11.10.2026
10.10 uczestniczyłem w uroczystych obchodach okrągłej 250 rocznicy Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Warszawie. Trwały trzy godziny w kościele przy Alei Solidarności. Wraz z Kolegium Kościelnym zorganizował je pastor Michał Jabłoński, który jest proboszczem tej parafii od 2008 roku. Rozpoczęły się nabożeństwem, w czasie którego kazanie wygłosił proboszcz. Było syntetycznym przedstawieniem teologii i duchowości ewangelicko-reformowanej, której rdzeniem jest oddawanie czci tylko Bogu (solo Dei gloria), lektura Pisma (sola Scriptura) i świadomość konieczności nieustannej reformy (Ecclesia reformata, semper reformanda) i otwartości na każdego, również odmiennie myślącego.
Następnie wystąpił Ekumeniczny Chór Kameralny pod dyrekcją Daniela Synowca. Ostatnim punktem obchodów był wykład prof. dr hab. Wojciecha Kriegseisena, jednego z najlepszych znawców historii protestantyzmu w Polsce. Warto przypomnieć, że profesor Wojciech Kriegseisen jest dyrektorem Instytutu Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN, wykładowcą Wydziału Historycznego UW oraz redaktorem naczelnym niezwykle zasłużonego dla badania historii protestantyzmu czasopisma Odrodzenie i Reformacja w Polsce. Jest autorem dwóch fundamentalnych monografii Ewangelicy polscy i litewscy w epoce saskiej: (1696–1763): sytuacja prawna, organizacja i stosunki międzywyznaniowe (1996), oraz Stosunki wyznaniowe w relacjach państwo-kościół między reformacją a oświeceniem: (Rzesza Niemiecka, Niderlandy Północne, Rzeczpospolita polsko-litewska) (2010). Jego wykład poświęcony początkom wspólnoty reformowano-ewangelickiej w Warszawie był oparty na badaniach źródłowych i wywód był niezwykle interesujący i dobrze udokumentowany. Byłoby dobrze, gdyby historia polskich ewangelików reformowanych została przedstawiona w sposób bezstronny w historiografii zdominowanej przez katolicyzm, jako niemal jedyne wyznanie obecne w naszym kraju.
Powiedzenie, że są źle obecni w polskiej historiografii to mało. Sadzę, że kontrreformacyjny sukces rzymskich katolików z jezuitami na czele ciągle za mało został opisany jako cywilizacyjna i religijna katastrofa. Jej dobrą ilustracją jest budowa jezuickiego kościoła na miejscu planowanej świątyni ewangelickiej o czym Kriegseisen wspomniał w swoim wykładzie.

