Stefan Bratkowski: Atlantyda-(30). Ich święte drzewa

Oak 4Nigdy nie zainteresowaliśmy się bliżej geografią gospodarczą arabskiego świata, jaką prezentuje dzieło al-Mukkadasiego, jednego z najsolidniejszych, późniejszych geografów arabskich, z X wieku. A to świat, z jednej strony, różnorakich smakołyków, od specjalnych gatunków sera po ciasta i inne słodycze; z drugiej strony – świat najwyższej znanej wtedy techniki. I nie ukrywajmy – świat wszelkiej obfitości i zbytku w życiu klas wyższych. Philip K. Hitti w swych „Dziejach Arabów” przytacza opis, jak w połowie X wieku swoimi bogactwami olśniewał posłów cesarza Bizancjum, Konstantyna VII Porfirogenety, wspomniany wyżej kalif al-Muktadir – w ostentacyjnej dla nich paradzie poprowadzono sto lwów (pewnie ze dwadzieścia parę), a w sali drzewa oglądali posłowie sztuczne drzewo ze srebra i złota, na którego gałęziach siedziały sztuczne ptaki, również złote i srebrne, świergocące dzięki przemyślnym mechanizmom jak żywe… Rusowie z Nowogrodu wiedzieli, co ich ciągnie na morze Kaspijskie.

Gdzie się tego dowiadywali? Pierwszymi ich partnerami handlowymi wydają się – Bułgarzy znad Kamy i średniej Wołgi, zwani przez historię „kamskimi” (inny szczep tych samych turskich, czyli tureckich Bułgarów, podbił Słowian dzisiejszej Bułgarii i wtopił się w ich świat). Pośredniczyli w handlu ze światem arabskim. Co sprzedawali nabywcom z południa, wiemy, bo Tołstow przytoczył szczegółową tego listę za „al-Makdisim”, czyli za al-Mukaddasim. Dla nas tu istotne, że sporą część owych towarów Bułgarzy brali jako pośrednicy właśnie – z zachodu. Stąd może pierwsze kontakty handlowe Nowogrodu Wielkiego, Czudzi i Wesów (Wepsów). Myślę, że skóry bobrów, szarych wiewiórek czyli popielic, kun, lisów, a także wosk, miód i bursztyn szły od Słowienów i Czudzi nowogrodzkiej. Być może również – owe miecze i pancerze. Srebrne dirhemy, które Bułgarzy brali za swe towary, rozchodziły się po wszystkich ziemiach przyszłej Rusi i jej sąsiadów, aż po Bałtyk – głównie, jak podejrzewam, za niewolników, których doprowadzali tu ich łowcy, i za bursztyn…

Dlatego, jak wspominałem, zostało dla przyszłej historii tak mało Litwinów, Łotyszy i Kalewanów, czyli Estończyków. Ich pochodzenia jest wielu Arabów.

Stefan Bratkowski

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. Jerzy Łukaszewski 2014-01-02
  2. angor 2014-01-04
  3. Jerzy Łukaszewski 2014-01-04
  4. angor 2014-01-05
  5. angor 2014-01-05
  6. Jerzy Łukaszewski 2014-01-06
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com