrzymuje swojego prezydenta, na prawie cztery – większość sejmową, z Senatem nie musi się liczyć. Ktoś mu się tam bez ostentacji sprzeda, w jednym czy drugim głosowaniu. Rozbija opozycję, osłabiając jej główną siłę. Do kolekcji sądów dochodzi mu Najwyższy, a on namacalnie sprawdza, że może manipulować prawem w większym stopniu niż dotąd.

Na dziś.


Ernest Skalski

Dziennikarz, historyk


Ur. 18 stycznia 1935 r. w Warszawie
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. Magdalena Ostrowska 2020-05-03
    • Mr E 2020-05-03
  2. Andrzej Goryński 2020-05-04
  3. PK 2020-05-05
  4. narciarz2 2020-05-06
  5. narciarz2 2020-05-06
  6. narciarz2 2020-05-06
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com