25.07.2024
Biden zaliczył jeden wielki czyn – rezygnację.
To byłby dobry prezydent na spokojne czasy. Roztropny i wyważony. Występował po dobrej stronie, ale przezornie. Mowa o wojnie Rosja vs. Ukraina. Nie wchodząc w szczegóły; jego, a w ślad zanim Zachodu, pomoc dla Ukrainy stanowiła ilustrację amerykańskiego powiedzonka o firmie, która ma zawsze o dolara za mało i o dzień za późno. Bał się gróźb i reakcji Putina. Rosja robiła jakieś posunięcia i po wielu deliberacjach w Ramstein, Ukraina dostawała to, co powinna była dostać przed ruchem Rosjan.
Wyobraźmy sobie, że prezydentem USA byłby ktoś taki jak JFK czy Reagan. Dla nich by to była szansa i ryzyko do podjęcia. Wkrótce po 24 lutego 2022, kiedy okazało się, że Ukraina walczy, już by miała to co ma teraz i co ma ponoć dostać w ciągu najbliższych miesięcy. Plus aprobata dla użycia tej broni do celów na terenie Rosji. Do odważnych świat należy! Oni nie baliby się Putina. To on by się bał. Bałby się również Xi i odłożył na czas nieokreślony inwazję na Taiwan. W dalszym ciągu pokojowo połykał by Rosję od wschodu.
Tę szansę miałby i Biden, ale jakże często mijają się ludzie i czasy. Niestety.

Ernest Kajetan Skalski
Ur. 18 stycznia 1935 w Warszawie) – dziennikarz i publicysta,
z wykształcenia historyk.

No tak, ale w USA o takich sprawach jak pomoc wojskowa dla Ukrainy nie decyduje jednoosobowo prezydent. Musi to jeszcze przejsc przez Kongres, a ten jak wiadomo byl mu wrogi.
Myśl o rzeczywistej pomocy Ukrainie, a nie o kroplówce udzielanej po wielu debatach, przekracza możliwości ostrożniaka. Byłaby krótsza masakra tego kraju, gdyby na czele USA stał człowiek nie kalkulujący, czy mu się opłaca być odważnym.
Biden był autorem nie tylko rezygnacji, która przynosi mu chwałę i sytuuje pośród wielkich prezydentów USA. Biden wygrał z Trumpem rywalizację prezydencką czym być może uchronił świat, Europę w tym Polskę przed potencjalną katastrofą możliwą do wywołania przez ignoranta.
A może Trump w końcu uratuje Europę i zmusi ją do zatroszczenia się o samą siebie?