17.12.2023
Skrót w tytule, to oczywiście Centralny Port Komunikacyjny, który ma powstać między Łodzią a Warszawą. Zgodnie z zasadą „ryba psuje się od głowy”, gigantomania władzy centralnej udzieliła się lokalnym władzom samorządowym, które też chcą pozostawić po sobie „wieczną rzeczy pamiątkę”. Wyjaśniam, o co chodzi.
Podczas ostatnich wakacji spędziłem kilka dni w malowniczym, podkarpackim, niegdyś królewskim, mieście Sanoku. Stąd wywodzili się m.in. humanista i biskup lwowski Grzegorz, żona Jagiełły Sonka, profesor Akademii Krakowskiej Grodek, drukarz Karol Polak, tenor Adam Didur, fizyk-noblista Izaak Rabi, malarz Zdzisław Beksiński i poeta Janusz Szuber… W ciągu dnia zwiedzałem miasto i okolice, wieczorami surfowałem po Internecie, by się dowiedzieć nieco więcej o historii Sanoka, jego teraźniejszości i przyszłości. To co czeka miasto i jego mieszkańców jest równie interesujące, co historia.
Oto bowiem z mediów elektronicznych w rodzaju: Esanok, Korso Sanockie, czy wydawany przez samorząd „Tygodnik Sanocki’ można się dowiedzieć, że za sprawą burmistrza i radnych powstanie ogromny most łączący miasto z niewielką kępą drzew zwanych Sosenkami, które w dawnych czasach były terenem rekreacyjnym. Przez lata terenem zawiadywało wojsko, potem próbowali – bez powodzenia – rozmaici dzierżawcy. Wreszcie znalazł się nabywca, podobno kolega burmistrza, który kupił je „za czapkę gruszek”… Tu można zakończyć historię Sosenek, gdyby nie fakt, że właściciel przekonał włodarza i rajców, by – „w interesie wszystkich mieszkańców Sanoka” – zbudować ogromny, czteropasmowy most donikąd, a właściwie do ogromnego osiedla, które ma w przyszłości powstać za drzewami na południowym stoku, gdzie kiedyś ćwiczyli czołgiści z pobliskiej jednostki pancernej.
Burmistrz przy pomocy europosła z PiS dotarł do samego premiera, który na „niezbędną dla miasta” przeprawę mostową obiecał 65 mln złotych. Jej lokalizacja została wytyczona między dwoma istniejącymi mostami, które dzieli ok 1.5 kilometra. Przez jeden biegnie droga na Przemyśl; drugi, prowizoryczny, zbudowany przez wojsko (ekipie Gierka zabrakło pieniędzy na przęsła), prowadzi na Białą Górę oraz do… Sosenek i dalej, na osiedle, które ma zbudować ich obecny, sprytny właściciel.
Obrotny burmistrz i wpływowy poseł działali szybko i skutecznie – 5 czerwca 2021 roku w Sanoku pojawił się premier, który mówił: „Chcę wyrazić ogromną radość z tego, że możemy zwiększyć szanse rozwojowe tak pięknego miasta. Naszą dewizą, dewizą Polskiego Ładu, jest łączyć, a nie dzielić, budować mosty, a nie stawiać mury. W Sanoku to będzie bardzo wyraźnym znakiem nowoczesności w piękny sposób połączonej z tradycją”.
Wizytę zorganizowano w tajemnicy, z obawy przed protestem mieszkańców. Ci jednak mimo to „…potrafili się zorganizować i kilkadziesiąt osób protestowało przeciw różnym formom bezprawia (…) w Sanoku. Premier i włodarze miasta pozostali głusi na głosy mieszkańców. W całej tej historii liczy się tylko robienie dobrego wrażenia” – można przeczytać w Internecie.
Na jednym z miejskich portali https:/esanok.pl/ można znaleźć uwagi wskazujące, że projekt mostu z ulicy Sobieskiego do ulicy Gajowej jest nieracjonalny. A oto powody:
- prowadzi donikąd, bo ul. Gajowa to droga polna, która ma charakter spacerowo-rekreacyjny,
- połączenie mostu do ul. Gajowej z ul. Rybickiego, pomijając kosztowność takiego łącznika, jest nieracjonalne, ponieważ ulica ta w sytuacji powodzi wiosennych czy letnich nie będzie przejezdna,
- budowa czteropasmowego ronda na skrzyżowaniu ulic Królowej Bony z ul. Jana III Sobieskiego, podniesionego w stosunku do stanu obecnego o 2 metry, oznacza nasilenie ruchu zagrażającego nie tylko górze zamkowej ale także części zabytkowego centrum, położonego na łupkach. Samo sprowadzenie i uruchomienie ciężkiego sprzętu budowalnego może oznaczać ryzyko zapadania się zabytkowych części miasta,
- włączenie do planowanego ronda ulicy Jana III Sobieskiego – wąskiej, jednokierunkowej, lokalnej nie jest nawet śmieszne – jest absurdalne.
Grafiki ilustrują skalę projektowanego ronda i mostu, zdecydowanie „na wyrost” w stosunku do potrzeb miasta i mieszkańców:



Warto także obejrzeć koncepcję mostu sprzed 3 lat:
I aktualny projekt ronda i mostu:
Rozsądne i korzystne rozwiązanie już dawno proponowali zarówno urzędnicy starostwa powiatowego, radni miejscy jak i mieszkańcy, co można przeczytać na stronach esanok.pl
Zamiast przeprawy nad Sosenkami należy dokończyć budowę mostu na Białą Górę, której koszt w roku 2022 szacowany był na 12 mln złotych. Zakładając wzrost nakładów związany ze skumulowaną inflacją (ok. 50%), dzisiejszy koszt inwestycji nie powinien przekroczyć 20 mln złotych. Oznaczałoby to położenie na nim jezdni dwukierunkowej, chodnika dla pieszych i ścieżki rowerowej. Inwestycja ta jest bardziej racjonalna niż budowa nowego mostu.
Istotne argumenty :
- istniejący i funkcjonujący a niedokończony most nie jest narażony na wylewy Sanu, ponieważ jego filary są blisko brzegu i nigdy nie były zalane przez powódź,
- most ten łączy centrum Sanoka z największą atrakcją turystyczną – tutejszym skansenem. Przebudowa i modernizacja tej przeprawy usprawniłaby dojazd do samego muzeum oraz sprzyjała ewentualnym inwestycjom o charakterze turystycznym, niewiele wydłużając drogi do osiedla dewelopera
- nie bez znaczenia jest również uwzględnienie potrzeb mieszkańców tej części miasta czyli osiedla Biała Góra, patrz: https://esanok.pl/2022/sanok-petycja-w-sprawie-mostu-podpisy-ponad-500-mieszkancow-00e7ts.html
Utrudnieniem, mogącym spowodować zwiększenie kosztów przebudowy może być konieczność zachowania ruchu samochodowego przez okres przebudowy. Można to rozwiązać na kilka sposobów np. przeprawą pontonową, posadowieniem dotychczasowej przeprawy na tymczasowych podporach, czy wreszcie wahadłową organizacją ruchu w trakcie budowy.
W miejsce monstrualnego mostu pod Zamkiem lepiej wybudować kładkę dla pieszych oraz rowerzystów (przykład – krakowska kładka Ojca Bernatka), co pozwoliłoby na aktywizację terenu Sosenek – rekreacyjnie i turystycznie. Koszt inwestycji nie powinien przekroczyć 10 mln złotych.
Planowany most do ślepej ulicy Gajowej miał kosztować ok. 110 mln zł (w cenach z roku 2022). Przebudowa przeprawy na Białą Górę i budowa kładki pieszo-rowerowej do Sosenek dają oszczędności ok. 80 mln zł (ceny z roku 2022).
Ostatnie osiem lat rządów PiS cechowało rozdawnictwo pieniędzy i kupowanie sobie klientów w wybranych samorządach. Mam nadzieję, że nowy, demokratycznie wybrany rząd skończy z patologią, która zaspakajała fantazje władz – centralnej i lokalnych. Nierzadko te dwa – formalnie niezależne – szczeble administracji tworzyły zabetonowany układ. Czas z nim skończyć zarówno poprzez działania państwa jak i wyborców władz samorządowych.
Jakie skutki powodują takie powiązania i jak z nimi skończyć, pokazuje najnowszy film Pawła Chmielewskiego Polowanie, który wszedł na ekrany w listopadzie. (por. : https://www.fina.gov.pl/wydarzenia/polowanie-rez-pawel-chmielewski/)
Piszę to z sympatii do malowniczej panoramy Sanoka, którą się zachwyciłem, odwiedzając miasto pierwszy raz w życiu. Nie należy jej niszczyć budową lokalnego CPK tak, jak zniszczono niepowtarzalną strzelistą budowlę średniowiecznego zamku sanockiego, doczepiając jej ciężkie, zwaliste skrzydło.
Stanisław Gutsche

Autor, rocznik 1952 – doktor nauk ekonomicznych, emerytowany pracownik naukowy Uniwersytetu Łódzkiego, banków komercyjnych, członek rad nadzorczych i zarządów spółek prawa handlowego, przedsiębiorca, doradca i ekspert.

Tez odwiedziłem Sanok przed laty i również się miastem zachwyciłem. Do galerii znanych Sanoczan dodałbym znakomitego pisarza żydowskiego Kalmana Segala, na którego ławeczce można w rynku miasta przysiąść. A gigantomania lokalnych kacyków to szkodliwa zaraza, która oczywiście należy napiętnować i chwała Autorowi, ze to robi.
Bardzo dziękuję za przypomnienie osoby Kalmana Segala. Z ciekawości zerknąłem na notkę biograficzną tego polsko-izraelskiego pisarza, poety i dziennikarza radiowego, w Wikipedii, co polecam każdemu z Państwa. Losy tego twórcy są dobrą ilustracją losu wielu Polaków i Żydów.
Lokalna społeczność sanocka upamiętniła nie tylko tego twórcę co warto tutaj przytoczyć:
„Poeta Janusz Szuber napisał wiersz pt. Kalman Segal, wydany w tomikach poezji pt. Czerteż z 2006 oraz Pianie kogutów z 2008[5][6].
W Sanoku przed kamienicą przy Rynku 14 została ustanowiona ławeczka pamięci Kalmana Segala[7], odsłonięta w październiku 2007[8][9]. 21 czerwca 2014 na fasadzie budynku Gimnazjum nr 2 im. Królowej Zofii w Sanoku została odsłonięta tablica upamiętniająca trzech absolwentów tego gimnazjum, którymi byli literaci trzech narodowości: Ukrainiec Bohdan Ihor Antonycz (1909-1937), Żyd Kalman Segal (1917-1980) i Polak Marian Pankowski (1919-2011). Tablica została umieszczona przy wejściu do budynku i odsłonięta 21 czerwca 2014 podczas Światowego Zjazdu Sanoczan. Inskrypcja głosi: Pamięci wybitnych literatów, wychowanków Gimnazjum Męskiego im. Królowej Zofii w Sanoku w okresie międzywojennego dwudziestolecia reprezentujących trzy narodowości tworzące ówczesną społeczność naszego Miasta: Bohdana Ihora Antonycza 1909–1937, Kalmana Segala 1917–1980, Mariana Pankowskiego 1919–2011. Sanok, 21 czerwca 2014 – Światowy Zjazd Sanoczan. Ponadto przy szkole zasadzono trzy dęby szypułkowe honorujące tych pisarzy, w tym drzewo nazwane „Kalman”.
W czerwcu 2017 roku rozpoczęto cykl wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych upamiętniających setną rocznicę urodzin pisarza”. por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalman_Segal
*
Kiedy się zagłębiam w dzieje Sanoka coraz bardziej odkrywam nie tylko jego uroki architektoniczno-urbanistyczne, ale także coś tak nieuchwytnego jak „duszę” miasta. Należy do niej pamięć współczesnych o ich poprzednikach, tworzących historię i niepowtarzalną aurę wokół tego organizmu miejskiego.
Odwiedzam Sanok przynajmniej raz w roku, bo to dziwne, nietypowe miasto… Np. mężczyźni w każdą I sobotę miesiąca chodzą wokół rynku i 'omodlają’ je na różańcu! Które z polskich miast może się pochwalić taka gorliwością religijną? Pomysł z mostem 'donikąd’ jest bliski takim zachowaniom, ale przeciwieństwie do modlitwy – bardzo kosztowny. Wątpię jednak, czy nowy premier przeczyta ten komentarz i przyglądnie się inwestycji…
Na szczęście nie nowy premier będzie osobiśccie decydował o tej inwestycji. MA od tego podział pracy i odpowiednie struktury. Pytanie opłaca się finansować fajerwerki czy wspomagać racjonalne potrzeby samorządów ?
W naszym mieście szykuje się jeszcze jedno 'prowincjonalne cpk’. ma to być nowe więzienie, zaplanowane przez miejscowego posła Solidarnej/Suwerennej Polski i v-ministra sprawiedliwości Jakiego. Podobno na budowie wbito już pierwsze łopaty. Może nowa władza centralna wstrzyma to szaleństwo i przeznaczy pieniądze na lepsze połączenie miasta z resztą Polski, rozwój nowych technologii, by nie likwidowano kolejnych oddziałów w miejscowym szpitalu itd.. Młodzież licealna ucieka ze Sanoka i praca w kolejnym podkarpackim więzieniu na pewno jej to nie zatrzyma.
W artykule sugestia, że CPK to „zepsucie” i „gigantomania”.
Czy to uzasadnione w jakikolwiek sposób?