Zbigniew Szczypiński: Okiem filozofa5 min czytania

()

23.03.2022

Każdy dzień przynosi nowe informacje z frontu wojny Rosji z Ukrainą. Wspólnym mianownikiem doniesień medialnych jest stale rosnąca skala zbrodni wojennych rosyjskiej armii i jej wodza Putina. To już czwarty tydzień tego horroru tuż za naszą granicą.

Mnożą się spekulacje o stanie zdrowia cara Rosji, o planowanym zamachu stanu, ale i o planach zastosowania nowych, jeszcze bardziej zbrodniczych broni w walce z ukraińskim wojskiem i narodem. Wszystko płynie, nie ma niczego pewnego w tym, co zrobi Rosja, ale i jak odpowie świat. Porobiło się…

Pamiętając o powyższym chciałbym spojrzeć na całość tego, co dzieje się na Ukrainie.

Stawiam proste pytanie: jak jest możliwe, że jeden chory człowiek ma w Rosji taką wielką jednoosobową władzę? W Rosji, która jest wielkim krajem, dysponującym ogromną ilością ładunków nuklearnych i środkami ich przenoszenia na ogromne odległości! Putin nie pojawił się tych kilkanaście dni temu, gdy napadł na Ukrainę po kilkumiesięcznym gromadzeniu wojsk wokół jej granic. Widział to cały świat, wywiad amerykański ostrzegał sojuszników, w tym Polskę, o możliwej agresji.

To było w dniach przed inwazją. Ale plany Rosji pod panowaniem tego funkcjonariusza KGB/FSB znane były światu od kilkunastu już lat. Przecież nie można zapomnieć o tym, co Rosja robiła w Czeczenii, czy w Gruzji, czy na Krymie. Miasto Groznyj to zapowiedź tego, co teraz Rosjanie zrobili w Mariupolu.

W Rosji, w biednym kraju, którego gospodarka oparta była i jest na eksploatacji bogactw naturalnych, powstała wielka grupa oligarchów – ludzi, których ogromne bogactwo powstało z grabieży prowadzonej pod nadzorem państwa i osobiście Putina. Widział to cały cywilizowany świat i nie reagował, mało tego – liczne kraje przyjmowały ukradzione pieniądze i wprowadzały do swoich systemów bankowych. Ci wielcy złodzieje nabywali dobra trwałe, pałace, rezydencje, wyspy całe, winnice i ogromne połacie najpiękniejszych terenów Włoch, Grecji czy Anglii. Ci złodzieje mieli do dyspozycji własne jachty warte po kilkaset milionów dolarów każdy, własne odrzutowce, wszystko. Ci ludzie byli członkami systemu władzy w Rosji, ich majątki zgromadzone za przyzwoleniem cara pomagały mu w panowaniu i planowaniu powrotu do Wielkiej Rosji. A to, że ostatnio w tych krajach, w których rezydowali ci oligarchowie, podejmowane są decyzje o konfiskacie ich majątków, zajmowaniu jachtów i samolotów czy przeznaczaniu rezydencji na potrzeby uciekinierów z Ukrainy, jest tylko jeszcze jednym dowodem na złodziejskie pochodzenie tych dóbr. Mam nadzieję, że nie będzie to słomiany ogień i że nie nastąpi szybki powrót do tego, co było.

To wszystko, co powyżej to twardy, ekonomiczny wymiar zła, które stoi za agresją na Ukrainę i za te wszystkie zbrodnie, jakie już zostały popełnione i te, które jeszcze popełnione zostaną.

No to teraz wejdźmy na jeszcze wyższy poziom i popatrzmy na ten bezmiar zła z jeszcze szerszej perspektywy.

W społeczeństwach ludzkich, we wszystkich kulturach i przez wszystkie tysiąclecia naszej historii pojawiali się tacy zbrodniarze, wielcy wodzowie czy prorocy, którzy w imię swoich wartości i tego, jak widzieli świat i innych ludzi dokonywali wielkich zbrodni, wywoływali wielkie wojny, obracali w perzynę całe cywilizacje czy państwa. Cala nasza historia jest jedną wielką opowieścią o wojnie, o niszczeniu i zabijaniu innych ludzi, zadawaniu im ogromnych cierpień i tortur. Patrząc wstecz trudno oprzeć się wrażeniu, że tacy byliśmy i jesteśmy jako ludzie, jako zwierzęta zabijające dla przyjemności. Tego nie spotyka się wśród innych zwierząt, u ludzi to norma, wprawdzie penalizowana i karana w różny sposób, ale powszechna.

Tak było – ale czy tak ma być teraz, gdy jako ludzie opanowaliśmy kosmos, byliśmy na Księżycu, zbudowaliśmy wielką stację kosmiczną z międzynarodową załogą, planujemy wyprawę na Marsa? To są przecież niepodważalne dowody ludzkiego geniuszu i pracowitości.

Jak można wytłumaczyć, że teraz, współcześnie, w wielu krajach tworzą się systemy władzy dające jednemu człowiekowi prawo do decydowania o losach całej ludzkości? A tak się dzieje.

W ciągu ostatnich stu lat na świecie, w tej naszej jego części, pojawili się Adolf Hitler w Niemczech, bardzo kulturalnym kraju i Józef Stalin w wielkim Związku Radzieckim W tych naszych czasach prezydentem największego mocarstwa (na razie), jakim są Stany Zjednoczone wybrany został taki człowiek jak Donald Trump, a krajami bliskiego Wschodu rządzili i rządzą różni satrapowie. Wojna była i jest właściwie stale obecna w naszym życiu, może gdzieś dalej od naszych granic, w innych kulturach, ale zawsze z takimi samymi dramatami i cierpieniem ludzi.

Może to gorzkie co powiem, ale myślę, że za to, że pojawił się taki człowiek jak Putin odpowiedzialni jesteśmy wszyscy, wszyscy ludzie, cały świat. Stopień tej odpowiedzialności jest różny, ale odpowiadają wszyscy, bo albo robili to, co robili albo nie protestowali widząc rodzące się zło.

I żeby było jasne – to nie jest żadne rozmywanie odpowiedzialności, nie jestem żadnym symetrystą. Wiem kto jest winien przede wszystkim, a kto tylko trochę. Ale wszyscy jesteśmy winni temu, co dzieje się obecnie na Ukrainie – tak jak wszyscy odpowiadamy za to, co dzieje się i dziać będzie w Polsce.

A dzieje się i będzie się dziać wiele. Niech każdy pomyśli co może zrobić, on sam, tu i teraz, aby zło, jakie doszło do władzy w Rosji nie powtórzyło się gdzie indziej.

A zwłaszcza w Polsce.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.