11.04.2022

W okupowanych terenach Ukrainy żołnierze rosyjscy zabierają mieszkańcom dokumenty i telefony. To duża gratka dla wywiadu – gotowe wyposażenie dla agentów.
.
* * *
Papież wypowiedział się o wojnie na Ukrainie: „wszyscy jesteśmy winni” (!).

Papież wzywa też do modlitw o pokój. Modlitwy o pokój są ważne. Skąd Pan Bóg ma wiedzieć, że dzieje się zło i ludzie chcieliby je usunąć?
* * *
Kiedy pomyślę, że Polska mogłaby się znaleźć w takiej sytuacji jak Ukraina, robi mi się zimno. Państwo sobie wyobrażają zjednoczenie narodu przy takim przywództwie, jakie reprezentuje PiS? Nieudacznicy, krętacze, pozbawieni empatii, starający się wyzyskać każdą sytuację wyłącznie dla swoich profitów i umocnienia rządów. Cyniczne, aroganckie szmondaki. Na dziesiątkach stanowisk ludzie nienadający się do rządzenia, a nawet do zarządzania.
Pierwsza rzecz, jaką by władza zrobiła, to zamknięcie ust wolnym mediom. Mielibyśmy prymitywną propagandę i bogoojczyźniany patriotyzm, do wyrzygania.
Jedyna nadzieja to zawierzyć Polskę opiece Matki Boskiej, tak jak to robiono w dwóch wojnach światowych.

* * *
Pewne sprawy są u nas rozwiązywane głupio bez względu na ustrój czy aktualną ekipę rządzącą. Przykładem – szkoły. Kiedy do szkół trafia wyż i klasy są przeładowane, mówi się o konieczności zmniejszenia liczby uczniów w klasie, bo nie sposób w takich warunkach efektywnie uczyć. No ale trudno szybko wybudować dużo szkół. A kiedy do szkół trafia niż i można by mieć klasy z mniejszą ilością uczniów, wtedy władze oświatowe wprowadzają oszczędności – likwiduje się część szkół i znowu klasy są przeładowane.
Taki mechanizm występuje i w innych dziedzinach życia, ostatnio w kontrolach lotów. Jako że w czasie pandemii zmniejszyła się liczba lotów, wprowadzono oszczędności, ograniczając liczbę kontrolerów lotu i zmniejszając im pensje. Zamiast dwóch kontrolerów, z których drugi może w każdej chwili zastąpić pierwszego, gdyby ten się źle poczuł, dyżur ma jeden. Kontrolerzy zbuntowali się, a że władze nie podjęły korzystnych dla nich działań, większość kontrolerów złożyła wymówienia. Już teraz ograniczono ruch lotniczy nad Polską, a jeśli władze nie zmądrzeją, to od 1 maja samoloty będą musiały omijać Polskę.
* * *
Powrót do teorii „zamachu smoleńskiego” skłania do rewizji orzeczeń wydawanych przez inne fachowe komisje.
Około 400 lat temu sąd inkwizycji wydał wyrok na Galileusza, gdzie napisano:
Oznajmiamy, orzekamy, wyrokujemy i oświadczamy, że ty, Galileuszu, z powodu spraw, o których była mowa podczas procesu i do których sam się przyznałeś, zostałeś uznany przez to Święte Oficjum za ciężko podejrzanego o herezję, a mianowicie, iż wyznawałeś i rozgłaszałeś fałszywą, sprzeczną z pochodzącym od Boga Pismem Świętym doktrynę, w myśl której Słońce jest środkiem świata i nie wędruje ze wschodu na zachód, Ziemia zaś obraca się i nie jest środkiem świata, i że twierdziłeś ponadto, iż można taką opinię wyznawać i bronić jako prawdopodobną po tym, jak została publicznie uznana za sprzeczną z Pismem Świętym.
Książka „Dialogo di Galileo Galilei” została zakazana publicznym edyktem i zakaz ten nie został zdjęty nawet wtedy, kiedy w 1757 r. wycofano się z obiekcji wobec teorii Kopernika.
Już w 1979 roku Kościół zweryfikował decyzje podjęte przez rzymską inkwizycję. W końcu w roku 1992 papież Jan Paweł II przyznał, że Kościół, potępiając Galileusza, popełnił błąd. Ale może warto wrócić do sądu Świętego Oficjum, który przecież opierał się na twierdzeniach Biblii, a jej twierdzenia w dużym stopniu regulują prawodawstwo w Polsce.
A co z Giordano Bruno spalonym na stosie za podobne herezje? Swego czasu naraził się na ekskomunikę kalwińską, luterańską i katolicką. Nic dziwnego, bo był zwolennikiem teorii kopernikańskiej. Głosił też, iż gwiazdy na niebie tak naprawdę są odległymi ciałami niebieskimi, takimi jak Słońce, otoczonymi przez swoje własne planety. Twierdził również, że Wszechświat jest nieskończony.
Możliwe, że ten heretyk doczeka się łaskawszego spojrzenia Kościoła. Kilka lat temu brazylijski dominikanin i teolog Frei Betto rozmawiał z papieżem Franciszkiem o możliwości rehabilitacji przez Kościół Giordana Bruna i Mistrza Eckharta, uznanych niegdyś za heretyków. Poinformował następnie, że papież zapewnił go, że będzie się modlił za włoskiego humanistę, prosząc jednocześnie o modlitwę za niego samego. „Jestem ogromnie zadowolony, że nie odpowiedział mi negatywnie. Jest to naprawdę papież zdolny do słuchania argumentów wszystkich, bez zamykania się ani uprzedzeń” – stwierdził z radością brazylijski dominikanin.
Jeszcze za wcześnie na rewizję wyroku, wystarczy modlitwa za grzesznika.
Giordano Bruno powiedział „Wy, którzy mnie skazujecie, bardziej być może boicie się tego wyroku niż ja.“

* * *
Kto jest winny temu, że Putin rozzuchwalił się i napadł na Ukrainę? Oczywiście Tusk.
TVP przedstawiła film „Nasz człowiek w Warszawie”. Wynika z niego, że Tusk, idąc za kanclerz Merkel, ugłaskiwał Putina, a cały świat ustępował prezydentowi Rosji. Stwierdzono też, że media w Moskwie były zadowolone z tego, że Platforma wygrała wybory. Przypomniano, że Tusk chciał poprawy relacji z Rosją i chciał, aby Rosja była najważniejszym partnerem Polski w kontekście bezpieczeństwa i gospodarczym.
Autor filmu powiedział: „To Putin rozpętał wojnę, ale ktoś przez lata pozwalał mu rosnąć w siłę”.
Michał Karnowski z tygodnika „Sieci” i portalu wpolityce.pl stwierdził: „Rosyjscy żołnierze, którzy mordują i gwałcą, powinni mieć naklejkę z napisem: »sfinansowane przez Angelę Merkel« z dopiskiem: »z pomocą Donalda Tuska«.”
Kaczyński wrócił do sprawy „zamachu smoleńskiego”. W związku z tym uroczyście obchodzono dwunastą (chciałoby się powiedzieć: okrągłą) rocznicę katastrofy. Politycy PiS sugerują, że sprawcą „zamachu” był Putin, a i Tusk miał w tym jakiś udział. Łączy się agresję Rosji na Ukrainę z tą katastrofą. Nieprzyjemne, że delikatnie sugeruje to też strona ukraińska (wypowiedzi prezydenta Zełenskiego). Moim zdaniem to błąd, bo przypisywanie tej katastrofy Rosji, kiedy znany jest jasny raport opisujący przyczyny, może sprawić, że zaczniemy wątpić także w inne informacje pochodzące z Ukrainy. I nie powinien przywódca innego państwa, szczególnie zaprzyjaźnionego, wtrącać się w nasze wewnętrzne sprawy.
Nikt głośno nie zaprotestował, więc należy się spodziewać eskalacji oskarżeń. Wkrótce zapewne okaże się, że faszystowsko-nazistowski rząd Platformy szykował zamach i świadomie osłabiał Polskę i najlepiej będzie zdelegalizować tych, co ówcześnie rządzili. Może wystarczy jak się postawi ich przed Trybunałem Stanu i osądzi, aby nie mogli uczestniczyć w działalności politycznej? Na pewno Zjednoczona Prawica stawi się w sejmie w komplecie, żeby za tym zagłosować. Nie są to tacy kunktatorzy jak Tusk i Kopacz.
PIRS
