Waldemar Piasecki: Człowiek globalnej pomocy6 min czytania

()

30.03.2022

Michael Capponi, globalny lider pomocy humanitarnej. Foto: Twitter

Jednym z najbardziej zaangażowanych w humanitarną pomoc ofiarom wojny na Ukrainie jest Michael Jean Francois Capponi. 5 kwietnia tego roku ukończy pięćdziesiąt lat. Jest to dobra okazja opowiedzenia o nim i jego drodze czegoś więcej. Lecz – po kolei.

Historia się zaczyna, kiedy w 1972 roku w rodzinie z belgijskiego nadmorskiego kurortu Knokke przychodzi na świat chłopiec. Kiedy ma sześć lat rodzice przenoszą się do o wiele większego, też nadmorskiego Miami na Florydzie. Tam się wychowuje i dorasta. Jak większość amerykańskich nastolatków stara się zarabiać. Roznosi ulotki nocnych klubów, których w Miami nie brakuje. Jest w tym tak skuteczny, że jako piętnastolatek potrafi zarobić 10 tysięcy dolarów miesięcznie. To oczywiście działa na wyobraźnię, w każdym razie na tyle, że Michael postanawia szukać swej drogi zawodowej w branży życia nocnego tej amerykańskiej metropolii. Staje się z czasem jej czołową postacią w Miami.

Przychodzi mu do głowy pomysł skojarzenia ‘night life’ z ‘real estate’. Wykorzystywania nocnych klubów do promowania sprzedaży nieruchomości. Robi krok dalej. Dzięki relacjom nawiązanym z inwestorami i celebrytami decyduje się samemu inwestować w budowę apartamentowców i sprzedawać lokale. W 2004 roku wraz ze wspólnikami stawia w śródmieściu Miami, Ten Museum Park, pięćdziesięciopiętrowy, dwustumieszkaniowy wieżowiec.

Pełny sukces finansowy i wizerunkowy przedsięwzięcia.

Kolejnym etapem rozwoju staje się budowanie budynków samemu i sprzedawanie gotowego produktu. W 2010 roku powstaje Capponi Construction Group. Trzy lata później łączy siły z innym budowniczym Gary Shearem tworząc Capponi Shear Construction, firmę generalnego wykonawstwa. W 2014 roku wszedł w alians deweloperski z Mosesem Bensusanem w realizacji luksusowego kompleksu nad morzem we florydzkim Hollywood. Przyłożył także rękę do unowocześnienia i digitalizacji biznesu klubów nocnych, wprowadzając ze znanym programistą Gideonem Kimbrellem aplikację pozwalającą na śledzenie wydarzeń i dokonywanie rezerwacji w tychże miejscach.

Zarobiwszy grube miliony dolarów Capponi dość nieoczekiwanie postanowił przestać je mnożyć, a uruchamiać, aby mnożyły dobroczynność. Wielu twierdzi, że walnie przyczynił się do tego wypadek, którego omal nie przepłacił życiem. 20 marca 2015 roku, startując potężną łodzią motorową w jednym z kanałów Miami Beach, stracił przytomność i uderzył czołowo w falochron. On i jego dziewczyna Brooke Biederman doznali ciężkich obrażeń. Młoda kobieta była przez trzy tygodnie nieprzytomna i wypadek przepłaciła częściową utratą pamięci. Potem – długotrwałą terapią.

Michael Capponi po wypadku w szpitalu… Foto: Archiwum prywatne

Od tego czasu Michael Capponi poświęcił się pomocy humanitarnej i działalności charytatywnej w zupłeności. Wcześniej robił to okazjonalnie.

Rozpoczął w 1999 roku, kiedy przekazał Czerwonemu Krzyżowi środki generowane przez jego kluby nocne na pomoc ofiarom wojny w Kosowie. W 2004 roku podobnie wspierał ofiary uderzenia huraganu Charlie na Florydę oraz poszkodowanych przez niszczycielskie tsunami w Tajlandii. Po trzęsieniu ziemi na Haiti w styczniu 2010 roku Capponi przeszedł do akcji bezpośredniej. W rejon zniszczeń wysłał sfinansowany przez siebie samolot i zespól pomocy składający się ze strażaków i lekarzy z Miami Beach. W grudniu tegoż roku rozpoczął projekt rewitalizacji Jacmel, historycznego miasta na Haiti. W kolejnym roku założył organizację non-profit Haiti Empowerment Mission zajmującą się odbudową tego kraju, przede wszystkim domów i szkól oraz organizowaniem i edukacją społeczności obywatelskiej. W 2016 roku, jeszcze w czasie rehabilitacji powypadkowej zadecydował o przekształceniu organizacji w podmiot o zasięgu międzynarodowym czemu towarzyszyła zmiana nazwy na Global Empowerment Mission (GEM).

Ściśle określił także jej działalność. Miała się odtąd zajmować przede wszystkim działaniami terenowymi i natychmiastowym reagowaniem na skutki globalnych katastrof, wypełnianiem luki między potrzebą pierwszej pomocy a odbudową infrastruktury. Następnie dostarczaniem pomocy w kolejnych etapach pokatastrofowych. Dla tego celu powstała w Doral na Florydzie specjalna baza magazynowo-logistyczna.

Pierwszym sprawdzianem operowania w nowej formule okazała się w 2017 roku pomoc po huraganie na Portoryko. Do współpracy z Michaelem Capponim przystąpili wtedy znani celebryci – gwiazda telewizyjna Betheny Frankel i gwiazdor hollywoodzki, oscarowy aktor Will Smith. Z tą pierwszą Capponi pozostaje w ścisłej kooperacji do dziś. GEM oficjalnie patronuje jej akcji „Be Strong” („Bądź silny”). Wysłali wspólnie prawie 35 milionów dolarów w dostawach dla misji ratunkowych na całym świecie. Na Karaibach, w Ameryce Południowej i Australii, ale także na terenie samych Stanów Zjednoczonych.

W sumie organizacja Michaela Capponiego uczestniczyła w ponad 284 misjach pomocy ofiarom katastrof w 28 krajach i we wszystkich 50 stanach i terytoriach, w tym w reakcji na pandemię COVID-19.

Od drugiego dnia rosyjskiego najazdu na Ukrainę niesie pomoc na granicy polsko-ukraińskiej oraz kilku ośrodkach na terenie kraju. Jej głównym partnerem w tej misji jest Fundacja ‘Porozumienie Bez Barier’ Jolanty Kwaśniewskiej (zdjęcie niżej ze wspólnej konferencji prasowej)

O tym, że jest on człowiekiem wielkiej siły wewnętrznej świadczą nie tylko efekty pomocy bliźnim, ale także misja ulepszania samego siebie. Nie kryje, że jej etapem było zwycięskie pokonanie silnego uzależnienia narkotycznego od heroiny. W połowie lat 90. doprowadziło to do wyniszczenia organizmu i bezdomności na ulicach nowojorskich. Antidotum okazała się terapia metadonowa w rodzinnej Belgii. Jednak jej rozpoczęcie wywołało śpiączkę, a następnie uaktywnienie guza mózgu i konieczność usunięcia go w operacji neurochirurgicznej. Następnie przechodził terapię w Kanadzie, by ostatecznie powrócić do Miami.

I zostać, tym kim został.

Waldemar Piasecki

Nowy Jork

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.