Stanisław Obirek: 60 lat temu rozpoczął się Sobór Watykański Drugi7 min czytania

()

10.10.2022

To było najliczniejsze spotkanie katolickich biskupów w historii. Dokładnie 60 lat temu 11 października 1962 roku rozpoczął się Sobór Watykański Drugi. 29 stycznia 1959 roku papież Jan XXIII ogłosił, że ma zamiar zwołać sobór powszechny, trzy lata później go zrealizował. W otwarciu soboru wzięło udział 2000 biskupów. Mimo że od tamtej chwili minęło 60 lat, w katolickiej Polsce ciągle jeszcze nie dotarło, że katolicyzm dzięki temu wydarzeniu stał się zupełnie inny.

Co więcej, zerwał radykalnie z tym, czym był do tego czasu. Mimo wysiłków podjętych przez polskiego papieża i jego niemieckiego następcę zmian zapoczątkowanych przez Jana XXIII nie dało się zatrzymać. Świadczy o tym dobitnie obecny pontyfikat argentyńskiego papieża, który wziął sobie do serca to, co rozpoczął dobry papież, jak był i jest nazywany Jan XXIII. Jako jeden z nielicznych papieży zasłużył sobie na tytuł chrześcijanina.

Na temat soboru napisano całe biblioteki. Dla mnie najlepszą książkę na jego temat napisał amerykański jezuita John W. O’Malley. To wydana w 2011 monografia, Co się zdarzyło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego. Warto do niej sięgnąć, jeśli kogoś interesuje, jak zmienił się katolicyzm dzięki tym kilkuletnim sporom w ramach soboru właśnie. A brak zastosowania proponowanych przez sobór zmian, jak na przykład w polskim kościele, uświadamia, jak minione 60 lat zostało zmarnowane. Stało się to zresztą głównie przez konserwatywny nurt wzmocniony przez Jana Pawła II.

Czy wydarzenie sprzed 60 lat może jeszcze rozpalać emocje? Tak, jeśli to wydarzenie przez ostatnie pięćdziesiąt lat było w katolickim kraju strzeżone, jak największa tajemnica, do której dostępu strzegli nieliczni wtajemniczeni, a informacje na jej temat przenikały do wiadomości ogółu tylko w formie pobożnych zaklęć. John O’Malley nie tylko był naocznym świadkiem opisywanych wydarzeń, ale potrafi również wyobrazić sobie alternatywne scenariusze pisane przez uczestników Soboru Watykańskiego II. W Polsce znamy tylko ten napisany najpierw przez Stefana Wyszyńskiego, a po jego śmierci przez Jana Pawła II, który od 1978 roku mógł swoją wersję Soboru przedkładać już nie tylko polskim katolikom, ale i całemu Kościołowi katolickiemu. A mogło być inaczej. By się o tym przekonać, trzeba sięgnąć po Co się zdarzyło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego. A wydarzyły się rzeczy ważne i to przede wszystkim w sposobie mówienia o samym katolicyzmie.

O’Malley twierdzi bowiem, że to, co się naprawdę wydarzyło to zmiana języka. W języku bowiem dokonał się prawdziwy „zwrot” Kościoła katolickiego. Nie chodzi tu tylko o wprowadzenie nowych słów do słownika teologii katolickiej takich jak wolność sumienia, dialog, godność osoby ludzkiej, współpraca z innymi wyznaniami, szacunek dla innych religii czy dostrzeżenie istnienia ludzi świeckich w Kościele.

Zdaniem O’Malleya: „Nie ulega wątpliwości, że kwestia stylu była ważnym zagadnieniem na Soborze. Spierano się o tak błahe – z pozoru – sprawy, jak gatunek literacki dokumentów i stosowane w nich słownictwo, a protagoniści zapewne nie zawsze uświadamiali sobie głębokie implikacje dysput, w które się angażowali. Literacki styl był, by tak rzec, jedynie zewnętrznym wyrazem czegoś, co miało zapaść w duszę Kościoła – i w dusze wszystkich katolików. Było to coś znacznie więcej niż taktyka lub strategia, znacznie więcej niż proste przyjęcie bardziej ‘pastoralnego języka’. Było to ‘wydarzenie językowe’. Język wskazywał i wywoływał zmianę wartości lub priorytetów. W tym stopniu wskazywał on i wywoływał wewnętrzną konwersję”. Warto się zastanowić nad tajemniczo nieco brzmiącym wyrażeniem „wewnętrznej konwersji”, jest to bowiem jedno z kluczowych pojęć języka religijnego. I to nie tylko chrześcijańskiego. Oznacza radykalną zmianę, do jakiej dochodzi pod wpływem głębokiego doświadczenia. Zwykle łączy się ze zmianą dotychczasowego stylu życia i odejściem od wcześniejszych praktyk. W skrajnych przypadkach dochodzi do zerwania z przeszłością. Francuski jezuita Michel de Certeau, baczny obserwator zmian zachodzących w Kościele w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku i ich aktywny uczestnik, mówił o „zerwaniu odnowicielskim” (rupture instauratrice).

Na czym ten zwrot polegał w przypadku rzymskiego katolicyzmu? Konsekwencje są poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. „Przyswojenie sobie nowego języka tak gruntownie, aby żyć w zgodzie z nim, musi pociągać za sobą wewnętrzną transformację. Chodzi o coś znacznie więcej niż nauczenie się nowych określeń dla swych starych pojęć. Poprawne posługiwanie się nowym językiem oznacza pełne przyjęcie wartości i wrażliwości kultury innej niż własna”. Tak więc również Kościół, w świetle powyższego stwierdzenia, powinien stać się inny. I stał się inny. Do takiej zmiany doszło w krajach, gdzie dokumenty zostały nie tylko przetłumaczone, ale i wdrożone w codzienne życie wspólnot kościelnych. Tak się stało w Ameryce Południowej, przede wszystkim dzięki tzw. wspólnotom podstawowym i ich liderom – teologom wyzwolenia. Tak dzieje się w Azji i Afryce, gdzie chrześcijaństwo jest jedną z wielu religii, a katolicy w wielu krajach są w zdecydowanej mniejszości. To dla nich otwarcie na inne wyznania i religie oznaczało rozpoczęcie nowego rozdziału; nie konfrontacja, ale dialog ekumeniczny i międzyreligijny wyznacza ich wiarę. Podobnie katolicy krajów Ameryki Północnej, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz w krajach Europy Zachodniej, odkryli w kulturze nowożytnej partnera w dialogu.

Polskim katolikom to otwarcie zostało zaoszczędzone. I to nie tylko w latach trwającego Soboru, którego recepcja była utrudniona przez komunistyczny reżim. Również po zmianie systemu politycznego w 1989 roku zawartość dokumentów soborowych i ich twórcze rozwinięcie przez współczesnych teologów katolickich nie jest znane. Nieliczni wtajemniczeni musieli uzyskać zgodę hierarchów, a zwłaszcza rozlicznych watykańskich kongregacji, na rozpowszechnianie tej wiedzy. W języku kościelnym nazywa się to nieco zagadkowo misją kanoniczną (misio canonica), a w praktyce oznacza to dość rygorystyczny system kontroli i cenzury.

Jednym z przykładów polskiej osobliwości recepcji Soboru Watykańskiego Drugiego jest rozpowszechnione wśród polskich hierarchów przekonanie, że jego najważniejszym dokonaniem było ogłoszenie Matki Boskiej Matką Kościoła. Nie ulega wątpliwości, że stało się to w dużym stopniu dzięki zabiegom polskiego Episkopatu. Tymczasem dla wieku uczestników tego wydarzenia było to wyrazem … autorytaryzmu papieskiego. Dobitnie wyraził to w rozmowie z francuskim dominikaninem Yves Congarem, jeden z najwybitniejszych teologów soborowych Gerard Philips, który na wieść o zamiarach Pawła VI wprowadzenia tego nowego tytułu maryjnego zareagował krótko: „To mnie nie zaskakuje. Papież to despota. Jest absolutnie zdecydowany, aby potwierdzić swoją wyższość nad soborem”. Trudno nie zgodzić się z tą gorzką uwagą. Jednym z nierozwiązanych i brzemiennych w skutki problemów pozostała sprawa autonomii biskupów. Jak się łatwo domyśleć tzw. posoborowi papieże wykorzystali ten brak regulacji, by tę autonomię ograniczać.

Papież Franciszek od chwili objęcia sterów Kościoła katolickiego w 2013 roku próbuje rozwijać soborowe intuicje. Po blisko 10 latach trudno ocenić czy mu się to udaje. Jak się wydaje dziedzictwo poprzedników, a zwłaszcza siła oporu nominowanych przez nich kardynałów i biskupów skutecznie paraliżuje podejmowane próby. Może zbliżający się synod poświęcony synodalności to zmieni.

W Polsce na pewno nie, skoro jeden z najważniejszych biskupów zwyczajnie zabronił publikowania opracowanych w jego diecezji postulatów zmian. Nie chcę pozostawiać Czytelników w niewiedzy, chodzi oczywiście o abpa Marka Jędraszewskiego, jednego z najskuteczniejszych hamulcowych polskiego kościoła katolickiego.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

Prof. Obirek pisał niedawno m.in…

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. narciarz2 10.10.2022
  2. slawek 11.10.2022