Marek Jastrząb: Ekologiczne refleksje malkontenta3 min czytania

()

04.02.2022

Niedługo będziemy czekać na upragniony sukces: wkrótce, wysiłkiem wielu układów trawiennych, nasze ukochane Mazury zmienią się w największe szambo w Europie. A za nimi, sznurem, pociągną inne krainy. Na przykład zamiast puszcz, powstaną polany. Na ich miejscu zasadzi się ściernisko pod nowy bank, a bank to będzie okazały, świeżutki, pachnący przekrętami. W ramach troski o cudowną przyszłość stworzy się kombinat produkujący nieświeże powietrze i fabrykę cyjanku dla „późnego wnuka”.

Tereny leśne, obfite w zwierzynę, świeże powietrze i spokój, zostaną wygumkowane z istnienia. Nad jeziorami pojawią się rachityczne bungalowy w stylu zakopiańskim; tubylcy z ciupagami w jednej, a kaszubskimi oscypkami w drugiej ręce, urządzą ceprom bajerancką potańcówkę na sztachety. Natomiast nad górami i dolinami rozprzestrzeni się gradowa chmura zysku i obfitości warkotu pił.

Mrowie pikników, biwaków, lub innych wyjących imprezek stanie się powodem zmasowanych ucieczek zwierząt. Zające, pochłonięte upojną drzemką pod miedzą, zostaną poddane decybelowym zmorom, a ich sielski spokój padnie bez odwołania. Stare jelenie, jak przez mgłę pamiętające lepsze czasy, zmuszone do galopu celem ucieczki przed alkoholowymi miłośnikami łona natury (lub jakiegokolwiek łona), gnać będą ze strachu na oślep i szukać ratunku poza dotychczasowym miejscem swojego parkowania.

Znikną, gubiąc po drodze poroża. Wyniosą się do sąsiednich gmin i województw, ale i w nich będą dobrzy ludzie z pałami, betoniarkami i ekologicznymi pomysłami na wykończenie paskudztwa. Szybko więc dojdą do wniosku, że trzeba im w te pędy wyginąć. Poznikają też zacne szuwary, tataraki, podmokłe siedliska rozćwierkanych i rozkumkanych stworzeń.

Dla promocyjnych potrzeb naszej turystyki stworzy się odpowiednie prospekty ze zdjęciami chwytającymi za portfel. Zaprezentuje się w nich zabytkowe widoki na plastikowe Mazury i asfaltowe doliny do gry w golfa. Wreszcie nasza rekreacyjna perła dokuśtyka do pozostałych mateczników z okolicznościami przyrody i wejdzie w poczet Narodowych Pieścidełek świata.

Nad jeziorkiem postawi się przytulne stacje benzynowe, warsztaty naprawy spalinowych dorożek oraz myjnie dla samochodowych czyścioszków. Jeżeli chodzi o wodę, to będzie jej w bród: ściągnie się ją bezpośrednio z akwenu. Jeżeli chodzi o ścieki, to nie ma problemu: wszystko, co gnije, cuchnie i jest podobne do ruchomej padliny, powinno się znaleźć w usługowym pakiecie. Zgodnie z prośbami okolicznych producentów odpadów poszerzy się tego pakieta o lepszą i jeszcze wydajniejszą dostępność do leśnych wysypisk.

Specjalne ekipy najemnych naukowców dowiodły bowiem, iż współczesne organizmy muszą odżywiać się nieczystościami. Wykazały, że co prawda herbata sporządzona z tej wody nadaje się do wylania razem z czajnikiem, niemniej jednak przydaje się do polerki sztucznych kłów.

Znowu doładujemy sobie akumulatory tromtadrackim samopoczuciem i kolejny raz udowodnimy całemu światu, że jesteśmy w czołówce państw absurdalnych. Tłumy ciekawskich szwendaczy krajobrazowych zadepczą niedostępne rejony dla draki nazywane kniejami, borami i puszczami, a jakiś błyskotliwy ochroniarz środowiska dostanie premię za dewastacje przyrody i wszystkim zrobi się błogo.

Minister od ekosystemów wyda instrukcję na temat robienia kupki zgodnej z rozporządzeniami, a fachman od fetoru jezior udzieli błogosławieństwa i zgody na obdziałkowanie i zamotorówczenie wszelkich stref ciszy. Co nagoni nam jeszcze większą hałastrę turystów. Co przysporzy nam satysfakcji, że nie wypadliśmy sroce spod ogona i potrafimy zadbać o florcię i faunę.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM