Telewizja pokazała (722)7 min czytania

()

10.03.2022

Szkoda, że Chiny skumały się z Rosją. Gdyby chciały pomóc Ukrainie to mogłyby – tak jak to miało miejsce w wojnie koreańskiej – wysłać milion ochotników na pomoc Ukrainie.

Albo postąpić tak jak w anegdocie opowiadanej w czasach PRL. Wtedy jednym z głównych problemów polskiej polityki zagranicznej była sprawa uznania przez społeczność międzynarodową naszej granicy na Odrze i Nysie. Cieszono się z każdego państwa które granicę tę uznało. Chodził wtedy dowcip: – Chiny uznały granicę na Odrze i Nysie – za własną. Gdyby teraz Chiny uznały wschodnią granicę Ukrainy z Rosją za własną…

* * *

Kiedyś Kaczyński, zapytany, dlaczego trzyma przy sobie różne marne kreatury, powiedział: dom można oczyścić także brudną szmatą. Oczywiste, że nigdy nie miał do czynienia ze sprzątaniem. Ale on nie zamierzał sprzątać, chciał tylko zrobić wrażenie, że ma jakiś szczytny cel, do którego dąży wszelkimi środkami. Prawdziwym celem Kaczyńskiego była zawsze zabawa szmatami.

Ludzie, których zebrał czy przyciągnął, w większości nie nadają się do rządzenia, oni przyszli po synekury. Cytowałem kilka lat temu, że wiceprezesem zarządu holdingu Polska Grupa Zbrojeniowa został Radosław Obolewski, prezes koła „Gazety Polskiej” w Łomiankach. Ma bogate doświadczenie, więc nic dziwnego, że przyjęto go bez żadnego konkursu. Pan Obolewski działał w firmie zajmującej się sprzedażą i dystrybucją przyborów szkolnych oraz plecaków i piórników, a potem pracował w aptece żony. Nie jest to zwyczajna apteka, bo pracował tam też 25-letni pomocnik Bartłomiej Misiewicz – późniejszy szef gabinetu politycznego ministra Macierewicza i rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej.

Sześć lat temu przytoczyłem za Ryszardem Petru tylko niektóre przykłady tych szmat, których używa Kaczyński do oczyszczenia polskiego domu:

  • Bartłomiej Misiewicz –  rada nadzorcza Polskiej Grupy Zbrojeniowej, brak wyższego wykształcenia (zrezygnowano z tego wymogu).
  • Zdzisław Filip – prezes Tauronu, kolega Beaty Szydło z podstawówki.
  • Janina Goss – pożyczyła kiedyś Jarosławowi Kaczyńskiemu 200 tys. złotych. Członek rady nadzorczej PGE – największej spółki energetycznej, była pracownica „Społem”, bez doświadczenia w branży strategicznej dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
  • Andrzej Grządziel – szef Biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Opatowie, ojciec makijażystki prezesa Kaczyńskiego.
  • J.M. Tomaszewski – doradca zarządu TVP, syn ciotki prezesa PiS.
  • P. Bączek – szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, szef klubu „Gazety Polskiej” w Warce.
  • S. Bigos-Jaworowska – rada nadzorcza spółki PL. 2012+,dyr. szpitala w Oświęcimiu, koleżanka premier Szydło.
  • J. Chwalenia – rada nadzorcza Polskiego Holdingu Nieruchomości, radny PiS, z zawodu fizjoterapeuta.
  • Violetta Mackiewicz-Sasiak – rada nadzorcza Energa-Operator, pielęgniarka, szefowa klubu „Gazety Polskiej” w Wejherowie.

Nadeszły jednak trudne czasy i teraz potrzeba ludzi z wiedzą oraz doświadczeniem. Tymczasem takich ludzi pisowcy wymietli z wszelkich miejsc. W wojsku pozbyto się doświadczonych oficerów i zlikwidowano praktycznie wywiad i kontrwywiad. Ministerstwo zdrowia jest na usługach PiS-u, który nie pozwala ratować ludzi, bo wymóg szczepień i testów na obecność koronawirusa zniechęciłby ciemną część jego elektoratu. Finanse państwa obciążono rozdawnictwem pieniędzy nakierowanym na elektorat PiS-u. Mamy „brudne szmaty” w edukacji. Polityka zagraniczna jest ofiarą dbania o ciemny elektorat, więc dyskredytuje się Unię, tym bardziej że wymiar sprawiedliwości, który niszczy przeciwników politycznych PiS-u, ma dla władz większe znaczenie niż ogromne środki Unii, które by Polska otrzymała, gdyby nie rozwalała praworządności.

Kaczyński jest już na emeryturze, ale wciąż działa. Jeśli chciałby – jak twierdził – zostać emerytowanym zbawcą narodu to powinien odejść i zabrać ze sobą te brudne szmaty.

* * *

Putin tą wojną wyrządził wielkie świństwo PiS-owi. Okazało się, że w naszej okolicy nie jest bezpiecznie, więc nie można kołysać łódką. PiS nie może obrzydzać nam Unii, bo widać, że Ukraińcy marzą, żeby do niej dołączyć. Nie zdążył też opluskwić Ukraińców, bo Polacy przyjęli ich tu entuzjastycznie. Zapewne skupi się teraz na opluskwianiu Rosjan, których żołnierze dopuszczają się wojennych zbrodni, a więc na pewno potwierdzą genetyczne zło przekazane im przez komunistów.

Trudno będzie dalej budować sojusz z sympatykami Putina, którzy też pomstują na Unię i chcieliby ją zmienić a najlepiej z niej wyjść. Nie będzie na razie prób rozgrywek z Ameryką, takich jak przy przedłużeniu licencji dla TVN24 i TVN7.

Rząd przycichł, a i Kościół jakby był na urlopie.

Może władze włączą się energiczniej w działalność pomocy Ukraińcom? W Przemyślu pojawił się wysłannik papieża i wojewoda. Dziennikarz zwrócił się do wojewody, przekazując prośbę od wolontariuszy pomagających Ukraińcom – proszą o dofinansowanie. Wojewoda odpowiedział, że skoro są woluntariuszami, to po co im pieniądze.

* * *

Pojawiły się wypowiedzi, że w obliczu agresji Rosji na Ukrainę u nas powinno nastąpić wyciszenie sporów politycznych. Nie sądzę, żeby tak się stało. PiS już stara się wyzyskać sytuację do własnych celów. Zjednoczona Prawica apeluje do Unii, aby „nagrodziła” Polskę i przekazała pieniądze nie wymagając przestrzegania u nas praworządności. Wyciszenie sporów politycznych, zdaniem rządu, powinno odsunąć w cień sprawę inwigilacji ludzi (Pegasus). Ustawa przygotowana przez rząd ma umożliwić niepociąganie do odpowiedzialności urzędników, którzy działali w stanie wyższej konieczności. Opozycja jasno mówi, że chodzi tu m.in. o rozgrzeszenie tych, co chcieli wprowadzić głosowanie kopertowe (ustawa ma działać wstecz). Premier Morawiecki podaje jako przykład sytuację strażaka, który musi gasić ogień, a nie zastanawiać się nad przestrzeganiem przepisów. To obrzydliwa argumentacja, obecne przepisy prawa dopuszczają wykroczenia w takich przypadkach.

Nie sądzę też, aby były rozbieżności między Ziobrą i Kaczyńskim w sprawie dostosowania do wymogów Unii przepisów dotyczących praworządności. Dla Kaczyńskiego zniszczenie praworządności to ważniejsza sprawa niż jakieś pieniądze, to pozwala wprowadzić w pełni rządy autorytarne. Kaczyński i Ziobro odgrywają tu role dobrego i złego policjanta.

* * *

Dawno temu, jeszcze w PRL, byłem w Zakopanem w domu towarowym. Tłok, mnóstwo ludzi. Jakaś góralka próbuje się dopchać do lady i coś kupić. Jej podchmielony ojciec stał sobie z boku i na całą salę wołał: „Pamiętaj Hanka, tylko nie ruskie! Tylko nie ruskie!”.

To wezwanie jest teraz ogólnopolskim hasłem. W wielu restauracjach i barach zmieniono nazwę z pierogów ruskich na ukraińskie. To dowcipne, ale ogólna tendencja nie podoba mi się.

Gdzieś w latach osiemdziesiątych byłem na konferencji w Holandii. Akurat dzień wcześniej okazało się, że Związek Radziecki zestrzelił cywilny samolot koreański, który przelatywał nad wschodnią częścią tego kraju i nie odpowiadał na żadne sygnały. No i jakiś Anglik czy Szwed opieprzył mnie za to zdarzenie, bo przecież byłem obywatelem kraju należącego do Układu Warszawskiego.

* * *

* * *

Jedna z mieszkanek Gniezna szukała w parafii przejściowego schronienia dla swoich krewnych uciekających z Ukrainy. Ksiądz postawił warunki: – Nie mogą to być osoby dorosłe palące papierosy, dzieci powinny być powyżej 10 r. życia, rodzina rzymsko-katolicka lub grekokatolicka. Widocznie nie doczytał w Ewangelii przypowieści o dobrym Samarytaninie.

Kobieta napisała: – Mam im powiedzieć, że mają przejść na katolicką wiarę? Bóg jest jeden. 

* * *

Janina Ochojska:

Jesteśmy solidarnym i empatycznym, zdolnym do nieprawdopodobnych czynów narodem, kiedy nikt nie poi nas nienawiścią.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • telewizja 3: BM