Aleksander J. Wieczorkowski: …a czarownice na stos!1 min czytania

()

Jarosław „klęska” Kaczyński ma znakomity sposób zaistnienia w mediach. Wystarczy, że na kolejnej konferencji prasowej powie jakiś zdecydowany, szokujący idiotyzm a wszyscy liczący się (i mniej) dziennikarze, publicyści oraz politycy deliberować będą nad sensownością nowego pomysłu prezesa.
Tym razem Kaczyński powrócił do swego dawnego poglądu o konieczności wymierzania i wykonywania kary śmierci.

Jedyną sensowną reakcją na takie dictum jest wzruszenie ramion i popukanie się w czoło. Nawet średnio inteligentny Polak wie, że jest to niemożliwe nie tylko ze względów etycznych, ale politycznych: w UE, do której należymy i tylko szaleniec chciałby z niej wystąpić – kara śmierci została z kodeksów wykluczona.

Inną sprawą warto dyskusji jest orzekanie w naszym sądownictwie niskich, często szokujących kar pozbawienia wolności za ciężkie zbrodnie. Ale ten problem wymaga solidnego przygotowania prawniczego, znajomości praktyk penitencjarnych w krajach cywilizowanych, danych statystycznych. Jarosław Kaczyński jest tu jednak ignorantem a i media podjęłyby temat nie na czołówkach wiadomości czy w głównych komentarzach.

Puknąłem się w czoło i uważam, że koniec z tym newsem.

Aleksander J. Wieczorkowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Zbyniek 27.11.2011