
31.05.2023
Od pewnego czasu publikuję na Facebooku swoje codzienne zapiski, cieszące się tam niejakim powodzeniem. Bezczelnie postanowiłem je Państwu udostępnić również i tutaj, mając nadzieję, że zdopinguje mnie to ostatecznie do systematycznej pracy. W ciągu całego długotrwałego życia próbowałem czegoś takiego wielokrotnie i zawsze mnie znudziło
Może teraz. Czytajcie codziennie po południu.
Braun atakuje fizycznie prof. Grabowskiego w trakcie wykładu. Przed ingerencją policji Brauna chroni immunitet poselski: jesteśmy praworządni do spodu.
PiS używa w swoim spocie politycznym obrazków z Auschwitz, nawiązując w ten subtelny sposób do planowanego marszu opozycji. Waszu tionkuju aluzju ja poniał, grafini.
Marsz 4 czerwca będzie z pewnością duży. I najprawdopodobniej będzie to grzeczny marsz dobrze wychowanych ludzi.
Ą, Ę. Ukłony dla małżonki pana radcy, piękną pogodę mamy – czyż nie?
30.05.2023
Duda, podpisując ustawę o komisji ds. wpływów rosyjskich, dokonał niemożliwego – dał opozycji impuls do zademonstrowania jedności. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosili, że dołączą do organizowanego przez Koalicję Obywatelską marszu 4 czerwca. No i dobrze: intencje nieważne. Liczy się skutek.
Przemysław Radzik, jeden z „egzekutorów” Ziobry od czerwca będzie wiceprezesem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Będzie tam też orzekał. To dla niego jednak degradacja, bo do tej pory robił „karierę” w stolicy. Ale popadł w konflikt z Piotrem Schabem. I dobrze; o to chodzi. Z drugiej strony trzeba współczuć poznaniakom, bo pan Radzik… Szkoda gadać.
Nieoficjalnie: Rzecznik MSZ zawieszony. Wcześniej domagał się przeprosin od Zełenskiego za Wołyń. Takiego idiotyzmu, to już nawet oni nie mogą nie zauważać.
— Nie mam wątpliwości, że cała ta ustawa jest haniebna. Tak samo określiłbym postępowanie prezydenta Andrzeja Dudy w tej konkretnej sprawie. Owszem, pan prezydent już wcześniej swoim działaniem łamał prawo, ale teraz położył już swoją prezydenturę na łopatki. To najgorsza ze wszystkich jego dotychczasowych decyzji — krytykuje w rozmowie z Onetem prof. Jan Zimmermann, profesor prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, były promotor prezydenta Dudy. Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego prof. Stanisław Mazur na przykład zrezygnował z zasiadania w prezydenckiej Radzie ds. Szkolnictwa Wyższego – już się zaczyna.
Dla mnie jest oczywiste: żadnej współpracy z Kancelarią Prezydenta. Żadnego przyjmowania odznaczeń, tytułów, zaproszeń na bankiety, nominacji, Nic. Nawet podawania ręki. Zimna, uprzejmie wcierająca w podłogę pogarda.
Aha: Roszkowski ukończył drugą część podręcznika do HiT. Czas na awanturę, którą zapowiedział Czarnek. To o współczesności. Drzazgi polecą!
29.05.2023
Prawdę mówiąc, myślałem o nim odrobinkę lepiej. Nie to, żebym uważał go za lepszego człowieka niż jest, ale sądziłem, że jest ciut mądrzejszy; bo decyzja wysłaniu wiadomej ustawy do trybunału julińskiego w trybie następczym jest po prostu głupia: personalnie nie chroni go osobiście przed niczym, niczego przy tym nie załatwiając.
Cóż, nie pierwsza moja pomyłka. „W ocenie popełnił błąd / w pułapkę sprzecznością wpadł: / Myślał, że płynie pod prąd / A naprawdę tylko szczał pod wiatr” … Pomachamy sobie (jeśli będzie okazja a sprawiedliwość funkcjonuje, co nie jest pewne) łapką w Trybunale Stanu i kończmy na teraz z kreaturą.
Tylko jeszcze uwaga niedyplomatyczna: coraz mniej mi się podoba pan ambasador USA w Polsce. Jedzie na pewnej popularności wybitnego ojca, to oczywiste. Dzisiejszą opinią o poczynaniach Dudy dowodzi, że – jakby to uczenie powiedzieć – linia trendu mojej sympatii do niego jest niestety silnie dodatnio skorelowana z jego klasą. A rzekł był „W pełni doceniamy i rozumiemy, dlaczego prezydent Duda przekierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego”. Fuj, ekscelencjo.
O niczym innym dzisiaj nie będzie. Waga dzisiejszych wydarzeń przewyższa wszystko. Nie podoba mi się coraz wyraźniej rysująca się wizja przyszłości. Współczuję młodzieży. Zdaje się, kochani, że macie – jak to się chyba w waszych kręgach mówi – mocno przesrane.
28.05.2023
Dwie sprawy dziś dominują w mediach (elektronicznych – papieru nie ma, bo to przecież niedziela). Oczywiście haniebna komisja opisana jako „Lex Tusk” wszędzie na pierwszym miejscu. W zasadzie powiedziano na ten temat już wszystko. Da się to zaś streścić mniej więcej tak: łachudry zbudowały sobie pyszne narzędzie do wykańczania dowolnie wybranej osoby i teraz się cieszą. Mniej im będzie wesoło, jeśli przegrają wybory: mam nadzieję, że tym razem nikt się nie zatrzaśnie przypadkiem w sraczyku i każdy z głosujących „za” dostanie co mu się należy. Tzn. tyle, ile przewidują kodeksy za spiskowanie przeciw państwu.
Drugi temat to bezczelna i prostacka wypowiedź Głównej Łajzy.
Było tak. Na konferencji prasowej w Kopczanach na Podlasiu reporter TVN24 Mateusz Grzymkowski, mimo wyłączenia mu mikrofonu (!), zdołał zadać pytanie Kaczyńskiemu, czy po odnalezieniu szczątków rakiety pod Bydgoszczą dopiero po czterech miesiącach, nadal ma on zaufanie do ministra Błaszczaka. Zapytał także, czy sam szef MON ma zaufanie do dowódcy operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych generała Tomasza Piotrowskiego. – Mikrofon jest wyłączony panie redaktorze, tak, że proszę nie krzyczeć – powiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek, dodając, że konferencja prasowa się skończyła.
– Ale ja mogę odpowiedzieć – wtrącił Kaczyński. – Ja pana w tym momencie niestety jestem zmuszony – to nie jest żadna osobista wobec pana uwaga – traktować jako przedstawiciela Kremla, bo tylko Kreml chce, żeby ten pan przestał być ministrem obrony narodowej – powiedział, wskazując na Błaszczaka.
Co oczywiście swoją bezbrzeżną głupotą i bezczelnością zatkało wszystkich. Zbierają się dopiero dziś i publikują jakieś protesty; a mały zaciera tłuste łapki, bo jemu przecież chodzi tylko o jedno: o pokazanie, że mogą sobie protestować ad mortem defecatam. Chciałbym się mylić.
Nadchodzi jednak 4 czerwca. Coraz jest bliżej.
27.05.2023
Niespodzianka. Co typasy kombinują? PiS zupełnie nieoczekiwanie wstrzymał prace nad ustawą o TK (chodzi o nową definicję „pełnego składu”, przypomnijmy – umożliwiającą ominięcie obstrukcji ze strony członków TK, nieuznających Julisi za szefową). No więc zajmą się nią dopiero w połowie czerwca. Czy Madame Przyłębska odwoła zatem rozprawy zaplanowane już na 31 maja? I w ogóle – co to wszystko znaczy?
Odpowiedź: zachodzi jedna z dwóch możliwości. Albo burdel, albo przekręt. U nich zresztą inne ewentualności z reguły nie wchodzą w grę.
Dobra wiadomość, która dla katotalibów jest jednak co najmniej mocno kontrowersyjna. Otóż ruszyły zapisy na bezpłatne szczepienia dziewcząt i chłopców w wieku 12 i 13 lat przeciw HPV. Rodzice i opiekunowie mogą zapisać dzieci poprzez Internetowe Konto Pacjenta, bezpośrednio w placówce lub za pośrednictwem infolinii 989. A HPV to takie paskudztwo (wirus brodawczaka) przenoszone drogą płciową, które powoduje niekiedy u dziewcząt raka narządów rodnych i różne inne „przyjemności”. No i nasze świętojebliwce oburzają się: pan Bóg, zsyłając tą drogą chorobę i śmierć chce przecież uchronić strachem niewinne duszyczki przed grzechem rozpusty. A teraz się cholery przestaną bać i ruja będzie na całego…
Skoro już mówimy o bachorstwie. Rzecznik Praw Dziecka, osoba o dziwnym wyglądzie stuprocentowego prawiczka – cokolwiek będziemy rozumieli pod tym terminem – wyruszył na kontrolę szkół, które zostały uznane za przyjazne dla ludzi LGBTQ+. Cel tej kontroli może być szczytny, bo RPD może chcieć upowszechnić dobre wzorce, ale przypuszczam, że wątpię. Jeśli się nie mylę, to pan rzecznik właśnie przystąpił do autoegzekucji.
Co z najwyższą chęcią odszczekam, gdyby zachodziła ta druga możliwość.
Pozostając w temacie. W tym tygodniu media informowały o zawieszeniu dyrektora III liceum w Tarnowie, który zawiadomił sąd rodzinny o niepokojącej sytuacji jednej z uczennic. Matka nastolatki usłyszała zarzuty nadużywania w stosunku do córki przemocy fizycznej. W efekcie … osławiona Małopolska Kurator Oświaty Barbara Nowak, która stoi za ukaraniem dyrektora, wydała w związku ze sprawą mętne oświadczenie. Ale prawiczki nie kryją, o co chodzi: zwracanie uwagi rodzicowi, który wszak jest jako producent właścicielem i pełnoprawnym dysponentem progenitury przez jakichś tam pedagogów – to czysty komunizm i obraza boska.
A w sumie to przecieram oczy i uszy. Gdzie my żyjemy, mili państwo? Czy niektórzy z was naprawdę o take Polske? I była ich większość? Za cholerę nie chce mi się wierzyć.
26.05.2023
Ustawa o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022 przyjęta.
No to mamy swój maccarthyzm w pełnej krasie; z tym że polski cwaniaczek, który jest autorem tego koszmaru, wolał się nie ujawniać. Projekt ustawy lazł przez Sejm i Senat jako dzieło zbiorowe.
Nie chce mi się tego komentować. Nie ma to sensu. Od dawna nikt w Polsce nie okrył się taką hańbą jak głosujący za przyjęciem gniota. Od dziś nie podaje się ręki żadnemu z nich.
Niebywała szansa stanęła zaś przed doktorem prawa i prezydentem Andrzejem Dudą. Uwalenie tego gniota jest jego obowiązkiem; jeśli to zrobi, wiele można mu za to będzie darować. Czy sprosta zwykłej przyzwoitości?
Przy wadze tego wydarzenia wszystko inne niknie. I śmiech, nawet złośliwy, byłby tu niestosowny. Więc zostańmy w ciszy.
25.05.2023
Jako znany pięknoduch nie cierpię rozmów o pieniądzach, handlu i w ogóle ekonomii. Nudzi mnie ta tematyka serdecznie; a i często złości. Ale czasem jest ciekawie.
Polska – jak wiadomo – traci fundusze unijne. W najbliższych tygodniach straci kolejne 174 mln euro z powodu odmowy wpłacania orzeczonych przez TSUE kar, uprzedza RMF24.pl, powołując się na rzecznika Komisji Europejskiej Christiana Wieganda. Chodzi niewykonanie środka tymczasowego zarządzonego przez TSUE.
Czyli oni swoje, my swoje. Tzn. udajemy, że nas nie ma – tylko spod koca, którym się przykryliśmy, goły tyłek jednak sterczy i zaraz dostaniemy kopa.
Jeszcze jedna – dosłownie zatykająca dech – informacja z tej działki. Otóż pan wiceminister od tych finansowych nudów, niejaki Soboń, powiedział, że wydajemy już pieniądze z KPO. Tego KPO, którego wcale nie dostaliśmy. Jak to jest możliwe?
Dla pisuaru nie ma zadań niemożliwych do rozwiązania. Podobno Morawiecki nauczył się nawet na jednym z ukończonych dziesiątków uniwersytetów dzielenia przez zero, tylko trzyma to w sekrecie. Soboń nazywa to o czym wyżej prefinasowaniem i najwyraźniej sądzi, że to słowo rozwiązuje wszelkie kłopoty. Nie ma kasy – to ją wydajemy i uznajemy wydatek za pożyczkę, choć nie wiadomo od kogo i w jakim trybie; to właśnie owo prefinansowanie. Proste i genialne.
Muszę stwierdzić, że facet ma ogromną vis comica. Albo sparaliżowany dziób, bo mu nic nawet nie drgnęło gdy głosił takie brednie.
Jutro też może być ciekawie. Nasi lustratorzy uznali, że pora na krok kolejny na drodze eksterminacji ludzi PRL. Przewidziane jest głosowanie w Sejmie, na które czeka co najmniej 40 tys. osób w sile wieku, z dużym doświadczeniem, obecnie pracujących w administracji publicznej. Jeśli urodziły się przed 1 sierpnia 1972 r., będą musiały złożyć oświadczenie lustracyjne. Ci, na których znajdzie coś IPN, stracą pracę praktycznie z dnia na dzień. Antoni Macierewicz w wywiadzie dla Telewizji Republika – bo to on jest tu oczywiście głównym zapiewajło – powiedział: Mamy nadzieję, że dzięki temu będziemy mieli gwarancję całkowitego bezpieczeństwa i środowiska agenturalne nie będą mogły wpływać na bezpieczeństwo Polski”.
Następnie ich pozbawimy emerytur (tak znajdziemy częściowe środki na wspomniane prefinansowanie), potem zwłoki oskurujemy i zrobimy nowe buty Kaczyńskiemu, bo te stare – jak ze zdjęć wynika – ma niewyjściowe.
Z ostatniej chwili: Błaszczak uznał pytanie go o cokolwiek przez stosowną komisję sejmową za obrazę majestatu i dał dyla z posiedzenia. Byłoby to śmieszne i żałosne, gdyby nie to, że jest przy okazji zapowiedzią różnych zjawisk groźnych. Jakich? A państwo będą łaskawi poczytać sobie trochę o tym, co się działo u sąsiadów w latach trzydziestych i do czego to doprowadziło…
24.05.2023
No więc komisja w sprawie zbadania działalności antynarodowej kogokolwiek kiedyś tam lub dzisiaj – nie dostała prawa do działania. Od komisji sejmowej. W głosowaniu wzięło udział 40 z 41 posłów zasiadających w komisji. Za podtrzymaniem weta Senatu było 21 posłów (wszyscy przedstawiciele KO, Lewicy, PSL i Konfederacji), przeciw 19 (wszyscy z klubu PiS), nikt nie wstrzymał się od głosu. Opozycja ma większość w tej komisji ze względu na wykluczenie z niej w styczniu br. Anny Marii Siarkowskiej, która należy do ziobraków.
Nic z tego sensownego prawnie nie wynika, bo opinia komisji nie wiąże sejmu a tam pisuary gładko powinny rzecz przeprowadzić, ale dobry i ten cień smrodu, jaki się rozszedł. Gdy myślę o tym sposobie na ukręcenie łba Tuskowi i właściwie każdemu, kto się nie spodoba Kaczyńskiemu – robi mi się słabo z wściekłości i czuję, że muszę ten temat zostawić, bo się udławię. Bardzo jestem ciekaw – kto to wymyślił.
Humor poprawia za to wiadomość, że Ela Podleśna wygrała ostatecznie proces z Ziemkiewiczem i Ogórkową, którzy zarzucili publicznie psychoterapeutce nakłanianie swoich pacjentów do zachowań politycznych. Przyjemność rzucania kalumnii została przez sąd wyceniona na 1o tysi od czapy.
Po stronie „ma” księguję także wiadomość, że Czarnek dostał najwyższą możliwa karę od komisji etyki za obrażanie europosłanki Róży Woźniakowskiej-Thun i lekceważenie samej komisji. Oczywiście typas na wieść o tym poszedł w zaparte i naobrażał po prostu kogo się jeszcze dało, ale prostacy tak mają; niczego innego po nim spodziewać się nie można.
Aha: onże powiedział podobno, że ludzie uprawiający seks dla przyjemności są nienormalni, czy jakoś tak. To sporo wyjaśnia. Ale niczego nie usprawiedliwia.
23.05.2023
jak ktoś, kogo już nie ma (Gowin) łączył siły z kimś, kogo jeszcze nie ma, a kto bardzo chciałby być – czyli z Agrounią. Te wektory mają może podobny kierunek, ale zwrot wyraźnie nie ten sam; musiało zaiskrzyć i tak się stało.
W Porozumieniu słyszymy, że niedoszły koalicjant za bardzo skręcał w lewo i trzeba szukać innego. Głównym strachem na wróble znów nam robią lewicę. Niczego ich trzydziestolecie „Wolnej Polski” nie nauczyło, niestety…
Sięgajmy tedy po dawne dokonania. „Na szczęście teraz właśnie jest już przygotowana ustawa lustracyjna, która obejmie całą administrację. Mamy nadzieję, że dzięki temu będziemy mieli gwarancję całkowitego bezpieczeństwa i środowiska agenturalne nie będą mogły wpływać na bezpieczeństwo Polski” – powiedział w Telewizji Republika wiceprzewodniczący PiS Antoni Macierewicz. Było już zapewne dla nieco przesyconych doznaniami erotyczno-politycznymi naszych polityków nudnawo, więc uznali, że trzeba dorzucić do ognia kilka bierwionek.
G i G. Czyli groza i głupio. I wyjdzie też G.
„Łuna, jakby ogień” — mówią świadkowie zdarzenia w Brzeźnie Łyńskim w okolicy Nidzicy na Mazurach. Jak podaje Radio Zet, o północy z soboty na niedzielę w promieniu wielu kilometrów słyszalny był huk przypominający wystrzał lub eksplozję. Wojsko poderwało helikopter, ale ten po ok. 30 minutach został odwołany. „Informujemy, że urządzenia cywilne i wojskowe nie zarejestrowały żadnego obiektu” — czytamy w lakonicznym komunikacie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych na Twitterze.
Komuś się taka mowa nie widzi. A ja wierzę. Inna sprawa, czy jakiś obiekt rzeczywiście tam był – ale o tym wojacy nie mówią, prawda?
No i cudo: Sąd Najwyższy utrzymał we wtorek ostatecznie wyrok, w którym umorzono sprawę pisarza Jakuba Żulczyka oskarżonego o znieważenie prezydenta Andrzeja Dudy. To ostatecznie kończy sprawę wpisu na Twitterze, w którym – w kontekście wyborów prezydenckich w USA – Żulczyk nazwał prezydenta Dudę „debilem”. Ostrzegam jednakże przed uznaniem tego wyroku za uznanie pewnej tezy naukowej. Uzasadnienie ciekawe, ale będą się czepiać nadal; no bo jakoś tak…
Ale zabawnie.
22.05.2023
Dziś parę drobiazgów i jedna sprawa poważna.
Czyż nie jest drobiazgiem bowiem informacja o zwrocie w sprawie byłego posła PiS oskarżonego o wyłudzenie ponad 400 tys. zł z kancelarii Sejmu? Powiada Onet: „Właśnie pogrążyły go jego dwie znajome, w tym była radna PiS z Warszawy. Obie swoje przestępstwo tłumaczyły w niecodzienny sposób. Stwierdziły, że pochodzą z konserwatywnych rodzin i w domu nauczono je szacunku do polityków prawicy. Dlatego, gdy były poseł PiS poprosił je o podpisanie „lewych” umów, od razu się zgodziły”. Taki etos prawicowo-konserwatywny, rozumiecie.
A my często mówimy, że oni są kłótliwi i agresywni! Okazuje się, że wystarczy wspomnieć o odsiadce i miękną; czyż to nie piękne?
Niektórzy też powiadają, że ten cały PiS to w ogóle taka wołowato-grulowata ciemna masa. A tu nic właśnie! Popatrzcie: w innym wątku śledztwa prokuratura zarzuca temu samemu byłemu posłowi Tomaszowi G., że przywłaszczył prawie 5 mln zł z uczelni Wyższej Szkoły Handlu i Usług w Poznaniu, na której politycy tzw. dobrej zmiany uzupełniają swoje wykształcenie.
Z uczelni, nie z jakiegoś warsztatu czy kantoru.
On jest jej kanclerzem, jego żona „założycielem” i twarzą. Też ma zarzuty. Podobnie jak były kwestor placówki. Sami intelektualiści! I w dodatku producenci dyplomowanych inteligentów: politycy prawicy zdobywają dzięki nim dyplomy, w tym MBA potrzebne do piastowania kluczowych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa!
W ubiegłym tygodniu na poznańskiej uczelni odbyła się konferencja pod patronatem minister Agnieszki Ścigaj oraz z zapowiadanym udziałem posłów Zjednoczonej Prawicy. Co potwierdza naszą opinię: mamy oto centrum prawicowego intelektu!
Nadal ważne, nadal działa.
No i potem absolwent takiej uczelni ma błyskotliwe pomysły. A jeśli osoba, o której za chwilę, nie ma uzyskanego na WSHiU tytułu MBA, to na pewno zostanie tam zaangażowana jako co najmniej adiunkt. Pamiętacie: kilka dni temu mieszkańcy Parczewa w woj. Lubelskim dostrzegli na jednym z drzew podobiznę Matki Boskiej (lub Jezusa Chrystusa, niektórzy widzą tam także Myszkę Miki). Jak podaje „Fakt”, teraz jeden z nich wystawił na aukcję liść tego drzewa. Pieniądze z licytacji mają wesprzeć szczytny cel. Kwota, jaką gotowi są zapłacić zainteresowani zakupem, osiągnęła już tysiąc złotych. A produkt sam rośnie…
Genialne.
Na poważnie: jakiś pan zażądał, by Ukraina szybciutko przeprosiła za Wołyń. Czujnie: żadna osoba urzędowa, tylko jakiś nieznany pachoł; w razie czego można się odciąć, ale przesłanie w lud poszło.
Po co? Gdy nadeszła chwila, w której powstała szansa przezwyciężenia obustronnych niechęci – ktoś chce tę szansę spieprzyć.
Po co? Ewidentnie w interesie Putina. Ale nie tylko.
Przede wszystkim w interesie tej sitwy – nie przechodzi mi przez klawiaturę „partii” – która istnieje wyłącznie dzięki podziałom i licznym wymyślonym sobie wrogom.
Bardzo bym chciał, żeby Ukraińcy nie dali się sprowokować.
21.05.2023
Kto to zasłużył sobie na miano duszpasterza Prawa i Sprawiedliwości?
Oczywiście: Marek Jędraszewski. Tytuł ten nadał ekscelencji – nieco złośliwie – też nie byle kto, bo nawrócony ostatnio na zdrowy rozsądek Tomasz Terlikowski. A wszystko to powiedziano z okazji odznaczenia metropolity krakowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za – jak poinformowała kancelaria prezydenta – „wybitne zasługi w pracy duszpasterskiej, za propagowanie postaw patriotycznych”.
I tu powstaje dylemat: czy ze spisu tych wybitnych zasług trzeba usunąć bredzenie purpurata o ludziach z nietypową orientacją, czy – wręcz przeciwnie, one stanowią ich podstawę?
Jak znam pisuar – wchodzi w rachubę wyłącznie to drugie.
Pozostajemy w sferze sacrum. Dzień przed publikacją wyników konkursu Aktywni+ (swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego u nich wszystko musi być „z krzyżykiem”, to chyba jakaś obsesja religijna) ministerstwo rodziny zmienia regulamin. Dzięki temu wiceminister Stanisław Szwed może wedle własnego uznania rozdać aż jedną czwartą pieniędzy. Strumień dotacji popłynie do jego okręgu wyborczego.
I już. Co się chłopak będzie szczypał. Jest kasa, to się bierze na zbożne cele. A jak nie bezpośrednio do własnej kieszeni, to czego się czepiata?
Tymczasem prof. Barbara Engelking konsekwentnie się pogrąża. — Już zaczęli ciąć nasz budżet — mówi w rozmowie z izraelskim dziennikiem Haarec (z okazji otrzymania w tym kraju dwóch doktoratów honoris causa). Zauważa, że jej centrum badawcze nie otrzymało obiecanych wcześniej dotacji. — Co będzie dalej? Zobaczymy. […] Planuję pozwać ministra edukacji – mówi. Dodaje, że jest zdeterminowana, by kontynuować swoją pracę, szczególnie że „Holokaust jest częścią polskiej historii”, która powinna wciąż być obiektem badań finansowanych przez nasz kraj.
Uparła się baba i tyle. Ale ewentualny proces z Czarnkiem to pomysł wspaniały.
20.05.2023
Jedno drzewo nie czyni lasu, ale bywa ozdobą krajobrazu.
Tłumacząc tę poetycką przenośnię (przyznaję: mocno średnią) na język polski: wyniki majowego sondażu Kantar wskazują, że na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 31 proc. respondentów – oznacza to spadek poparcia aż o 4 pkt proc. w porównaniu do badania sprzed miesiąca. Cztery punkty to już coś jest; zwłaszcza, że to po opublikowaniu znanych obietnic finansowych.
Dalej w tym badaniu też jest nieźle. Koalicja Obywatelska od ostatniego sondażu zyskała 1 pkt proc. i ma 28 proc. Trzecia jest koalicja Polski 2050 i PSL (10 proc.), ale okazuje się, że alians obu tych środowisk nie dał nikomu nic ponad to, co byłoby bez niego. Potem mamy Lewicę, której wzrosło i jest o włos od podium. Nieźle.
Okazuje się, że cała Polska nabija się z otwierania otwartego mostu przez Morawieckiego – a moje podejrzenia się sprawdzają: to jest ich metoda, żaden przypadek. Na początku kwietnia posłanka PiS Anna Milczanowska uroczyście otworzyła w Radomsku działającą od tygodnia kasę biletową, zaś rekordzistką w otwieraniu otwartych inwestycji jest prawdopodobnie Beata Szydło, która latem 2017 roku pojawiła się na otwarciu wielofunkcyjnego boiska sportowego w Przecieszynie. Bez jej udziału boisko działało od października 2016 roku. Z kolei Antoni Macierewicz, który w 2019 roku uroczyście wmurował akt erekcyjny w praktycznie gotowy budynek komisariatu w Rozprzy zaprzeczył czynem, że erekcja ma poprzedzać sam fakt: u niego jest po.
Fajnie jest tak sobie poprzecinać i mowę do ludu wygłosić.
Narodowy Bank Polski też zaliczył godne uwagi osiągnięcie: wprowadza do obiegu monetę okolicznościową w standardzie obiegowym o nominale 5 zł z serii „Odkryj Polskę – Kanał Żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną”. Podobno w planie jest podobne uczczenie przepłynięcia przez mierzeję pierwszej tratwy albo tysięcznego kajaka. Może tak Glapa wyda kolejną monetę dla uczczenia wydania poprzedniej monety? To już byłby ten poziom absurdu, który mógłby nam zapewnić wpis do Księgi Guinnessa…
I ostatnia uwaga dziś: Sejm przegłosował niedawno (9 maja) uchwałę w hołdzie Stanisławowi Kasznicy, ostatniemu dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych, skazanemu na karę śmierci w 1948 r. przez sąd wojskowy. Podobno „oddał życie za niepodległość Polski”. Poczytajcie w magazynie „Ale historia” jak ten skrajny katofaszysta i ekstremalny nacjonalista wyobrażał sobie nasze państwo: coś w rodzaju obozu koncentracyjnego połączonego z klasztorem. I rozumiem, że za uchwałą głosowało PiS jako całość; ale nie tylko: aż 303 posłów poparło tę haniebną uchwałę. Przeciw były tylko dwa kluby: Lewica i Lewica Demokratyczna. W sumie 59 posłów. Za uchwałą było 227 posłów PiS, 22 z Koalicji Obywatelskiej, 23 z Koalicji Polskiej, siedmiu z Konfederacji, sześciu z Polski 2050, czterech z Porozumienia, trzech z Kukiz 15, trzech z Polskich Spraw, dwóch Wolnościowców i sześciu niezrzeszonych.
Wychodzi na to, że wystarczy antykomunistyczna motywacja, by uświęcić wszystko – od chorych pomysłów politycznych do zwykłej zbrodni.
Państwo wybaczą, ale to idiotyczne i obrzydliwe. Nie akceptuję takiego państwa. Tych, co się wstrzymali – tniutniam serdecznie. Nie dostaną mojego głosu w żadnych okolicznościach. Ci, co byli za – to wrogowie. Sami się zapisali.
19.05.2023
Czarnek jest nienaprawialny.
Powiem więcej: w wyostrzaniu swojej sylwetki posuwa się coraz dalej i właściwie dawno już przekroczył wszelkie granice uznawane za dopuszczalne przez cywilizowany świat.
Było tak. Europosłowie z komisji kultury i edukacji PE byli w Polsce od poniedziałku do środy. Spotkali się m.in. z Czarnkiem właśnie, z wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego Jarosławem Sellinem oraz prezesem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciejem Świrskim. Trójca bynajmniej nie święta, ale bardzo dobrana. Oficjalnie europosłowie rozmawiali z nimi o polityce edukacyjnej, kulturalnej i mediach. No i …
„Jesteśmy wstrząśnięci otwartością, z jaką rząd mówi o niektórych kwestiach. Czasami ktoś próbuje zrobić dobre wrażenie, ale tutaj nie” – powiedziała po spotkaniach z przedstawicielami polskiego rządu Sabine Verheyen, przewodnicząca komisji kultury i edukacji PE, którą cytuje serwis euractiv.pl.
Ilana Cicurel, europosłanka Renew z Francji, powiedziała z kolei serwisowi OKO.press, że Czarnek był agresywny, a jego „brutalność była szokująca”. Gdy Cicurel spytała go o wolność akademicką i finansowanie badań dotyczących udziału Polaków w Zagładzie, Czarnek miał odpowiedzieć, że „to on decyduje”, a o procedurach nie chciał rozmawiać.
Właściciel Polski. Panisko. Reprezentant Narodu.
Kiedy nadejdzie pora – nie tylko on powinien się znaleźć poza zbiorem ludzi, którym się podaje rękę – ale objęta powinna być całkowitym i bezwzględnym bojkotem każda instytucja, która będzie z nim współpracować.
Wiadomość mocno dwuznaczna. „W NBP od kilkunastu miesięcy testujemy najnowsze narzędzia z elementami sztucznej inteligencji z obszaru cyberbezpieczeństwa, informatyki, komunikacji, edukacji i multimediów” – zakomunikował nam szef firmy Adam Glapiński. Jest to stwierdzenie prowokujące do tak łatwych kpin, że sobie daruję. Powiem tyle: że sztuczne to-to – widać; ale po co od razu używać terminu „inteligencja”? „Ćwierć” byłoby bardziej na miejscu.
18.05.2023
Jestem delikatny i elegancki, więc powiem tak: Mariusz Błaszczak mógł skłamać mówiąc, że do rządu nie wpłynęły informacje o zdarzeniu. Pewien polityk Lewicy użył natomiast proletariackiej szczerości. – Oszukiwał pan na konferencji prasowej mówiąc, że 16 grudnia nie dostał pan informacji, ale nie powiedział pan nic o 17 grudnia – zarzucił ministrowi. A są dowody, że następnego dnia wszystko było jasne od rana.
Ale ta Lewica ma niewyparzony pysk. I to w katolickim kraju tak wolno? Co to, minister skłama
