2014-05-03.
Światłowód, od lat obecny praktycznie – choć często niezauważalnie – w naszym codziennym życiu, do tego stopnia, że niektórzy zapewne sądzą iż to wynalazek co najmniej XIX-wieczny, to zgodnie z Wikipedią: przezroczysta struktura (włóknista, warstwowa lub paskowa), w której odbywa się propagacja światła.
W języku polskim określenie „światłowód” używane jest obecnie w dwóch znaczeniach:
- Kabel telekomunikacyjny umożliwiający przesyłanie sygnału optycznego, wykorzystywany w telekomunikacji, telewizji kablowej i lokalnych sieciach komputerowych. Nośnikiem informacji jest znajdujące się wewnątrz kabla włókno światłowodowe o średnicy nieco większej od średnicy ludzkiego włosa. Wykorzystywane zalety światłowodu to zasięg i pasmo transmisji większe niż dla innych mediów transmisji.
- Dowolna struktura zamknięta zdolna prowadzić światło na odległości od ułamków milimetra do setek kilometrów. Struktury światłowodowe wykorzystywane są w telekomunikacji, technice laserowej, czujnikach, medycynie, dla celów oświetleniowych lub dekoracyjnych i w innych dziedzinach nauki i techniki. Struktury światłowodowe mogą przyjmować formę włókien, warstw lub pasków.
Ojciec światłowodów – kto go zna? – Narinder Kapany, przyszedł na świat i dorastał w Dehradun w północnych Indiach. Tu właśnie od jednego z nauczycieli dowiedział się, że światło może się przemieszczać wyłącznie po linii prostej – i uznał ponoć tę prawdę za osobiste wyzwanie. Po ukończeniu szkoły średniej podjął studia fizyczne w Agra University, które kontynuował – specjalizując się w optyce – w Imperial College of Science w Londynie. W roku 1954 (sześćdziesięciolecie!) znane pismo Nature opublikowało jego słynną dziś pracę o światłowodach, czyli kanałach do prowadzenia fali świetlnej, które bynajmniej nie musza być układane prostoliniowo; zaraz potem został wykładowcą w University of Rochester w USA. W roku 1960 przeniósł się do Mekki światowej fizyki, jaką jest Kalifornia, wiążąc się z najsłynniejszymi uczelniami świata – UC Berkeley i Stanford University.
Światłowody są dziś powszechnie wykorzystywane jako elementy urządzeń optoelektronicznych, składniki optycznych układów zintegrowanych lub do transmisji sygnałów na duże odległości, jak również do celów oświetleniowych.
Światłowodami są zazwyczaj włókna szklane (niekiedy z tworzyw sztucznych) składające się z rdzenia i otaczającego go płaszcza z materiału o współczynniku załamania mniejszym od współczynnika załamania materiału rdzenia; oprócz światłowodów włóknistych stosuje się także światłowody płaskie i paskowe. Zasada działania światłowodów polega na wielokrotnym wykorzystaniu zjawiska całkowitego wewnętrznego odbicia wiązki światła podążającej wzdłuż światłowodów.
Pierwszy w Polsce kabel światłowodowy został zaprojektowany i stworzony pod koniec lat 70. XX wieku przez pracowników naukowych Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie (w Pracowni Technologii Światłowodów prof. Andrzeja Waksmundzkiego).
Tak niedawno dla niżej podpisanego; dla młodych – cała epoka…



„…Tak niedawno dla niżej podpisanego; dla młodych – cała epoka…”
No właśnie uświadomiłem sobie, że pamiętam jeszcze dom bez telewizora. Dziś mam dom JUŻ bez telewizora.
Ależ to wszystko pędzi! Aż uszy łopoczą! 🙂
Sat Sri Akaal! Nie przez wszystkich Hindusów są lubiani, ci Sikhowie. Jadąc trzydzieści lat temu po Indiach starym Mercem 406, nauczyłem się ich lubić. Byłem (o czwartej rano !) w ich Maduarze, jadłem tę paciajkę rytualną, prosto z dłoni świątynnego rozdawcy. Nocowaliśmy u nich, kiedy zreperowali nam drobny defekt w samochodzie. Trwało, i był wieczór, więc nas zaprosili. Nie będę się rozpisywał. Ale najlepszym komplementem pod ich adresem wydawała mi się wtedy (i dziś) opinia jednego bramina: oni są zupełnie jak żydzi! Bo i stacje benzynowe, warsztaty samochodowe, i 90% pilotów samolotów.
Dostali się zwyczajnie, między te religijne żarna hinduistyczno – mahometańskie i musieli wyżyć, co umożliwił im Guru Govind Singh, militaryzując pacyfistyczną religię. Być może właśnie to otwarło ich na postęp techniczny.
Panie Jerzy, dokładnie o tym samym pomyślałam. 😉
Dla mnie to niesamowicie świeży wynalazek, stare to dla mnie lokomotywy, pewnie dlatego, że i w młodości były dla nas już stare. Przecież pamiętam, jak wzdychało się – kiedy u nas będą wreszcie światłowody.
Teraz zazdroszczę młodym, że dożyją niewyobrażalnych dziś dla nas przełomów w nauce – coś podobnego do przełomu XIX i XX wieku. Gdy patrzę na fotkę z V Kongresu Solvaya http://pl.wikipedia.org/wiki/Kongresy_Solvaya to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten zbieg okoliczności, by tylu wielkich ludzi mogło spotkać się w jednym czasie historii ludzkości – to oni przewrócili nam wyobrażenie o świecie do góry nogami.
@SAWA , moja sąsiadka, pani po 70tce ostatnio denerwowała się, bo operator kablowy nie chciał włazić na „cudzy teren” i założyć jej kablówki (operatorzy podzielili miedzy siebie miasto). ” – No przecież światłowody mamy wszędzie, to o co im chodzi!” – krzyczała 🙂
Kiedy lata temu na ulicach pojawiły się wtyczki do internetu, z których korzystać może turysta, początkowo patrzałem jak na ciekawostkę. Teraz, gdy w większości trolejbusów jest dostęp do internetu, przyjmuję to za „normalne”. Ciekawe jestem, co jeszcze będę uważał za normalne 🙂
A co do młodych, to pamiętam jak dostałem pierwszy adapter. Mama nie chciała go obsługiwać, bo „to takie skomplikowane”. Dziś w Parku Naukowo Technologicznym, który udostępnia jedną halę publiczności dzieciaki z podstawówki bawią się urządzeniami, których ja się boję dotknąć 🙂
wiele zresztą teraz przed nami właśnie w optoelektronice, na marginesie, np. ciekawe zastosowania grafenu we wzmacniaczach plazmonowych i optyka bliskiego pola w nanostrukturach, warto inwestować w naukę.
A moje dzieci nie wierzą, gdy opowiadam, że kiedyś nie było flamastrów.
to one jeszcze flamastrami ? i nie rysują razem z sąsiadami w sieci ? , 🙂