26.08.2023
Mam znajomych, co chcą głosować na PiS.
Inaczej widzą to, co się w Polsce wyprawia. Nie rozumiem tego, ale nie potępiam. Polska jest tak samo ich, jak i moja.
Mam znajomych, co nie chcą głosować.
Doskonale widzą, co się wyprawia. I chcą być ponad to, trzymając się z dala od polityki. Nie rozumiem tego i potępiam. Jak można wzruszać ramionami na to, kto będzie nam Polskę urządzał.

Ja chcę glosować, ale PiS chce mi to uniemożliwić.
Dla tych, „co nie chcą głosować”, mam przestrogę: Kto nie interesuje się polityką, tym się polityka zainteresuje!
Jak to ładnie ktoś powiedział: „PiS i PO to ta sama kupa gnoju, tylko z innej strony”.
Powiedzieć można różne rzeczy, tylko czy na pewno ma się wtedy rację?
Przecież to prawda.
„Z popisem jest dokładnie tak jak z dwiema szkolnymi bandami z młodzieżowej książki E.Niziurskiego „Siódme wtajemniczenie”. Czyli Blokerami i Matusami. W szkole prali się między sobą ile wlezie (ale tak, by nie uszkodzić się wzajemnie), a dla swych zwolenników mieli 6 kolejnych wtajemniczeń organizacyjnych.
Z tym że tylko realni liderzy (a nie pozorni, jak w Popisie Tusk i Kaczyński) obu tych pozornie rywalizujących ze sobą grup znały ostatnie, siódme wtajemniczenie: ŻADNEJ prawdziwej walki miedzy nimi nie ma: jest WYŁĄCZNIE tajna obopólna współpraca w trzymaniu całego szkolnego ludu za mordę.
W Polsce jest identycznie: najwyższe szarże popisu naparzają się w tv, a tak naprawdę obu im chodzi wyłacznie o to samo: dalsze WSPÓLNE dojenie glajszachtowanego i za wszelką cenę wbijanego przez nich w sztuczną plemienność polskiego narodu.”
Milo się czyta teorie spiskowe. Siódme wtajemniczenie. Przepowiednie Nostradamusa. Protokoły mędrców. Poproszę o jeszcze.
Może 8 lat to za mało? Gdy pytam dlaczego PiS, to czasem słyszę – bo nie Tusk, gdyż za jego czasu nie starczyło mi pieniędzy na pogrzeb ojca. A gdy pytam dlaczego nie chcesz głosować, to słyszę, że wszyscy kradną i żyją na nasz koszt, a żaden z nich nie skalał się prawdziwą pracą.
I nie jest ważne, że to nieprawda.
To tylko emocje, brak wiedzy i widzenie świata przez jednostkowe swoje zdarzenia, nałożone na zawartość pod czaszką.
Ja nie rozumiem ani jednych, ani drugich, ale przyjmuję do wiadomości.
Z zamierzchłych czasów pamiętam hasło z pochodu juvenaliowego: Wstąp do Armii Radzieckiej, zanim Armia Radziecka wstąpi do ciebie
Otóż, ja mam potężny problem z głosowaniem.
Na PIS nie głosowałam nigdy i głosować nie będę. Choć mam wielu przyjaciół, którzy są sympatykami i wyborcami PIS, i ostatnią rzeczą, której mogłabym im odmówić, to prawość – to sympatii do PIS nigdy nie nabędę.
W ostatnich kilku rozdaniach głosowałam na Razem, za co zebrałam baty także w SO, że marnuję głos i w ten sposób wspieram PIS. Teraz nie będę na nich głosować z powodu popadnięcia w obłęd 'wokizmu’ i 'culture cancel’ (prawda, że międzynarodowe to jest?). Jednym z wczesnych przejawów tegoż była egzekucja wykonana na ich własnym człowieku, asystentce społecznej posła Koniecznego, która miała nieostrożność wypowiedzieć się gdzieś, że używanie pojęć w stylu „osoby z macicami” zamiast „kobiety” nie jest przejawem lewicowego myślenia. Poseł walczył o nią początkowo, ale w końcu ukląkł przed hunwejbinami i wyrzucił kobietę z pracy (gdyby określiła się jako osoba macicą, to by nie wyrzucił). A hunwejbinom mało: została osądzona przez sąd koleżeński i wyrzucona z partii na pysk. Choć cenię nadal Zandberga, nie jestem w stanie strawić tej nowej religii.
Na PO głosować nie mogę z przyczyn od początku i nadal oczywistych: przez osiem ostatnich lat nie zrozumiała, na czele z jej niby-unowocześnionym liderem, dlaczego przez te wszystkie lata przegrywała z PISem. Nadal przejawia arogancję godną Unii-nieboszczki, a ostatnio stosuje metody opisane powyżej w przypadku Razem, wyrzucając Grzegorza Sroczyńskiego z imprezy Campus Polska, bo PO-wskie demokratyczne, liberalne i pluralistyczne serce nie jest w stanie strawić intelektualnej uczciwości dziennikarza, który starał się ich uświadamiać przez te wszystkie lata, dlaczego przegrywali. Po drugie, PO nie ma żadnego programu dla Polski. Ich jedynym programem był i jest nadal postulat: „odsunąć PIS od władzy a potem się zobaczy”. I mówi to nawet B. Sienkiewicz. To co może powiedzieć Sikorski czy Giertych? Zobaczy się to samo co poprzednio..
Jaką mam więc jako wyborca, nomen omen, trzecią drogę ?
Byłem na paru spotkaniach Tuska i nie zgodzę się z aż tak surową oceną, Pani Magdaleno. Ale to nie będzie głosowanie na tych albo innych ludzi. Dla mnie to będzie głosowanie przeciw autorytaryzmowi za demokracją. I wierzę, że jeżeli pozostaniemy przy demokracji w następnych wyborach może na listach pojawią się politycy, na których z chęcią i przekonanie odda Pani głos.
Pani Magdaleno,
„Dziel i rządź”. Generowanie i podsycanie podziałów budowanych na negatywnych emocjach jest najskuteczniejszym sposobem na zdobycie i utrzymanie władzy. Niezależnie od ustroju, niestety. Dopóki nasze społeczeństwo jest w ten sposób podzielone, a będzie pewnie jeszcze długo, to czy chcemy, czy nie będziemy głosować bardziej przeciw niż za. Co nie znaczy, że należy się z tym godzić. Przeciwnie, trzeba starać się to zmieniać. Ale na pewno nie można się na to obrażać, nie głosując wcale. Bo to jedynie petryfikuje podział, co wykazały badania przeprowadzone i wykorzystane nielegalnie przez Cambridge Anlytica. I o to, by nie wyrażać swej niezgody na kształt obecnej polityki nie głosując, chciałem zaapelować w moim króciutkim tekście. A i Panią bardzo proszę o głosowanie, choćby trzeba było zacisnąć zęby głosując bez przyjemności.
P.S. Myślę, że gdyby w Polsce glosowanie było obowiązkowe, tak jak w Belgii, PiS nigdy żadnych wyborów by nie wygrał. A już na pewno nie z przewagą umożliwiającą Kaczyńskiemu demolowanie demokracji.
IDŹMY WSZYSCY GŁOSOWAĆ. I NIECHAJ FREKWENCJA ZBLIŻY SIĘ DO.
Jeśli się pali, to trzeba gasić, a nie zastanawiać się nad jakością sikawki.
Właśnie napisałam, że nie mam już wody na stanie.
„nie mam już wody na stanie”. Pesymizm to jest decyzja, a nie rzeczywistość.
Pani Magdaleno – rozumiem Pani argumenty, choc mam nadzieję, że sie Pani z nami przekomarza. Taka bojowniczka o demokrację, która tyle pracy i energii poświęciła KODowi i która od lat głosi na łamach SO progresywne poglądy czasami przekonywająca nawet takiego dziadersa jak ja nie poprze nikogo innego niż jakieś ugrupowanie z obozu demokratycznego. Nie głosowanie na opozycje demokratyczna oznacza de facto głos na PiS. NIe wierze, że Pani mogłabny tak postąpić. To przecież walka nie o niuanse a o pryncypia, po których moze juz nie być sznsy na jakiekolwiek niuanse.