Andrzej Lewandowski: Królowa poprosi o głos

piotr_malachowski2013-06-11.

ECHA WYDARZEŃ: Siatkarze dwakroć przegrali w Lidze Światowej z Brazylijczykami. Na swoich śmieciach. Raz byli bliziutko wygranej. Ale nie histeryzujmy. Po pierwsze – rozgrywki trwają. Po drugie – Brazylia to nie piłkarska Mołdawia, a siatkarska Polska, to nie futbolowa przeciętność. Po prostu – inna półka. Najwyższa, każdy z każdym może wygrać, ale też przegrać. Bez splamienia tzw. honoru…

Bokserzy mieli mistrzostwa kontynentu. Byliśmy w dalekim tle. Już odbierałem jaskółkę radości, gdy media doniosły, że… jeden rodak jest blisko strefy medalowej. I został… blisko.

Pomyśleć, że kiedyś coś takiego by uznano nie za porażkę, lecz za klęskę! Co się porobiło w tym sporcie? Jaki minimalizm! Z jednej strony wysyp zawodowców o światowych ambicjach (z tego tylu ciężkich, że można wnosić, iż mamy naród mężczyzn bardzo wysokich i atletycznie zbudowanych), a wydanie olimpijskie – wciąż poniżej przyzwoitości. Taka mizeria bez śmietany. Na mój gust, to błąd, który się zemści i porysuje obraz aspiracji zawodowych. Wciąż w świecie trafia się tam zazwyczaj przez „drogę olimpijską”, na niej uczą podstaw, kształtują maniery i styl walki… Rzadko wystarcza potem mieć ambicję, odpowiednią wagę i tzw. kopyto…

W sierpniu – w Moskwie lekkoatletyczne mistrzostwa świata.

Ponieważ „lekka” to wciąż tytularna królowa sportów, impreza wywołuje wielkie zainteresowanie. A chociaż jest rok poolimpijski, w nim zaś często odbywa się zmiana pokoleniowa, a część tuzów daje sobie trochę luzu – nie przewiduję niedostatku emocji. O medale znów będą ludzie walczyli na poziomie rekordów świata, kontynentów, bądź krajowych, a kto nie jest gotów zaatakować rekordu życiowego… niech zostanie w domu. Już minima dające prawo startu są wyśrubowane, a krajowe – w tym PZLA – dodatkowo podkręcone… Zaszczyt uczestniczenia nie wystarcza. Nie te czasy, nie ten sport…

Co my chcemy tam „powiedzieć?” Sądzę, że wiele razy „zabierzemy głos”, a miejsca na podium będą atakowane. Wcześniej wspominałem, że wojując o minima część lekkoatletów wcześnie określiła – wynikami – stan możliwości. A teraz niemal każdy dzień dorzuca nowe wieści. Takie, właśnie na poziomie rekordów, bądź w ich okolicach…

30-letni kapral Piotr Małachowski pobił w rzucie dyskiem rekord Polski – odległość 71,84 jest siódmym rezultatem w historii konkurencji i najlepszym w tym roku na świecie. I jakiż postęp – poprzedni rekord wynosił 69,83 metra; dziś rekordy bije się o centymetry, a tu wymiar metrów! I pokonał nasz miotacz Niemca, który nie przegrywał od lat…

Przypomina mi się ocena Andrzeja Bilińskiego, dziennikarza, a kiedyś dyskobola oraz trenera. Dawno już mówił mi, że pan Piotr jest dyskobolem idealnym. Technika, szybkość, siła… Jakieś kontuzje mieszały szyki, ale w roku mistrzostw świata..

Odpukuję. I podziwiam upór w pogoni za sukcesami. Rekordzista (rocznik 1983) rzuca dyskiem od 13 roku życia… „Jego talent odkrył nauczyciel wychowania fizycznego Bernard Jabłoński. [] Dał mu do ręki krążek i pokazał, jak rzucać. W jednym z pierwszych uszkodził boczne drzwi w „maluchu” – dysk przeleciał przez szkolne ogrodzenie i uderzył w zaparkowany samochód, w którym siedziała… nauczycielka matematyki.” Przypomnę drugą pasję: „Małachowski grał na trąbce w Orkiestrze Ochotniczej Straży Pożarnej.”

Rekord Polski pań na skoczni wzwyż wynosi teraz 199 centymetrów. Sprawiła to 27-letnia Kamila Stepaniuk, która pobiła o 2 cm rekord z roku 1984!

Na marginesie: teraz wśród rekordów z długą brodą wciąż na czele jest wynik olimpijski Ireny Szewińskiej z Montrealu – 1976! Na 400 m – 49, 28. Dziś działaczka w czołówce MKOL, babunia, a rekord „wiecznie młody…

Pani Anita Włodarczyk, gwiazda rzutu młotem, rekordu kraju ostatnio nie pobiła, ale wynik uzyskała znakomity. 74,28. W Moskwie. A jeszcze ważniejsze, że w pokonanym polu zostawiła Tatianę Łysenko, z którą przegrała olimpijski bój w Londynie. Rewanżuje się za tamtą porażkę konsekwentnie. Złość sportowa to jednak wielka siła… Portal PZLA przypomina: Po igrzyskach olimpijskich Rosjanka i Polka spotkały się już pięciokrotnie, mistrzyni olimpijskiej ani razu nie udało się pokonać wicemistrzyni.” Niech tak zostanie!

Na koniec – słowa o piłce. Prezes Boniek chętnie zabiera głos. Czasem bym z nim polemizował, czasem trafia w dziesiątkę. Jak w tym zdaniu: „ – Zamiast myśleć kompleksowo, to zajmujemy się spekulacjami, czy na wypadek remisu, czy porażki Fornalik zostanie zwolniony. „Wydaje nam się, że jak się zmieni jednego człowieka, to będzie wszystko grało. Ale nie – polskiej piłki nie da się przerabiać, ją trzeba budować!”

I jeszcze drobiazg. Franciszek Smuda – już w Wiśle. I wciąż uważa, że, którzy mieli mu to i owo – z EURO 2102 włącznie – za złe… nie mają racji… Nie ma to jak przywiązanie do dobrego samopoczucia…

Andrzej Lewandowski

 

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com