Agnieszka Wróblewska: Policzone „na piechotę”
29.10.2018 Ucieszyłam się, kiedy moje dorosłe już wnuki, nieszczególnie uspołecznione, zgłosiły się na ochotnika, żeby pracować w komisjach wyborczych. Ale obawiam się, że doświadczenie tamtej nocy odbierze im ochotę do dalszych społecznych zrywów. – W składzie komisji nie było ani jednej osoby dobrze …
