Telewizja pokazała (616)

06.08.2020

Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Podobnie jak gen. Anders uważam, że tych, co zdecydowali o wybuchu powstania należało postawić przed sądem wojennym.

Powstanie nie miało szans na zwycięstwo, o czym wiedzieli ci, którzy wydali rozkaz rozpoczęcia. Pociągnęło za sobą zburzenie Warszawy, zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych, w tym ok. 33.000 dzieci.

Umysłowość dowództwa ilustruje rozkaz gen. Chruściela „Montera”, jednego z dowódców powstania:

– Kto nie będzie miał broni palnej, dostanie granaty, a dla kogo zabraknie granatów, niechaj bierze do ręki kamień, łom czy siekierę i tym zdobywa broń dla siebie.

Kto czytał relacje z powstania ten wie jaki to był koszmar, co przeszli mieszkańcy Warszawy i co odczuwali. Tymczasem znowu mamy narrację pod tytułem „jak słodko jest umierać za ojczyznę”.

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\360 b.jpeg

* * *

Ciekawe jak potoczą się losy ruchów obywatelskich Szymona Hołowni i Rafała Trzaskowskiego. Takie ruchy wymagają stałej pracy organizatorów. Elektorat Kaczyńskiego został wypracowany w długim procesie, gdzie co pewien czas podsuwano ludziom jakieś nowe wydumane draństwo przeciwników, którzy zamordowali najlepszego z prezydentów, prowadzą jakieś konszachty z Unią Europejską, walczą z Kościołem, chcą ludziom zabrać przywileje, a sami opływają w dostatki i gardzą zwykłym obywatelem. Bez tego pierwotny entuzjazm by się dawno wypalił.

Żadne pojedyncze zdarzenia nie służą długo za paliwo. Mieliśmy kult Jana Pawła II, bo to największy Polak (dlaczego największy? – bo wybrano go papieżem). Po śmierci JP2 wszyscy przyrzekali poprawę i dobro, nawet kibice wrogich drużyn piłkarskich, i tych przysiąg starczyło na tydzień. Parę lat temu w proteście przeciwko polityce PiS dokonał samospalenia Piotr Szczęsny, ale już chyba nikt o nim nie pamięta – podniosła się fala oburzenia na PiS i opadła. Czy organizatorzy ruchów społecznych będą umieli podtrzymać ogień protestu?

* * *

Zbliża się rok szkolny a dyrektorzy szkół nie mogą się doprosić z ministerstwa instrukcji, jak mają postępować w określonych przypadkach kontaktu z wirusem, zagrożenia, czy i kiedy wprowadzać nauczanie zdalne i czy ministerstwo zamierza zapewnić odpowiedni sprzęt, czy będą badani nauczyciele i uczniowie, jaka będzie sytuacja rodziców dzieci, kiedy trzeba będzie zamknąć szkołę (zasiłki) itd. Ministerstwo milczy, a rzecznik, wyjątkowy kretyn, powiedział, że on nie wie, jaka będzie sytuacja 31 sierpnia więc nie mogą teraz nic zalecać. Cynizm owszem też, ale wśród rządzących zdają się przeważać niskie kwalifikacje i takiż rozum.

Wreszcie jest decyzja ministerstwa: 1 września zajęcia zaczną się w szkołach normalnie.

Niedawno zamieściłem tu zdjęcie z korytarzy szkolnych w czasie przerwy – mnóstwo uczniów, nie wszyscy chyba dążą wpaść do toalety.

szkoła 2

Fajnie brzmią zalecenia GIS: rekomenduje się taką organizację pracy, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych, i ograniczy gromadzenie się uczniów na terenie szkoły. Jak podzielić ewentualnie klasy na mniejsze zespoły i kto i gdzie by te mniejsze klasy nauczał?

Teraz uczniowie i nauczyciele będą się spotykać w klasach bez masek. Wystarczy jedna zakażona osoba, żeby zakazić większą liczbę osób. Zapewne starsi nauczyciele zechcą odejść na emeryturę, chorzy na inne choroby – na zwolnienia, i co wtedy? Ta sytuacja wymaga dodatkowego wzrostu nakładów na szkoły, ale o tym cisza.

* * *

W rocznicę Powstania Warszawskiego odbył się marsz naszych faszystów – witają się hitlerowskim pozdrowieniem i z trudem maskują faszystowskie gadżety. Policja ochraniała marsz. Nacjonaliści zerwali tęczową flagę, nieśli transparenty z napisami, m.in. „Normalna rodzina – silna Polska”. Szef Rot Marszu Niepodległości w Warszawie Paweł Kryszczak powiedział, że „krew Powstańców Warszawskich i cywilów, którzy tutaj polegli”, mają na sobie Niemcy, Armia Czerwona i „polscy komuniści, którzy z nimi współpracowali“. Koordynator struktur marszu Mariusz Piotrowski powiedział: – Wierzę, że nasza ojczyzna będzie kiedyś wielką Polską katolicką, Polską, z której będzie brał przykład cały świat.

Wzdłuż trasy marszu stali mieszkańcy Warszawy i trzymali w milczeniu białe róże. Zostali spisani przez policję i skierowano wnioski do sądu o zakłócanie marszu. W takim kraju żyjemy.

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\436 b, 560 c,616 b.jpg

* * *

Dziwi mnie, że co pewien czas ktoś polemizuje z „ideologią” Kaczyńskiego. Tam nie ma żadnej ideologii, tylko zdobywanie i utrzymywanie władzy. Jeżeli teraz broni katolickich konserwatywnych poglądów, widzi zagrożenie dla nich w Unii, to jest tylko ukłon w stronę ciemnego Kościoła, który ma duży wpływ na ciemny elektorat. Kiedy trzeba było zdobywać głosy w wyborach, Kaczyński chwalił nawet Gierka i pochwaliłby każdego, jeśli by mógł w ten sposób zdobyć głosy. Robią tak zresztą wszyscy politycy i skręcało mnie, kiedy Trzaskowski wychwalał Lecha Kaczyńskiego i obiecywał docenić jego zasługi.

Media państwowe są opanowane przez PiS i będzie się on starał opanować ich jak najwięcej. To klucz do utrzymania władzy. Pamiętamy jak przed wyborami prezydenckimi Borys Jelcyn miał 3% poparcia, chore serce i stałe problemy z alkoholem. Intensywna kampania w mediach przyniosła mu zwycięstwo z dużym poparciem.

Cezary Michalski:

Żadna informacja, która mogłaby zedrzeć teflon hipokryzji władzy, nie dociera do elektoratu prawicy, jeśli pojawia się w niepisowskich mediach.

Jeżeli opozycja nie dotrze do elektoratu zaczadzonego przez pisowskie media to przegra.

* * *

Marek Migalski przejechał się po opozycji i słusznie. Opozycja poza krytykowaniem PiS i czekaniem aż coś się stanie i PiS utraci władzę, nie zrobiła nic. Wszystkie ruchy były pozorowane a w partiach toczyła się ta sama walka o wpływy co dawniej.

Pamiętają Państwo utworzony parę lat temu przez Platformę Gabinet Cieni? Miał na bieżąco oceniać działania władzy, proponować własne rozwiązania. Ale chyba przeszedł do przestrzeni wirtualnej, bo nic nie było o nim słychać.

Cztery lata temu Marek Borowski pisał:

Trzeba się uzbroić w cierpliwość […], ale nie czekać z założonymi rękami. To już kieruję raczej do moich upartyjnionych koleżanek i kolegów – to bardzo dobrze, że są razem, ale już trzeba zacząć przygotowywać wspólne stanowiska w formie projektów ustaw dotyczących kształtu państwa. Czy nawet jakichś drobnych zmian konstytucyjnych, np. w sprawie przyjmowania przysięgi od sędziów Trybunału. Teraz [opozycja] nie może. Ale powinna mieć pakiet uzgodnionych projektów. Na zasadzie: z tym idziemy do wyborów i to będziemy realizować. Służba cywilna, prokuratura, media, inwigilacja, Trybunał… Taki powinien być przekaz: regulujemy te kwestie nadbudowy, które tworzyły państwo z ukształtowanym trójpodziałem władzy, o wyraźnie zakreślonych kompetencjach, a także państwo sprawiedliwe i uporządkowane, dające szansę ludziom, niepartyjniackie właśnie. Bo wyciągnęliśmy wnioski z tych dwudziestu paru lat. […] Przydałby się taki opozycyjny parlament, który działałby w formie cyklu konferencji i spotykał się np. w Sali Kolumnowej Sejmu i tam przeprowadzał debaty nad własnymi projektami ustaw. Tak jak należy: z udziałem organizacji społecznych, ekspertów itp. Za trzy lata taki pakiet byłby wspólny dla całej opozycji demokratycznej. To pokazałoby, że opozycja wyciąga wnioski z przeszłości. Bo wprawdzie rząd PO-PSL dość sprawnie przeprowadził walkę z kryzysem, ale inne obszary funkcjonowania państwa (wymienione już służba cywilna, prokuratura, media publiczne, sprawność sądów itp.) – to nieszczęście.

To, że rozsądne propozycje Marka Borowskiego nie zostały wdrożone, świadczy o miałkości opozycji. Stale ze sobą konkurują i nie potrafią wypracować nawet minimum wspólnego programu współpracy.

* * *

Nie ma wątpliwości, że cała ta ideologia LGBT wyrastająca z neomarksizmu, pochodzi z tego samego korzenia, co niemiecki narodowy socjalizm hitlerowski, który jest odpowiedzialny za wszelkie zło II wojny światowej, zniszczenie Warszawy i zamordowanie powstańców. Korzeń jest ten sam.

To powiedział Przemysław Czarnek, poseł PiS, doktor habilitowany nauk prawnych, adiunkt Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2015 do 2019 wojewoda lubelski, poseł na Sejm IX kadencji.

* * *

Dr Tomasz Witkowski, psycholog:

Już dawno nic mnie tak nie zbulwersowało, jak to, że Jarosław Kaczyński w Telewizji Trwam straszył starsze osoby, że polscy liberałowie będą, podobnie do tych z Zachodu, wyłączać urządzenia podtrzymujące życie w szpitalach, straszył śmiercią. Wiele starszych osób nie jest w stanie takich informacji sprawdzić zarówno ze względu na swoje kompetencje intelektualne, jak i z braku kompetencji cyfrowych, często też nie potrafią czytać po angielsku. Następnego dnia kandydat na prezydenta Andrzej Duda zapewniał, że zrobi wszystko, żeby kultury liberalnej nie dopuścić do władzy, że nigdy nie zgodzi się na eutanazję.

* * *

Na warszawskich pomnikach aktywiści walczący z homofobią zawiesili tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego. Prokuratura uznała, że doszło do obrazy uczuć religijnych (jeden z pomników to postać Chrystusa) oraz znieważenia pomników. Okazuje się, że pomniki można znieważyć wieszając flagę.

Policja wykryła część sprawców i trafili oni do aresztu, widocznie bardzo zagrażali bezpieczeństwu ludzi. Do jednej z podejrzanych dziewcząt przyszli policjanci, nie przedstawili się, skuli jej ręce kajdankami i wywieźli ją w nieoznakowanych radiowozie. Nikomu z siepaczy nie wpadło do głowy, że można było wysłać wezwanie i podejrzana by przyszła.

Cóż, ci ludzie są sami sobie winni. Gdyby urządzili marsz, do tęczowych flag dołączyli polską i namalowaną powstańczą kotwicę, nieśli obrazy JP2 i paru świętych, krzyczeli coś przeciwko Niemcom i „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, to kto by ich się czepiał.

* * *

Janusz Gajos skrytykował Kaczyńskiego i od razu odezwali się pisowcy, starając się poniżyć Gajosa. Pani Mazurek nazwała Gajosa prostakiem i odniosła się do jego roli w serialu „Czterej pancerni i pies”. Także panowie Gliński i Terlecki dołączyli do chamskiej nagonki.

Wojciech Mann:

Aż serce rośnie, kiedy się patrzy, jak krzepną i rosną w siłę nowe elity: Mazurek, Terlecki, Gliński. Jak niestrudzenie, dla dobra kraju, oddzielają ziarno od plew: siebie, nieskazitelnych i prawych, od prostaków, takich jak Janusz Gajos.

Wadą wszystkich niemal polityków jest to, że kiedy zostaną wybrani do parlamentu czy awansują w urzędach, poczuwają się w obowiązku pouczać innych o tym co jest dobre a co złe. Przypomnę panią Szydło, która swego czasu krytykowała prezydenta Macrona, kiedy wyraził się krytycznie o Polsce. Pani premier powiedziała:

Być może jego [Macrona] aroganckie wypowiedzi wynikają z braku doświadczenia i obycia politycznego, co ze zrozumieniem odnotowuję, ale oczekuję, iż szybko nadrobi te braki i będzie w przyszłości bardziej powściągliwy.

Z tej okazji OKO.press porównał doświadczenie i obycie prezydenta Macrona i pani premier.

Macron (40 lat):

– ukończył Ecole Nationale d’Administration, szkołę elit politycznych;

– w wieku 29 lat wstąpił do Partii Socjalistycznej (był w niej 3 lata);

– po studiach był przez trzy lata asystentem słynnego filozofa Paula Ricoeura, potem przez rok pracował w gospodarczej administracji państwowej, a następnie przez cztery lata w potężnym banku Rothschild & Cie Banque, gdzie prowadził kilka dużych transakcji, m.in. zakup przez Nestle filii koncernu Pfizer za 9 mld euro (co uczyniło go milionerem);

– w latach 2012–14 był zastępcą sekretarza generalnego Pałacu Elizejskiego (za prezydentury Hollanda), w rządzie Manuela Vallsa (2014–2016) był ministrem finansów, wprowadzając w życie rozwiązania, które miały ożywić francuską gospodarkę;

– w kwietniu 2016 założył własny ruch polityczny En Marche!, a 30 sierpnia odszedł z rządu po konflikcie z prezydentem Hollandem. I turę wyborów na prezydenta Macron wygrał z 8,7 mln głosów, w II turze pokonał Marie Le Pen zdobywając 20,8 mln głosów.

Szydło (54 lata):

– ukończyła etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim, a potem przez sześć lat była tam na studiach doktoranckich, ale niestety bez powodzenia. Zaliczyła za to studia podyplomowe z zarządzania kulturą (SGH, 1997) i zarządzania samorządem terytorialnym w UE (Akademia Ekonomiczna w Krakowie, 2001), już jako burmistrz Brzeszcza;

– pracowała jako asystent w Muzeum Historycznym Krakowa (1987–1995), potem „stworzyła od podstaw” libiąski Dom Kultury. W wieku 34 lat została dyrektorem Ośrodka Kultury w Brzeszczach, a w 2004 wiceprezesem tamtejszej Ochotniczej Straży Pożarnej. W wieku 35 lat została burmistrzem Brzeszcza (ok. 11 tys. mieszkańców), najmłodszym w Małopolsce i była nim przez siedem lat. Równolegle była też radną AWS powiatu oświęcimskiego (1998–2002);

– w wieku 42 lat wstąpiła do PiS (pierwotnie chciała do PO);

– w 2015 została szefową kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, a następnie premierem rządu.

Pytanie: jakie braki powinien nadrobić Macron, żeby móc dorównać Beacie Szydło?

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com