01.06.2020

Wkrótce ukazać się ma książka pt. „Cham niezbuntowany”. A w niej porcja antysemickiego jadu. Nie byłoby sensu o niej wspominać, gdyby nie to, że autor — niejaki Ziemkiewicz, który — gdy tylko ma okazję — nie tylko przeinacza fakty, ale, co więcej, pluje na wszystko i wszystkich, którzy otwarcie dowodzą i pokazują, jak daleko posuwają się antysemici.
W antysemickim paszkwilu „Cham niezbuntowany” czytamy m.in.:
syjonizm pod wpływem Holocaustu, a raczej mitu Holocaustu, który sam zbudował, nabrał szczególnego okrucieństwa. Shoah dowiódł, twierdzą dziś jego prominentni przedstawiciele, że Żydzi muszą być bezwzględni.
Autor „Chama niezbuntowanego” wpisuje się w retorykę marca 1968. Jest coś paskudnego w tym antysemickim paszkwilu.
Jerzy Klechta
