Jacek Pałasiński: Drugi obieg (132)8 min czytania

()

24.11.2021

1. Christiane Amanpour zadała pytanie polskiemu wiceministrowi Spraw Zagranicznych Pawłowi Jabłońskiemu czy odczuwa współczucie wobec cierpiących na polskiej granicy uchodźców. (https://edition.cnn.com/…/amanpour-poland-eu-border…). Odpowiedzi p. Jabłońskiego wspięły się na szczyty hipokryzji i zwykłego w pisie obrzydlistwa moralnego. Kto ma silne nerwy, niech posłucha.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, broda i tekst „CNN Videos Live Digital Studios CNNFlms HLN Schcdule Shows CNNVR NOWPLAYING NOW PLAYING Christiane Amanpour presses Polish official on using water cannons on migrants CNN Edition Christiane Amanpour presses Polish official on using water cannons on migrants Amanpour Deputy FM Pawel Jablonski argued migrants on their border are not refugees and are being ured to the European Union false hope.' Source: CNN 00:36/11:56 00:36 productive P Shape Your”
Ciężki kawałek chleba pani Amanpour

Przy okazji CNN nie zostawia w innym materiale suchej nitki na szajce: https://edition.cnn.com/…/poland-border…/index.html

2. Większość posłów PiS jest milcząca. Upoważniona do zabierania głosu jest w sumie garstka działaczy tej partii. D.O. pozwoli sobie na użycie grubiańskiej terminologii, ale jakakolwiek inna byłaby nieadekwatna. Ci ludzie, którzy wypowiadają się w imieniu pisu, dzielą się na kilka grup. Pierwsza z nich to ludzie wyjątkowo prymitywni umysłowo, o intelekcie glist i takiejże empatii. Stanowią, według pobieżnych obliczeń, grupę najliczniejszą. Kolejna grupa to głupcy, też silne reprezentowana wśród upoważnionych do zabierania głosu. Podkategorię w tej grupie stanowią straganiarki i gadatliwe przekupki, których najlepszą charakterystykę przekazał p. Dworczyk w jednym z podkradzionych mu maili. Następnie idą fanatycy. Oni też dzielą się na dwie podgrupy: fanatycy religijni i fanatycy ultraprawicowi, przy czym obie te grupy często się przenikają i zazębiają. Dalej idą łajdacy. To ludzie obdarzeni jakimś tam intelektem, ale całkowicie wyzuci z wszelkiej moralności.

Taką klasyfikację można symetrycznie odwrócić: jeśli jesteś prymitywem, głupcem, fanatykiem lub łajdakiem, to niemal na pewno będziesz działaczem albo sympatykiem pisu.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej kategorii: pozbawionych skrupułów karierowiczach i chciwcach. Ci niekoniecznie podpadają pod którąś z wymienionych powyżej grup, ale też stanowią silne zaplecze pisu.

3. Jacek Kuroń był na tyle dobrym człowiekiem, że potrafił równie mocno współczuć strajkującym w stanie wojennym robotnikom, co zomowcom, którzy stali im naprzeciw z zadaniem możliwie gwałtownego ich potraktowania. Ale Jacek Kuroń był czymś w rodzaju świeckiego świętego i nie każdy potrafi się wznieść na wyżyny jego empatii.

Niemniej jednak przeprowadzone przez D.O. studia żywotów świętych wskazują, że często najbardziej empatyczni z nich mieli za sobą dość obrzydliwą przeszłość. Ba: nawet trudno było zostać świętym bez nawrócenia z drogi pełnej zbrodni.

Czyli – D.O. wyjaśnia najoporniejszym – bądź Czytelniku otwarty na nawróconych ze ścieżek zła. I oby takich nawróceń było jak najwięcej.

Ale bez naszej pomocy, naszej gotowości, naszego otwarcia, nawróceń nie będzie tak dużo, by zmienić oblicze Polaków i Polski.

Bądź, Czytelniku, prozelitą dobroci, choć to rola niewdzięczna. Ale może twoja dobroć kogoś złego przekona ku chwale ojczyzny?

4. Gdy parę dni temu Onet wystąpił ze swoim scoopem, scoop przemknął niemal niezauważony; raz z niedowierzania, dwa – przykryty przez lawinę pustosłowia o skokach narciarskich. A tymczasem fakty potwierdzają, że scoop Onetu był prawdziwy i ważki: https://wiadomosci.onet.pl/…/kryzys-na-granicy…/68mvleq.

Otóż według Onetu, najwyższe czynniki administracji amerykańskiej wysłały do Warszawy dyrektorkę Wywiadu Narodowego USA, panią Avril Haines, by osobiście ostrzegła Mateusza Morawieckiego, zwanego premierem Polski (stanowisko to otrzymał formalnie z rąk lokatora Pałacu Namiestnikowskiego, którego wybór na stanowisko zatwierdziła nielegalna izba Sądu Najwyższego, więc prawomocność funkcji obu panów jest co najmniej wątpliwa). Pani Haines ostrzegła zamożnego pana Mateusza przed możliwym atakiem Rosji na Ukrainę, do czego ma zostać wykorzystany konflikt na polsko-białoruskiej granicy.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „EC”
Pani Avril Haines, dyrektorka Wywiadu Narodowego USA

„Waszyngton miał wezwać polskie władze – pisze Onet – do pilnych działań na rzecz zbudowania wspólnej koalicji państw bałtyckich, UE i Wielkiej Brytanii [dlaczego bez UE???], która miałaby powstrzymać zapędy Kremla związane z możliwą inwazją na Ukrainę. Zdaniem Amerykanów, atak Rosji na Ukrainę jest obecnie bardzo prawdopodobny i może dojść do niego w najbliższych tygodniach”.

Wiarygodność tego scoopa Onetu mogłaby być podana w wątpliwość, gdyby nie fakt, że pan Mateusz natychmiast zaczął wykonywać sugestie, przekazane mu przez panią Haines. Nastąpiła seria pilnych kontaktów z liderami Państw Bałtyckich, a potem przyszła pora na konsultacje w ramach – mocno już kulejącej, po wyborach na Słowacji i w Czechach – Grupy Wyszehradzkiej. No i wreszcie – jak donosi Wprost (https://www.wprost.pl/…/nieoficjalnie-mateusz…) Mateusz Morawiecki pojedzie jeszcze w tym tygodniu do Wielkiej Brytanii rozmawiać z premierem Borisem Johnsonem o wspólnym froncie.

Pan Mateusz chciał też znów przemówić na forum Parlamentu Europejskiego, tym razem na temat perfidnej Białorusi, ale Parlament już poznał jego rozumek i jego prawdomówność i na takie przemówienie się nie zgodził.

5. Czy Amerykanie mają rację? Czy ich wywiad i wywiad ukraiński mają wiarygodne dane o przygotowaniach do napaści? Czy może w istocie „histeryzują”, o co oskarżył ich dwa dni temu sam Putin, oznajmiając jednocześnie, że Rosjanie są bardzo przejęci wzmacnianiem potencjału wojskowego NATO u jej granic?

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Jednostki z różną bronią w Jelni w zachodniej Rosji.

Cóż: CNN (https://edition.cnn.com/…/russia-ukraine…/index.html) publikuje nowe fotografie satelitarne rosyjskich wojsk, gromadzących się u granic Ukrainy. Stoją tam już od niemal miesiąca, nie wracają do baz. Jednocześnie – o czym już pisał D.O., wzmogła się kampania oszczerstw wobec naszego wschodniego sąsiada w reżimowych gadzinówkach rosyjskich. A to znak – historia hitleryzmu uczy – przygotowań do ataku.

Pan Pieskow, rzecznik „killera” Putina (wg wiążącej opinii prezydenta Stanów Zjednoczonych) po raz kolejny zapewnia, że Rosja nie zamierza nikogo atakować.

Dałbyś już sobie spokój, panie Pieskow; to nawet pisowiec zrozumie, że jak się gromadzi sto tysięcy żołnierzy i ogromne zasoby ofensywnego sprzętu bojowego, to nie po to, by ładnie wyglądały na zdjęciach.

6. Stoi przed nami kilka możliwych scenariuszy.

a. Rosjanie, jak to już zrobili na początku roku, ulękną się możliwej solidarnej reakcji Zachodu i ze swoich planów się wycofają, albo przynajmniej odłożą do czasu całkowitego „zmiękczenia NATO i UE dzięki swoim agentom i pożytecznym idiotom. I Agenci i pożyteczni idioci wywodzą się ze skrajnej prawicy.

b. Rosjanie zaatakują i przeprowadzą blitzkrieg, w wyniku którego zajmą zbrojnie całą Ukrainę.

*- zatrzymają się na linii Curzona;

* – idąc za ciosem zaatakują również i pokonają Polskę. Oraz Kraje Bałtyckie;

*-zajmą Ukrainę i uderzą bronią atomową w Polskę i – w mniejszym stopniu w Rumunię, by odciąć Ukrainie wszelkie zaplecze i wszelką pomoc.

c. Rosjanie zajmą Ukrainę, a Zachód ograniczy się do wyrażenia „głębokiego zaniepokojenia”.

d. Rosjanie nie zajmą całej Ukrainy, bo Zachód wyśle – via Polska i Rumunia – swoje wojska i swój sprzęt na pomoc Ukrainie. Siły będą niewystarczające i Zachód poniesie porażkę.

e. Rosjanie zajmą całą Ukrainę, Polskę i Kraje Bałtyckie.

*- NATO uruchomi artykuł V i wojska przymierzone przypuszczą full scale atak na Rosję;

*- NATO uruchomi artykuł V, ale nie przypuści full scale ataku na Rosję, próbując wysłać ograniczone kontyngenty do Polski i – w mniejszym stopniu – do Krajów Bałtyckich.

***

Och, warianty rozwoju sytuacji można mnożyć, ale poza wariantem 1, każdy inny będzie dla Polski fatalny. A i 1 będzie tylko odroczeniem egzekucji.

Polski – doda D.O. – zupełnie osamotnionej na arenie międzynarodowej, dzięki mieszaninie głupoty, chamstwa, bylejakości oraz działalności agenturalnej na rzecz Kremla rządzącej Polską szajki.

Pan Mateusz miota się jak ryba w sieci wyłącznie dzięki jasno wyrażonym sugestiom Waszyngtonu, ale rezultaty jego zmagań będą żałosne, gdyż pozbawiony jest wszelkiej wiarygodności. Ponieważ:

a. Wszyscy wiedzą, że jest pacynką, w której otwór trzyma wsadzony palce Jarosław K., więc rozmowy z pacynką dla poważnych ludzi są bez sensu; ba – są upokarzające;

b. Wszyscy znają horyzonty intelektualne pana Mateusza i szkoda im czasu na przebijanie się przez nie;

c. Wszyscy wiedzą, że pan Mateusz jest chorobliwym kłamcą, więc cokolwiek powie, tego nikt poważny nie potraktuje poważnie.

Dołączmy do tego jeszcze najzwyklejszą u ludzi i u narodów chęć zemsty: pisowska Polska nie wykazała się choćby źdźbłem solidarności wobec europejskich partnerów, kiedy to na nich zrzucano bomby demograficzne. „Ty mi nie pomogłeś, to ja tobie wała”.

7. Tak to jest, kiedy przy urnach nie używa się rozumu.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.