03.12.2025
No to może coś „pro domo sua”, coś co dotyczy nas wszystkich, tu i teraz.
Mam na myśli zapowiedziane na najbliższy czwartek i piątek spotkania – najpierw rządu a potem kolejną Radę Gabinetową, którą prezydent chce zwołać i na której, wraz z rządem, chce omawiać ważne tematy. Tym razem takim tematem ma być sytuacja w służbie, w opiece zdrowia i przewidywany brak wielu miliardów na realizację procedur medycznych w nadchodzącym roku. Zapowiedź takiego ruchu ze strony Kancelarii Prezydenta padła już dwa tygodnie temu tak więc nie ma tu żadnego zaskoczenia. Nie ma zaskoczenia ale nie ma też zgody na to jak wyjść z tej sytuacji. Mimo rekordowego budżetu na opiekę zdrowia, przy braku reform w wydawaniu tych wielkich pieniędzy i braku całościowego unormowania systemu płac w opiece zdrowia, nadchodzący rok 2026 rysuje się jako bardzo trudny dla nowego kierownictwa resortu. Niedawno, w ramach reorganizacji, wymieniono ministra resortu zdrowia, postawiona na fachowca a nie polityka. Minęło pół roku i nie widać zmiany, nadal brak pomysłu co zrobić z bardzo wysokimi płacami dla lekarzy, niektórych lekarzy, których roczne zarobki przekraczają grubo milion złotych rocznie przy niekiedy śmiesznie niskich płacach innych lekarzy i personelu pomocniczego, bez pracy którego ci „kominiarze” nie mogliby uzyskiwać takich pieniędzy. Nadal trwa proces postępującej prywatyzacji usług medycznych a pomysł wypracowany na zespole, który pracował jak znaleźć dodatkowe pieniądze w NFZ by odejść od darmowych zabiegów na przykład usunięcia zaćmy i jeszcze kilku innych zabiegów i badań, które były w pakiecie pacjenta, jest najgorszym z możliwych. Zaćma i jej usunięcie były – sam się o tym przekonałem – procedurą, którą lekarze zlecali nawet wtedy gdy nie było takiej potrzeby, zlecali, bo za każdą wykonaną taką małą operację szpital czy przychodnia otrzymywał należne mu pieniądze. Piszę tu o własnych doświadczeniach bo młoda pani doktor-okulista wysyłała mnie na ten zabieg do kliniki będącej częścią tej samej placówki mówiąc, że to nie boli, że nic za to nie będę musiał płacić. Poszedłem do „mojej” okulistki, u której bywam od lat a ta, po zbadaniu ostrości w oku, w którym mam początki zaćmy powiedziała, że taki zabieg jest w moim przypadku bez sensu.
To taki prosty przykład jak pieniądze wpływają na zachowania niektórych lekarzy, przykład tego co dzieje się w placówkach, w których lekarze przestają widzieć pacjenta a widzą klienta.
Najgorsza zmiana jaką można sobie wyobrazić.
W toczących się dyskusjach jak znaleźć brakujące pieniądze na utrzymanie poziomu świadczeń w ramach NFZ przewija się wspomniany wyżej problem wielkiego zróżnicowania zarobków wśród lekarzy. Słuchając tych głosów myślę sobie tak – jeżeli to jest sprawa, która warunkuje zrównoważenie budżetu NFZ na przyszły rok, to może oprócz takich systemowych zamian jak wprowadzenie zmian w składce zdrowotnej i wprowadzenie podatku na zdrowie obejmującego wszystkich, w tym rolników indywidualnych, zmian wymagających uchwalenia ustawy, którą prezydent pewnie zawetuje, jako że jest on nieformalnym członkiem Konfederacji, a ta, ustami swoich liderów, mówi wprost – żadnych nowych podatków, najlepiej by każdy sam płacił za swoje zdrowie bo to jest zdrowe podejście do rynku usług medycznych, to może warto postawić przed tymi lekarzami z rażąco wysokimi płacami taki problem – jeżeli nadal obowiązuje etyka lekarska, jeżeli nadal zdrowie człowieka jest najwyższą wartością to może oni sami, dobrowolnie, ogranicza swoje zarobki do powiedzmy trzykrotności średniej w ich grupie zawodowej. To byłby prosty sprawdzian tych wielkich słów zawartych w przysiędze Hipokratesa, wpisanych w kodeksy etyki zawodowej. Takie ograniczenie niech będzie czasowe, na ten trudny czas przedwojenny jaki mamy w Polsce.
Czy to jest możliwe, w Polsce, tu i teraz ?
Nie jestem optymistą ale może warto sprawdzić jak mają się wielkie słowa do czynów.
Sytuacja w służbie zdrowia jest kluczowa dla utrzymania poparcia społecznego rządzących, jeżeli rząd wprowadzi, taką czy inną ścieżką, ograniczenie usług medycznych to będzie to samobójstwo polityczne.
Już widzę jak prezes PiS ,który ma zapewnioną opiekę lekarską na poziomie niedostępnym dla „zwykłego” człowieka grzmi na ten niemiecki rząd Tuska, już słyszę jak w mediach pisowskich rusza kampania hejtu i pomówień. Nikt nie będzie chciał słuchać argumentów, że to za rządów PiS doszło do rozchwiania w NFZ, winni będą ci, którzy teraz nie znajdą pieniędzy dla utrzymania i tak niskich świadczeń zdrowotnych w Polsce.
Ta Rada Gabinetowa może nie być sukcesem rządu a wręcz przeciwnie. Jest jeszcze czas by się do tego przygotować i mieć konstruktywne propozycje, które rząd może-musi przyjąć w przeddzień Rady.
To już jutro ale to jeszcze dużo, dużo czasu….
Zdrowie to wartość uniwersalna, życie i zdrowie to dwie najważniejsze potrzeby każdego człowieka.
Warto o tym pamiętać!

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Tego jeszcze nie było, wpisuje się pod własnym tekstem, ale wszystko jest możliwe a więc to też. Obejrzałem całą transmisję z obrad szczytu zorganizowanego przez rząd, wysłuchałem wystąpień premiera, ministrów i prezesa NFZ – wiem jedno, to była merytoryczna narada wszystkich ważnych polityków mających coś do powiedzenia w temacie opieka zdrowia w Polsce i jej problemy.. Jedynym głosem nie merytorycznym a politycznym był głos ministra z kancelarii prezydenta, który napadł na premiera i minister zdrowia. Dobrze, że został niezauważony tak jak na to zasługiwał.
To była zapowiedź tego co będzie jutro na szczycie organizowanym przez prezydenta, tam będzie nie merytorycznie a czysto politycznie i to będzie prawdziwy obraz Polski.
Zobaczymy…
Kunszt polityków poznaje się po tym jak potrafią rozwiązywać kwadraturę koła. Organizacja opieki zdorotnej w Polsce jest właśnie takim przypadkiem. Nie mam wielkich nadziei na takie rozwiązanie, ale trzymam kciuki aby środki zaradcze były jak najlepsze.
No i po emocjach. Szczyt u prezydenta to powtórka tego co wczoraj, gadanie bez pomysłu co zrobić aby było lepiej. Trzeba spotkania fachowców w trybie warsztatów roboczych, trzeba rozmawiać o sprawie a nie o politycznych harcach ludzi prezydenta, trzeba na poważnie pomyśleć o zmianie całościowej systemu a nie o drobiazgach. Mam jednak wątpliwość czy taki temat jak zdrowie, drugi co do ważności, zaraz po bezpieczeństwie da się wyjąć z bieżącej walki politycznej.
Przy tych ludziach chyba nie…