Ożeniony ze szlachcianką (20)

16.01.2021

Stołpce nad Niemnem, miasto w dawniej guberni mińskiej, po pierwszej wojnie światowej włączone do Polski, dziś Białoruś, jest w naszej rodzinnej legendzie. Było to miasto, z którego pochodziła rodzina mojego ojca Kusznera. Do śmierci matki w 1987 roku wiedziałem tylko tyle, że dziadek Mosze Kuszner, opuścił Stołpce, żeby studiować stomatologię w Saratowie i jako dentysta osiedlił się i założył rodzinę w Łęczycy, że jego trzej bracia wyemigrowali do Ameryki, ale ślad po nich zaginął, że w latach trzydziestych moi rodzice spędzali w Stołpcach wspaniale wakacje, zaprzyjaźniając się szczególnie z młodą kuzynką ojca, Rywką Kantorowicz, która wśród 3 tysięcy Żydów zamordowanych w Zagładzie zginęła razem z resztą wielodzietnej rodziny Kusznerów. Miałem więc dwa miasteczka duchów: Łeczyca i Stołpce.

10 lat po śmierci matki dostałem list od urodzonej w Stołpcach znajomej, która oglądała mój film „Shtetl”. Poprzez jej kontakty z innymi ludźmi pochodzącymi ze Stołpców, dowiedziałem się, że Rywka Kantorowicz żyje i mieszka w Izraelu. Zadzwoniłem do niej i umówiłem się na spotkanie w Stowarzyszeniu Żydów ze Stołpców w Tel-Avivie.

Na schodach spotykam jednego z nich. — Drodzy panowie i panie, obywatele, oto Marian Kuszner, człowiek ze Stołpców — przedstawia mnie, gdy wchodzimy na salę. Na ścianach wiszą obrazy sprzed lat: fotografie szkolne, portrety ślubne, zdjęcia rodzin i przyjaciół.

Podchodzi do mnie stara kobieta. Twarz ma pokrytą zmarszczkami.

— Rywka! — Wpadamy sobie w objęcia. — Maryś! Gdy patrzę na ciebie widzę twojego ojca! Ma 87 lat, wdowa po drugim mężu, przez całe życie pracowała jako pielęgniarka.

W mieszkaniu pokazuje mi fotografie domu na rynku w Stołpcach, gdzie mieszkali jej rodzice z czworgiem dzieci, na froncie był ich hotel i cukiernia. Na tym zdjęciu sprzed siedemdziesięciu lat, stoją na balkonie moi rodzice i jej matka, Nechama KusznerKantorowicz.

—Matka wstawała o trzeciej nad ranem, żeby piec ciasto — zaczyna swoją opowieść Rywka. — Dlaczego wstajesz tak rano? — pytała matkę, przecież Bóg jeszcze śpi. — Bóg nigdy nie śpi — odpowiadała jej matka. Moja matka powiedziałaby, że w czasie Zagłady, Bóg spał twardym snem.

Nechama Kuszner – Kantorowicz

— Czy pojechałabyś ze mną do Stołpców i poprowadziła śladami moich rodziców? — pytam Rywkę. — Pojadę.

Stołpce. Miasteczko z mojej wyobraźni. Widzę moich rodziców wysiadających z tego pociągu, ale nie słyszę ich głosów. W tej dramatycznej ciszy ja jestem moim ojcem. Rywka trzyma mnie za rękę. Czuję jakby to była ręka mojej matki.

Telepiąca się taksówka wiezie nas do jedynego w mieście hotelu. Uprzedzono nas, że nie działa tam piec, nie będzie ogrzewania i cieplej wody. Za oknem samochodu, małe, zapuszczone miasteczko, gdzie przed wojną Żydzi stanowili 40% ludności. W 1939 roku wkroczyli Rosjanie, w 1941 roku — Niemcy. Żydów zamordowano w 1943. W rodzinie Kusznerów, a było ich ponad dwudziestu, Rywka jedyna uciekła do lasu.

— Opowiem ci straszną historię mojego życia — mówi Rywka, gdy wchodzimy do hotelu. — Tutaj, w 1943 roku, zamordowali całą naszą rodzinę, moją trzyletnią córeczkę Maję, mojego męża, siostrę Grunię z mężem i dwiema córeczkami.

Na zdewastowanym cmentarzu żydowskim szukamy grobu mojego pradziadka, piekarza, który umarł w 1924 roku. Pozostała tylko dolna część kamienia, z której z trudem odczytujemy wyryte litery jego nazwiska.

Tak wyglądał grób w roku 1924. Po lewej stronie żona mojego pradziadka, po prawej jej syn Nache, jeden z jedenaściorga dzieci.

W miejskim archiwum urzędniczka otwiera księgę podatków i czyta: pod numerem 33 na stronie 29 opisana jest piekarnia, której właściciel Yosef Kuszner wypiekał bejgle. Licencja z lutego 1856 roku. Piekarnia zajmowała jeden pokój, właściciel nie zatrudniał siły roboczej, pomagała mu rodzina, roczny dochód wynosił 600 rubli, typowe dla małego biznesu żydowskiego.

— Ale dobrze dawali sobie radę — wtrąca Rywka — zawsze było co jeść, babcia posyłała wszystkie dzieci do szkoły.

cdn.

Marian Marzyński

Polski i amerykański dziennikarz, reżyser filmowy i scenarzysta. Ur. 12 kwietnia 1937. Mieszka stale w USA. Album autobiograficzny Mariana Marzyńskiego KINO-Ja. ŻYCIE W KADRACH FILMOWYCH jest do nabycia w księgarni internetowej UNIVERSITAS i w sklepach taniej książki.  

Więcej w Wikipedii

Witryna Marzyńskiego LIFE ON MARZ

Ożeniony ze szlachcianką (27)

22.02.2021 Car Rosji przedstawiał się jako Najjaśniejszy, Wszechmogący, Umiłowany, Wielkorządca Absolutny Całej Rosji. Na jego rozkaz zesłano na Syberię pradziadków Grażyny po Powstaniu Styczniowym 1863-1864.…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (26)

17.02.2021 Opuszczając Stołpce, miasto rodzinne Kusznerów, rodziny mojego ojca, oglądamy z Rywką przywiezione przez nią z Izraela zdjęcia jej matki, sióstr i kuzynek – nad Niemnem. Rywka, najmłodsza,…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (25)

13.02.2021 Mieczysław Starkiewicz był bratem ciotecznym Zofii Jankowskiej, matki Grażyny. Oboje urodzeni na zesłaniu w Czelabińsku, wrócili do Wilna w roku 1921. Mieczysław miał siostrę Jadwigę…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (24)

08.02.2021 Nechama Kuszner i jej mąż Abram Kantorowicz, rodzice Rywki, siostrzenicy mojego ojca Bolka, mieli w Stołpcach, miasteczku na przedwojennej granicy polsko-rosyjskiej, duży dom –…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (23)

05.02.2021 Na zdjęciu poniżej babcia Grażyny, szlachcianka Aniela Karpowiczówna, która po Powstaniu Styczniowym, w roku 1865 zesłana była z rodzicami do Czelabińska, gdzie wyszła za mąż za szlachcica z Litwy, Klemensa…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (22)

Tak wyglądało w latach dwudziestych polsko – żydowskie miasteczko Stołpce, położone na przedwojennej wschodniej granicy. Stąd pochodzili Kusznerowie, rodzina mojego ojca. Ze Stołpców przeniósł się do Łęczycy jego…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (21)

22.01.2021 Droga Grażyno, na mojej ścianie wisi portret Konstantego Jankowskiego, brata naszych pradziadów Bartłomieja i Napoleona. Nie dawało mi spokoju, że poza tym, że jego żona nazywała się…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (20)

16.01.2021 Stołpce nad Niemnem, miasto w dawniej guberni mińskiej, po pierwszej wojnie światowej włączone do Polski, dziś Białoruś, jest w naszej rodzinnej legendzie. Było to miasto, z którego pochodziła rodzina…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (19)

06.01.2021 Pradziadek Grażyny, Bartłomiej Jankowski, szlachcic herbu „Ogończyk”, urodzony w roku 1814 w powiecie bobrujskim, guberni mińskiej, pułkownik armii carskiej, pozbawiony majątku i zesłany po Powstaniu…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (18)

31.12.2020 Jednoroczna Grazyna, szlachcianka herbu „Ogończyk”, na zdjęciu ze swoim ojcem Alfredem, synem carskiego leśnika Witalisa, wnukiem carskiego pułkownika Bartłomieja. Alfred ożenił się w roku…
Czytaj dalej
Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com