Andrzej Lewandowski: Obrotowy

03.06.2020

ECHA WYDARZEŃ: Gdybym obserwował polskie media z zagranicznej oddali – pewnie bym uznał, że wśród najważniejszych TU „obrotowych i rozgrywających”: jest pan prezes Zbigniew Boniek. Więcej go w sieci niż kandydatów do tytułu pierwszej osoby w kraju. Nawet najważniejszy prezes wypada blado. Zibi – efektownie mówi, a prezes skutecznie wciąż rządzi. Niestety… Ale to inna opowieść.

Pan Zibi to – i klubom futbolowym przygada, i związkową forsą sypnie – według swoich pomysłów; i z „obatela”, z którym współrządzi PKOl – em się twitterowo pośmieje; i elegancję – w kratkę – pana J. jako głęboko prowincjonalną zrecenzuje…

Nie kpię, nie krytykuję, nawet o przesadzie się nie zająknę. Każdy ma prawo, każdy wykorzystuje szansę wedle własnych wyobrażeń. Raczej podziwiam. Że On, to taki gejzer temperamentu. I na swój sposób za wzór ludziom sportu stawiam.

Bo tak w ogóle, to SPORT w Sieci, jako najnowocześniejszej platformie wymiany informacji i poglądów itp., jest raczej niemy. Jeszcze ze dwaj – trzej prezesi (Wróblewski. Słomiński…) czasem dadzą głos, ale … kto ich usłyszy…? Nie ma wciąż przecież w światku sportowym mody na powszechne rozmowy w sieci. Nawet na CZYTANIE tego, co już inni zaproponowali. Jako reguła – wciąż wiek miniony; najwyżej związkowa strona informacyjna… Albo „coś” na olimpijskich koturnach dostojeństwa.

A Bońka słyszy każdy – i zwolennicy, i oponenci, i prezydent, i premier… Dzięki temu – piłkarze już grają, bo czas „odmrożenia” urzędowo przyszedł wcześniej niż w innych sportach.

Grają bez widowni, ale za pensje oraz o punkty. A wkrótce będzie i widownia. Boniek ze związkiem marzyli o zapełnieniu 20 procent trybun stadionów, na których grają kluby, premier dorzucił – od siebie – pięć procent i tak to część groźby boiskowej samotności wkrótce zostanie oddalona.

Czas pokaże (i statystyki, które wciąż alarmują), czy ów krok ściśle wiąże się z oceną stanu spraw, stanem dyscypliny w urzeczywistnianiu programu odmrażania, czy też bardziej wynika ze… zdolności negocjacyjnych oraz aktywności w tej mierze.

Jestem za obrazem prawdziwym, malowanym oboma pędzlami. Teatr z aktorami bez widowni nie jest przecież teatrem, ale też … każdy teatr ma widzom zaoferować szatnię, by było gdzie bezpiecznie zostawić paltocik, ubikację – żeby…, i wyjścia ewakuacyjne…

Pan Zbigniew – od zawsze wulkan – zaproponował nową jakość. Nawet prosta wieść, że finał Pucharu Polski odbędzie się w Lublinie – w tym „wykonaniu” ma jakby większą wymowę niż sucha informacja o decyzji… A że czasem i Zibi zgrzeszy słowem publicznym albo rozminą się nasze poczucia humoru? Któż składa się tylko z zalet i słuszności?...

Wirus nie ustępuje, ale sport też się nie lubi poddawać. Wyżej było o piłce, wiadomość o wielu powrotach do treningu ma miarę zawodu. Lekka wkrótce się pokaże w Chorzowie, belgijski trener polskich mistrzów siatkówki znów się wziął do roboty, gdy tylko urzędowo dostał szansę…

Na marginesie: podoba mi się pan Hayden, bo nie gada o gonieniu czasu, który już wirus zabrał, lecz zaleca ostrożność. Zakłócenie rytmu pracy to z jednej strony nie koniec świata, z drugiej jednak – mięśnie, ścięgna, płuca itd. domagają się spokojnie stosowanych starań o powrót do maksymalnej wydolności. Każdy niby o to solowo dbał, jednak nie każdy jest Panem Robertem, który nawet w przerwie tak pracuje nad sobą, że skutków pauzy nie widać… I myślę, że gdy kiedyś wreszcie świat da sobie radzę z wirusem – rekordy będą wciąż padały seryjnie. Przerwa pójdzie w niepamięć…

Zafiniszuję. Apelem do Pani Minister Sportu. By nadal po pierwsze zajmowała się tym, co sportowe, a nie otoczką itp. Ktoś zaczął fatalnie doradzać. Najpierw jakieś rzecznikowe degradacje i nominacje – w atmosferze głupiutkiego skandaliku, ostatnio wydukana publicznie obrona kolegi – ministra. Atakowanego – podobno – bez dania racji… Nie treść, a forma mnie zdenerwowała. Nie odmawiam nigdy i nikomu prawa do publicznego dzielenia się tym, co wie i co myśli. Ale niekoniecznie musi mieć to formę orędzia (i tak już dawno ceremonialność dostojnego określenia diabli wzięli) czy urzędowej „konferencji prasowej ministra sportu”. Nie da się – po prostu, po ludzku? ZIBI – obrotowy i rozgrywający, daje niezły przykład…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego “Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com