Zbigniew Szczypiński: Spotkanie z Prezydentem3 min czytania

()

04.04.2021

Każde święta to czas szczególny, inny niż reszta dni. Święta to czas życzeń, każdy otrzymuje i składa ich wiele. Taki rytuał, taki zwyczaj, trochę pusty, ale trwały.

Gdy ktoś pyta mnie jak tam moje święta – zgodnie z prawdą odpowiadam, że moje święta to spotkanie; długie, ale inspirujące. Z bardzo ciekawym człowiekiem. Gdy ktoś dopytuje się kogo mam na myśli odpowiadam, że to spotkanie z Barackiem Obamą – 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych AP.

W święta czytam „Ziemię Obiecaną”, ponad 800-stronicową opowieść Baracka Obamy o jego drodze do prezydentury, o dzieciństwie na Hawajach, pracy społecznika w biednych dzielnicach Detroit, o mozolnej drodze do polityki, najpierw stanowej, a potem krajowej.

To fascynująca opowieść o Ameryce, o kraju, który dla wielu jest krajem nieograniczonych możliwości dla każdego, kto rzetelnie i uczciwie pracuje. O kraju, w którym ambitny człowiek może zrobić oszałamiającą karierę.

Znacie taką bajkę?

Ameryka jako kraj, w którym „od pucybuta do milionera”, kraj bogatych i zadowolonych z życia ludzi. Jeżeli taką bajkę znacie, jeśli tak myślicie o Ameryce – to przeczytajcie opowieść o życiu i karierze Obamy. W swojej opowieści Obama dostarcza tak wiele danych o skali wykluczenia społecznego, biedy i ubóstwa milionów ludzi, o kulisach władzy i systemu wyborów na stanowiska senatorów i prezydenta USA, że – moim zdaniem – to jest lepszy przewodnik po Ameryce niż większość uczonych ksiąg amerykańskich socjologów czy politologów.

Obama ma wielki dar opowiadania o najbardziej skomplikowanych problemach i meandrach współczesnej polityki amerykańskiej. Czyta się to jak powieść.

Nie da się – zresztą nie trzeba – silić się na szczegółowe omówienie tej książki – trzeba ją po prostu przeczytać. Jest napisana takim językiem, z taką swadą, że ja, który zważywszy na jej objętość, chciałem tylko przeczytać te jej fragmenty, odnoszące się do prezydentury i do najważniejszych momentów w kadencji Obamy – zacząwszy lekturę przeczytałem wszystko.

Ziemia Obiecana Baracka Obamy napisana jest tak, że spokojnie może pretendować do nagród literackich na całym świecie. Barack Obama pokazuje się w niej jako człowiek, ojciec dwóch córek, mąż, prawnik, który poprzedza swoją drogę do polityki wieloletnią pracą wśród biednych – i to nie tylko czarnoskórych – mieszkańców Amerykanów. To ta praca ukształtowała wrażliwość i poglądy na państwo przyszłego prezydenta, pozwoliła mu zobaczyć jak w praktyce wygląda amerykański mit o szczęściu każdego obywatela USA.

Książka Obamy jest też zapisem wyglądu kuchnia polityczna oraz jakie pieniądze potrzebne są na kampanie wyborcze, bez których nawet Jezus z Nazaretu przepadłby w pierwszym etapie walki o glosy elektorów we wszystkich stanach. Opowiada, o skomplikowanej procedurze i kulisach walki o nominację partyjną, o roli religii i Kościołów (a jest ich w USA multum) w wyborczej walce.

Obama przedstawia też ogromną armię ludzi – wolontariuszy i zawodowców, którzy tworzyli jego sztab wyborczy. Zadziwia mnogość nazwisk tych ludzi, znajomość, ich cech osobistych, mocnych i słabych stron każdego. To naprawdę wielkie dzieło.

I na koniec – czytając tę grubą księgę o amerykańskim prezydencie myślałem sobie jak taka książka wyglądałaby, gdyby napisał ją (lub zlecił komuś jej napisanie) nasz prezydent. Też ma za sobą dwie zwycięskie kampanie i kilka już lat pozostawania na stanowisku pierwszej osoby w państwie.

Choćby dlatego, aby mieć taką refleksję, aby pomyśleć, kim jest jako polityk i człowiek Andrzej Duda w porównaniu z Barackiem Obamą warto przeczytać tę książkę.

Ziemia Obiecana”, Barack Obama. Wydana przez wydawnictwo Agora w 2021 roku.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. PK 09.04.2021
  2. Filip Nowakowski 10.04.2021