nathan gurfinkiel: yкраїно, спасибі!

natan sepia2013-12-05.

moja zaprzyjaźniona pani architekt z gdyni stanęła kilka lat temu przed widmem bankructwa i zlikwidowania swej niewielkiej firmy, zajmującej się wystrojem wnętrz. powodem tej sytuacji  była ciężko niedomagającą mama – osoba w  zaawansowanym wieku. poruszająca siȩ na wózku inwalidzkim i wymagająca ciągłej opieki.

wynajęcie polskiej opiekunki byłoby zbyt dużą wyrwą w budżecie. na szczęście istniały niegdysiejsze dzikie pola, częściowo tylko ucywilizowane. transformacja ustrojowa na naszych bardzo ongiś   rozległych wschodnich kresach też została było zapoczątkowana kiedy rozpadł się „союз нерушимый республик свободных”, ale przebiegała o wiele niemrawiej niż w polsce i była o oczko, czy nawet  kilka oczek mniej zaawansowana od naszej.

dzięki tej ospałości procesu  dezintegracji światowej ex-potęgi polacy mogli zapoznawać się z owocami entuzjastycznie popieranej  pomarańczowej rewolucji. pierwszymi ambasadorami bratniego kraju  były  ukraińskie sprzątaczki. wespół z innymi manualnymi profesjonalistami   masowo ruszyły na polskie ziemie,  pragnąc   przekonać się jaka jest wartość w tych frazesów o przyjaźni, przełożona na  wynagrodzenie za pracę w szarej strefie (najczęściej).

zwyczajowa stawka była niewielka, doradzono więc mej  znajomej, by wynajęła ukraińską  opiekunkę.

jako osoba słabo zorientowana w działaniu rynku tej półlegalnej pracy wyobraziła sobie, że najlepiej będzie  załatwić sprawę za pomocą anonsu w gazecie.  ogłoszeniodawczyni jest wszakże damą z nienagannymi manierami,  wstydziła się więc napisać: „zatrudnię ukraińską pomoc domową”. zamiast tego w „dzienniku bałtyckim” ukazał się anons: „poszukiwana pomoc domowa z biegłą znajomością języka ukraińskiego”…

gdy przed kilkoma dniami  przeżyliśmy ostrą europeizahę kijowskiego majdanu niepodległości, łącznie z pałowaniem manifestantów i ogólnym wzburzeniem, w polsce wystąpiła z brzegów wartka rzeka ukrainofilii.

niebywale  wzrosła oglądalność telewizji, klikalność na portalach informacyjnych, a nawet czytelnictwo gazet i czasopism, choć jest ono związane z dużym natężeniem zwojów mózgowych, która to czynność od ładnych kilku lat przestała być modowa(excusez le mot) i spadła z topu….

z tej lekturooglądalności połączonej z masowym klikalnictwem  wyłania się całkiem inny obraz gorących uczuć wobec naszych słowiańskich braci ze wschodu, nie wystarczy zatrudniać ich, ukradkiem,  nie dopłacając i licząc jeszcze na wdzięczność za wyświadczane im przysługi.  okazuje, że trzeba ich wpuścić do naszego domu, do naszej  UE, bo  dość już tego protekcjonalnego poklepywania po ramieniu ubogich  ukraińskich  krewnych  – więc nawet pewien nader eurosceptyczny polskozbaw pojechał do kijowa, żeby ustawić się do zdjęcia, na którym wygląda jak przerośnięte dziecko przyszłego kandydata na prezydenta ukrainy (póki co jeszcze p/o mistrza wagi ciężkiej w boksie).

kiedy studiuje się polskie media, ma się nieodparte wrażenie, iż dzięki  spontanicznemu porywowi polskich serc ukraina była o krok od członkostwa w unii, a  brzydki janukowycz wzgardził naszą miłością. a przecież  w odróżnieniu od gruzji i mołdawii ukraina nie jest gotowa na tę europejskość  – jak z rzadka podnoszą co rozsądniejsi publicyści – ale nawet oni  tracą z pola widzenia fakt, że podpisanie deklaracji o stowarzyszeniu jest początkiem, a nie zakończeniem procesu. polska stała się oficjalnym kandydatem do UE na szczycie unijnym w kopenhadze w roku 1993.  rokowania i proces przystosowywania się  do wymagań UE zajął10 lat i członkostwo nowych państw, łącznie z polską zostało ogłoszone, również w kopenhadze,  nie wcześniej niż  w roku 2002. potem trzeba było jeszcze  przeprowadzić proces ratyfikacyjny wśród dawnych państw członkowskich, więc   dopiero w roku 2004 polska  zdołała wejść w sklad UE

jeżeli prawdą jest – jak można wywnioskować z polskich mediów – że nasi ukraińskosłowiańscy bracia mogli teraz

do nas dołączyć,  choć nie są gotowi  i krok taki zdezorganizowałby całą unię, to powinniśmy im być wdzięczni, że tego nie zrobili…

dziękujemy! спасибі!

nathan gurfinkiel

 

 

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. sugadaddy 2013-12-05
  2. Jerzy Łukaszewski 2013-12-05
  3. Pałasiński 2013-12-05
  4. angor 2013-12-05
  5. angor 2013-12-05
  6. angor 2013-12-05
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com