Przepraszam; cytuję siebie sprzed paru dni, lecz niewiele mam do dodania:
„Tym razem rządy PiS bynajmniej nie muszą być kolejnym epizodem, po którym wyborcy się szybko otrząsną. Przede wszystkim Kaczyński nie będzie już tak nieostrożny, by doprowadzić do wcześniejszych wyborów. A w ciągu kadencji rząd może zrobić dobrze wielu grupom społecznym, powiększyć sektor publiczny w gospodarce, osłabić i podporządkować sobie niezależne dotąd instancje kontrolne i sądownicze, utrudnić funkcjonowanie niezależnych mediów oraz instytucji obywatelskich. Wszystko to nie bez wpływu na wynik kolejnych wyborów, które nie muszą stać się karą dla Prawa i Sprawiedliwości.
Było już w naszym Studio przypomnienie, że gdy Hitler w wyniku parlamentarnej kombinacji objął władzę, mawiano: niech sobie trochę porządzi. Szybko upadnie. Przypomnę więc, że to samo mówiono gdy bolszewicy zdobyli Pałac Zimowy i stworzyli rząd na czele z Leninem. Oba przykłady, są trochę dla efektu i mocno na wyrost, lecz pokazują jak wydarzenia o umiarkowanej skali prowadzą do trudno odwracalnych skutków.
Gdy przyjdzie – bo musi przyjść – do płacenia rachunków za taką politykę, może być różnie. Wielu wyborców może się już czuć uzależnionych od tego co otrzymują za pośrednictwem władzy; od marnych wynagrodzeń, emerytur i zasiłków, od koncesji i zamówień rożnych szczebli władzy. A władza może też użyć narzędzi utrudniających demokratyczny wybór.
Nie musi tak być, lecz to że może, powinno nam wystarczyć…”
I jeszcze cytat, w którym wyrażałem nadzieję, że nie PiS będzie rządzić.
„Polska pozostanie demokratycznym państwem prawa, a jej rząd będzie kontynuował politykę zagraniczną, nie popisując się przed swoimi wyborcami czupurnością – albo myśmy jacy tacy – kosztem pozycji i interesów naszego kraju. Nie będzie się ośmieszał, rezygnując z bliskich stosunków z czołowymi państwami UE, chcąc być niechcianym liderem kolejnego wydania postjagiellońskiego Międzymorza, które popiera Putina.”
Ta nadzieja okazuje się płonna.
Na oficjalne wyniki mogą czekać z napięciem jedynie PSL i Korwin.
Opierając się na danych exit poll widzimy, że PiS miał swój stały elektorat, około 30 – 33 procent głosujących, plus kilka procent tych, których zawsze przyciąga sukces. Razem 39,1procent. Partie – lepsze/gorsze – mieszczące się zdecydowanie w standardach demokracji parlamentarnej – PO, ZL, Nowoczesna, PSL, Razem – zebrały 46,2 procent głosów. Więc proszę nie mówić, że Polacy wybrali PiS, bo to większość Polaków pozwoliła mniejszości ustanowić nad sobą te rządy. Ta precyzja wydaje się być dosyć istotna. Sześć procent w demokratycznych wyborach to licząca się większość. Tyloma procentami Bronisław Komorowski wygrał w roku 2010, a trzema procentami przegrał w tym roku.
Wyborcza koalicja tych partii była jednocześnie konieczna i niemożliwa zarazem. Zajmiemy się nimi gdy zobaczymy jakie będą ich reakcje po paru dniach. Teraz można jedynie stwierdzić, że Petru ugrał swoje. Przyczynił się do sukcesu PiS, ale zostaje z partią, która wydaje się mieć przyszłość i która mimo szemranego startu może być pożyteczna dla państwa.
Zlepek, jakim jest Zjednoczona Lewica miał szanse jedynie wchodząc do Sejmu. Być może Barbara Nowacka uchowa się w polityce. Swą klęskę lewica zawdzięcza błyskotliwemu Zandbergowi, który ma swoją partię i dotację państwową. Pisałem, że zawsze własna partia kosztem rozłamu w ruchu to taktyka Lenina. Mając mniejszość nazwał ją bolszewikami, czyli większościowcami. Zandberg rozbił lewicę partią Razem.
Co będzie z ruchem Kukiza dziś nie wiadomo. Nie wiadomo też jak się po klęsce zachowa Platforma. Ma szanse przetrwania jako poważna siła polityczna, jeśli zachowa zwartość i kierownictwo Ewy Kopacz. Ona jedna zdobyła sobie jako taką popularność, walcząc w pojedynkę w czasie kampanii i chyba utorowała Platformie trochę głosów. Co nie znaczy, że nie będzie prób wysadzenia jej z siodła.
Teraz jednak głównym aktorem jest Kaczyński, który się wreszcie doczekał wraz ze swą partią. Ze szczęścia nawet zapomniał o tym, by unikać pierwszych odruchów, bo często bywają szlachetne. Wypowiedział kilka wspaniałomyślnych frazesów. Warto jednak pamiętać o innej jego wypowiedzi:
”Teraz, kurwa, my!”
Ernest Skalski



Tak to z tą demokracją bywa… Panie Redaktorze.
Teraz kurwa oni!
Określenia „TKM” jako pierwszy użył Jarosław Kaczyński w 1997 w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”[1], wyjaśniając powody, dla których nie startował w wyborach do Sejmu z listy AWS, mimo że uczestniczył w powoływaniu tej formacji. Stwierdził wtedy, że w AWS zbyt wielką rolę odgrywa nieformalna partia „TKM”. Tę „partię” miała cechować chęć zajęcia stanowisk rządowych i korzystania z układów stworzonych przez poprzedników, zamiast dokonywania reform[2]. Po latach Jarosław Kaczyński przyznał, że określenie „TKM” wymyślił Marek Kuchciński[3].
https://pl.wikipedia.org/wiki/TKM
Nowa Konstytucja będzie krotka. „W imię Boga Wszechmogącego teraz, kurwa, my!”
Zaznaczam, ze w moim poprzednik komentarzu uzylem cytatu z glownego artykulu. Ja tylko zacytowalem. Mam nadzieje, ze moj komentarz zostanie uwolniony z zamrazarki.
W Polityce kilka ciekawych artykułow. Miedzy innymi o tym, ze politykow sie sprzedaje tak, jak mydło. PO zaniedbała sprzedawac siebie jako towar. W tym sensie PO okazała sie partia inteligencka. Od PO bije wiara, ze prawda i dobro same sie sprzedadza. Niestety, w ustroju rynkowym nie ma tak dobrze. Sprzedaje sie opakowanie, a nie jego zawartosc. No, to wygrało opakowanie. Zawartosc jest niewiadoma. Teraz opakowanie sie otworzy, a w srodku bedzie co? Prezenty dla wyborcow, czy moze raczej karaluchy?
.
Jako niepoprawny optymista przewiduje, ze w pudełku na wierzchu beda cukierki. W koncu idzie Haloween. A pod cukierkami bedzie stara gwardia prezesa oraz cały peczek biskupow. Czyli karaluchy. Cukierki sie rozda, karaluchy sie rozpełzna po kraju, a dalej moja wyobraznia nie siega. Czy bedzie cenzura, jak zapowiadał karaluch Rafał Ziemkiewicz? Czy bedzie zemsta za brak powodow do zemsty, od czego odzegnuje sie prezes (ale mu szybko przejdzie, bo taka jego natura)? Czy Macierewicz zostanie ministrem obrony, po czym szybciutko rozmontuje polska armie, zeby nie przeszkadzała Rosjanom? Czy bedzie rozdawanie przywilejow a potem inflacja, bo czyms trzeba bedzie przekupywac wyborcow? Czy audycje S.Bratkowskiego zostana zdjete z anteny, zas Jacek Fedorowicz po raz kolejny straci prace?
@narciarz2 pan wciąż widzi Polskę jako królestwo, gdzie król może wszystko? 🙂
Inflacja? W jaki sposób? Dodruk pieniędzy? No nie da się, NBP ma swoje uwarunkowania prawne i ich nie przekroczy, choćby prezes się zapluł. Zmienić je? Niech pan się przyjrzy jak to zrobić. Na dzień dzisiejszy się nie da. I tak niemal ze wszystkim.
Emocje opadną, ci wszyscy, którzy się spodziewają, że „prezes da” ochłoną i zobaczą, że nie da, zostaną tylko ci, którzy nie liczą na poprawę, a jedynie na to by komuś przyłożyć. Nie jest ich znów tak wielu.
Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak jednoznacznego zwycięstwa PiS mimo, że PO robiła wszystko by do niego doprowadzić, ale jestem spokojny.
Nadal twierdzę, że nic się nie wydarzy. Oprócz cyrku w mediach, bo one uwielbiają bałagan w kraju.
j.Luk: „No nie da się, NBP ma swoje uwarunkowania prawne..”
.
Będzie je miał tylko do momentu zmiany konstytucji.
.
„Na dzień dzisiejszy się nie da.” Ale jutro sie da. Jesli prezes zmienił prawa fizyki oraz prawo zachowania pieniedzy na kontach SKOKow (z pomoca obecnego prezydenta), to uwarunkowania prawne NBP tez da sie obejsc. Pan wciąz nie zauwazył, ze ma Pan do czynienia z partią Prawo i Sprawiedliwosc, ktora prawo ma gdzies, zas sprawiedliwosci uzywa tak jak jej wygodnie.
.
„ci wszyscy, którzy się spodziewają, że „prezes da” ochłoną i zobaczą, że nie da”. Tu jest pies pogrzebany. Jesli prezes chce rządzic dwadziescia lat, to nie moze im dac ochłonac. Skoro doszedł do władzy na bezrozumnych emocjach wyborcow, to nie moze zaczac odwoływac sie do rozumu tychze wyborcow w dzien po wyborach. Rozumni na niego nie głosowali, wiec musi w dalszym ciagu opierac sie na bezrozumnych.
.
Problem polega na tym, ze kampania do wyborow za cztery lata juz sie rozpoczęła. W tej kampanii obowiazuja te same zasady, co przez ostatnich osiem lat kampanii prowadzonej przez prezesa. Dlaczego Pan mysli, ze prezes zmieni metody, ktore najkrocej mozna okreslic jako pranie mozgow? Przeciez Pan swietnie wie, ze walka klasowa nasila się w miare postępow socjalizmu. Teraz tez tak będzie. Walka z wrogiem jest podstawa myslenia i działania prezesa w pełnej analogii z innymi indywiduami spod ciemnej gwiazdy. Nie odwołujac sie do ogranych analogii, w tej chwili tak postępuje Putin. Jak mu sie konczy jeden konflikt, to zaczyna następny. Prezes tez tak postępował. Czy Pan ma jakiekolwiek podstawy do przypuszczenia, ze teraz będzie postępował inaczej?
.
Prezes potrzebuje wroga, bo jest paranoikiem. Udowodnił swoja paranoję otaczajac sie murem strazy bez zadnej racjonalnej potrzeby. Jedyne co sie zmieniło po wyborach, to ze dostał do ręki potęzniejsze narzędzia. No, to będzie ich uzywał z jeszcze większym przytupem.
.
Nie jest ich znów tak wielu.
Wystarczająco wielu. Mysle, ze teraz sie rozmnozą.
.
To jest moje proroctwo, zupełnie rozne od Panskiego.
@Narciarz2: niestety, to żadne proroctwo. To po prostu poprawne wyciągnięcie wniosków. Młodzi wyborcy chyba w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego w co właśnie wdepnęli. A starsi jak zwykle woleli pooglądać relację z wyborów… Za trzy i cztery lata może być jeszcze weselej.
„Pisałem, że zawsze własna partia kosztem rozłamu w ruchu to taktyka Lenina. Mając mniejszość nazwał ją bolszewikami, czyli większościowcami. Zandberg rozbił lewicę partią Razem.”
.
Jakieś niezrozumienie. Jaki znowu „ruch”?Zandberg wypadł poprawnie na debacie o żałosnym poziomie – i zaczął się, jak to się mówi, „hype”.
O partii Razem czytałem od miesięcy. I nie byłem zaskoczony, że ktoś taki pojawił się na debacie.
To nie ich wina, że w ostatnich dniach wszyscy o nich mówią – może od razu obwinić portal gazeta.pl, który w ostatnim tygodniu krzyczał: „Zandberg, to, Zandberg tamto..”?
.
I dlaczego oddolny ruch młodych lewicowych intelektualustów i działaczy MIAŁBY się wiązać z takim np. ultrapopulistą palikotem? Przecież ten człowiek ma większy talent do zrażania ludzi niż JK.
.
Co ciekawe – być może SLD bez koalicji z jakimiś Twoimi Ruchaczami (mieli 1-3 proc. poparcia) pokonaliby próg 5 proc.? Na niektórych palikot mógł zadziałać jak odstraszacz.
@narciarz2 no to proszę sprawdzić jak się w Polsce zmienia konstytucję. Nie da rady tego zrobić ani PiS , ani PiS z Kukizem. Plus D**a. Matematyka. Nie da się jej obejść, jest zbyt prosta.
Oczywiście, że prezes będzie grał na emocjach, nie mam co do tego wątpliwości. Tyle, że emocji nie wsadzi pan do garnka, a ten się liczy w wyborach.
Prezes nie zmienił praw fizyki, to PO zaniechała konsekwentnego ścigania przestępców mając rząd i prezydenta.
Wstałem dziś rano i jak co poniedziałek śmieciarze przyjechali po odpadki. Nic się nie zmieniło.
No ale zawsze fajnie jest się postraszyć 🙂 Zważywszy popularność horrorów nawet się nie dziwię. Jak na razie wygląda, że zwycięstwo prezesa odtrąbiono przedwcześnie.
Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi…
Nic nowego.
Ja jako wyborca Razem odpowiem na powyższe brednie krótko:
Gdyby Razem nie zaistniało lub dołączyło do ZLewu, miałbym do wyboru:
a) zatkać nos i zagłosować na PO,
b) zagłosować na ZLew czyli w okręgu 9 na Jońskiego, a to jak wytarzać się w truchle skunksa.
I wtedy zagłosowałbym na PO albo oddał głos nieważny. A tymczasem cieszę się że „lewica” od liniowego PIT-u dla kolegów oligarchów, od chyba najniższego w EU CIT-u (dzięki któremu brakuje w budżecie pieniędzy na emerytury i ochronę zdrowia), od eksmisji na bruk, uwalenia umowy gazowej z Norwegią i umizgów do Putina idzie na dno. Niech idzie, bo żadna z niej lewica.
To że miażdżąco wygra PiS było już wiadomo kilka miesięcy, jeśli nie rok temu. Platforma zrobiła wszystko, żeby przegrać. In vitro, Karta Praw Podstawowych, ustawa o związkach partnerskich, ustawa krajobrazowa, problem umów śmieciowych (wzorcowy przykład krótkowzrocznego przehandlowania przyszłości tysięcy ludzi za cenę lekkiego wzrostu PKB) czy nawet głosowanie nad ostatnią zmianą w prawie o ruchu drogowym (tak, panie Pociej). Słynne bronkowe „zmień pracę i weź kredyt” świadczące o tym, jak bardzo rozłączne są zbiory, w których obracali się politycy Platformy i zwykli ludzie. I jeszcze wiele innych grzeszków zaniechania lub celowego wstrzymywania zmian w imię mrugania do kleru. Platforma zrobiła wszystko, żeby przegrać.
oj tam oj tam..
Nic się nie dzieje, nie wiem czemu obudziłem się przed świtem i czekałem na łomot do drzwi..
Dzień jak co dzień, spacer z pieskiem, mgła za oknem, sąsiedzi naburmuszeni ci od pisu też..
Więc?
Pokrzyczą i oddadzą władzę bo miny cuś mnieli niekunieczne, radość niekompetentnych na pokaz a tak naprawdę.. to jest odpowiedzialność za kraj. Strach przed niewiadomym.
Samodzielna władza? A co na to zagranica? Zagraniczni przyjaciele mogą się naburmuszyć jak im się do kieszeni zajrzy. Zabiorą swoje sakwy i przeniosą się gdzie indziej i co wtedy?
Naobiecywali i.. nie wszystko można przykryć emocjonalnym bleble.
Będą rozliczeni, z obiecanych pieniędzy i wielu innych obiecanek, ten ich elektorat to zawzięty narodek.
ps.
tyż zacytowałem red. E.Skalskiego, dwa zadania i utkło..
narciarz2 – wieszczysz jakąś Apokalipsę? Otóż – Szanowny Panie. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć biskupów w pojemniczku z platformianą ciepłą wodą. Vide – niejaki Zdrojewski co to powspierał Naszymi pieniędzmi świontynie opaczności, a potem zwiał na ciepłą posadkę w EU. Czy zastanowiłeś się narciarzu – jak długo czekałaby żona Ministra Nowaka na kontrolę skarbową w Twoim kraju – po wypłynięciu takich nagrań? Czy zastanowiłeś się, skąd w szeregach tak opłakiwanej przez Ciebie PO, wzięły się takie mordy, jak Kamiński i Dorn???? Więc nie pieprz mi tutaj o tym, jak to PO trzymało się konstytucyjnego rozdziału Państwa od kościółka i zasady Państwa Prawa – co to mamy w konstytucji. Szkoda gadać – miłość Ci wszystko wypaczy.
J.Luku – dzięki za głos rozsądku w tym żałobnym jęku po PO. U mnie też zabrali śmieci – jak zawsze.
nocman – sam głosowałem na Razem. Ale Ty usiłujesz coś wytłumaczyć tutaj ludziom, których Razem odstręcza, bo nie ma LIDERA. Oni po prostu muszą mieć Szczurołapa – bo inaczej nie wiedzą dokąd mają zmierzać. A jak lider pokaże kierunek – noooo to już inna bajka. Wtedy choćby w przepaść – byle za Liderem w jedynie słusznym kierunku.
Pozdrawiam
„Ona (Ewa Kopacz) jedna zdobyła sobie jako taką popularność, walcząc w pojedynkę w czasie kampanii i chyba utorowała Platformie trochę głosów. ”
O mało nie spadłem z krzesła jak to przeczytałem. Wszyscy winni porażki PO ale nie sama PO, a Kopacz to w ogóle odniosła sukces.
Matrix, po prostu Matrix. Co musi się jeszcze wydarzyć aby niektórzy zrozumieli, że Ewa Kopacz to główna autorka porażki PO. Ta kobieta nie nadaje się do rządzenia państwem i wyborcy to widzą. Jest pierdołowata jak Komorowski i musiała skończyć jak on. Wyborcy nie znoszą takich polityków. Wyraźnie widać, że Polacy głosują na partie wodzowskie. Kopacz nie zdobyła władzy, dostała ją od Tuska. W ten sposób nikt nie staje się liderem i przez to nie była tak postrzegana. To analogiczna sytuacja jak w przypadku Zjednoczonej Lewicy, gdzie do walki o władzę wystawiono paprotkę Nowacką.
Przykład partii Razem świetnie pokazuje co to znaczy lider. Przed debatą niemal nikt nie wiedział co to za partia. Zandberg jednym wystąpieniem zdobył pozycję lidera i w ciągu kilku dni ugrał niemal 4%.
Nagrodę wyróżnienia trzeba też przyznać Michałowi Kamińskiemu, który skutecznie zohydził PO.
Zobaczymy. Jeśli porównania do NSDAP są słuszne, to historia nam tego podziału nie wybaczy. Ale jeśli są na wyrost, to może wyjdzie on na zdrowie. Oczywiście Polsce w dłuższej perspektywie, bo w krótszej będą ofiary.
Na PO głosowano jako mniejsze zło z jednej strony, z drugiej strony zlewano do niego cały anty-PiS. PO, jeśli chce coś znaczyć w polityce, musi się odnowić, bo program „jesteśmy przeciwko PiS” się zużył i budził raczej niechęć niż sympatię.
ZL to głównie SLD po przejściach. Z podobnym pomysłem jak PO, czyli zbieraniem pod swoimi skrzydłami lewicowego anty-POPiSu. Tak się długo nie da, że dla jednych wyborców partii obrazą jest Miller, dla innych spadek po Palikocie. Owszem, i w SLD, i w Twoim Ruchu było trochę ciekawych osób, ale to za mało na spójne ugrupowanie.
Razemowi kibicuję — to ruch ludzi (nie samego „lidera” powołanego na to stanowisko tylko na debatę wyborczą…), którzy nie mieli swojej partii od lat, czuli się zmarginalizowani, wybierali mniejsze zło. Teraz są sobą. Szkoda tylko, że tak późno, bo brak tego głosu w polskiej debacie budował także siłę Korwina, Kukiza i PiSu.
.Nowoczesna to bardziej ideowa PO. Nie piszę się na ich wyborcę, ale podoba mi się ich podejście do polityki — chciałbym, by liberalna partia w Polsce była w tym stylu.
PiS się u władzy zużyje. Pytania więc: jakich on narobi szkód, oraz jak odrobią zadanie domowe partie opozycyjne.
Znalezione w sieci:
http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,19086773,co-mysla-ludzie-o-wynikach-wyborow-parlamentarnych-2015,,4.html
To jeszcze drugi link – tak na pocieszenie dla tych co szaty drą i ręcę załamuja. Niezastąpiony w takich sytuacjach Młynarski:
https://www.youtube.com/watch?v=TniEe4ay_0Y
Wpis z 10:55 – najwyraźniej źle się link skopiował:
http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,19086773,co-mysla-ludzie-o-wynikach-wyborow-parlamentarnych-2015,,8.html
46% dla wspomnianych partii, a 39% dla PiS? Niestety, do tych 39% trzeba dodać 14% Kukiza i Korwina. Jednak to my jesteśmy mniejszością.
No to Przyjaciele i Sowa zaszaleją…
Niedługo Polacy zobaczą co wyskoczy po otwarciu puszki Pandory…
Kolejne demokratyczne wybory odbędą się za 50 lat ale pod warunkiem że za 20 lat narodzi się nowy Wałęsa…
@Sir Jarek:
„Więc nie pieprz mi tutaj o tym, jak to PO trzymało się konstytucyjnego rozdziału Państwa od kościółka”.
.
Gdzie ja to napisalem, no gdzie? Jesli Pan mi wskaze taki moj cytat, to chetnie wytarzam sie w lajnie skunksa. A jesli Pan nie wskaze, to oczekuje przeprosin i publicznego odszczekania. Pozdrawiam.
W całości popieram wnioski narciarza2 (z 5:37).
Mając prezydenta, premiera, rząd bez obciążających koalicji, większość w parlamencie, „naród” za sobą oraz paranoję w głowie, można wszystko.
Zupełnie nie rozumiem stanowiska j.Luka (z 3:07 i 8:47), do którego zacząłem mieć dystans od czasu jego użądlenia kukizowego.
Dzisiaj jest już pewne, że Kukiz to m.in. Liroy, Chruszcz i Winnicki oraz cała armia podobnych („wk..wionych”), choć mniej znanych, ale o tym wiadomo było dużo wcześniej.
I nie jest prawdą, że: „emocji nie wsadzi pan do garnka, a ten się liczy w wyborach”. W tych wyborach liczyły się tylko i wyłącznie emocje i wyobrażenie o pełnym ganku, przy czym żelazny elektorat (i nie tylko, niestety) wybaczy brak garnka, bo nadal liczyć się będą starannie podsycane i manipulowane emocje.
*
Do wściekłości doprowadził mnie kuriozalny felieton Żakowskiego w dzisiejszej GW („Demokracja żyje! Nie jesteśmy skazani na duopol PO-PiS”).
Jeśli tacy dziennikarze (plus ekipa TVN24) będą dalej stanowić tzw. opiniotwórczy mainstream, to czarno widzę naszą przyszłość.
*
PS1.
U mnie dzisiaj śmieci nie wywieźli, ale mam może złudne wrażenie, że to jeszcze nic nie oznacza.
*
PS2.
Właśnie Błaszczak ogłosił, że Lis już może się czuć zwolniony z TVP.
„Gdybyśmy startowali sami wynik byłby taki sam i bylibyśmy w Sejmie. Koalicja była złym pomysłem”
Joanna Senyszyn
narciarz2 pisze:
2015/10/26 o 16:57….. Gdzie ja to napisalem, no gdzie? Jesli Pan mi wskaze taki moj cytat, to chetnie wytarzam sie w lajnie skunksa. A jesli Pan nie wskaze, to oczekuje przeprosin i publicznego odszczekania. Pozdrawiam.
narciarz2 pisze:
2015/10/26 o 02:19 …..Jako niepoprawny optymista przewiduje, ze w pudełku na wierzchu beda cukierki. W koncu idzie Haloween. A pod cukierkami bedzie stara gwardia prezesa oraz cały peczek biskupow. Czyli karaluchy. Cukierki sie rozda, karaluchy sie rozpełzna po kraju, a dalej moja wyobraznia nie siega.
Szanowny narciarzu drugi – ponieważ wyraźnie optujesz za ciepłą wodą w kranie to zauważ, że te twoje karaluchy już się rozpełzły około dwóch kadencji temu. Ba – one się rozpełzły w szczęsnym 1989 roku. Usiłując mi wmówić, że dopiero teraz się rozpełzną sugerujesz, że Po skutecznie by się temu rozpełzaniu przeciwstawiło (a to już żart rubasznego czerepu). Z resztą – przeczytaj swoje posty uważnie i z boku. Czyżbyś. użalając się nad wygraną PiSu, proponował mi głosowanie na tajną opcję rzeczonego rozpełzania??? Starej gwardii PO nie widzisz? Pamiętasz handelek jaki uprawiał Protasiewicz chcąc zostać szefem Dolnośląskich struktur PO i zniwelować pozycję Schetyny? KGHM – rodzinna firma kumotrów z PO?
Jakoś wolę prostolinijnych bandytów co nie udają, że mnie ograbią – bo mogę sie spróbować jakoś bronić. A tak na marginesie… – wcale nie sugerowałem jakich ekspiacyjnych tarzań w skunim padle
Prawdę pisząc – Ciebie i J.LUKa mam za rozsądniejszych komentatorów na SO – stąd pewnie i złość moja na Ciebie większa. Wybacz.
Wczoraj jeden z ekspertow roztropnie skomentowal, ze statystycznie rzecz biorac PO nie mialo zadnej szansy wygrac trzeci raz wybory! Trudno argumentowac ze statystyka.
Biora pod uwage wady Kaczynskiego i PIS o ktorych pisal Autor oraz nierealnosc ksiezycowych obietnich wyborczych mozna z duza doza prawdopodobienstwa zalozyc, ze w ciagu paru lat wiekszosc tych, ktorzy bezkrytycznie poparli PIS odwroci sie od niego… Akurat przed nastepnymi wyborami samorzadowymi.
@jmp eip „użądlenie”? 🙂
Bomba! Ale spokojnie, każdy kiedyś nauczy się czytać, serio.
Na razie nasza „światła opinia”, czująca się być lepszą od innych ma klapki na oczach i każdy, kto nie jest za PO na pewno jest zwolennikiem Kukiza, Korwina czy nie daj Bóg – prezesa! Szukanie pozytywów natychmiast jest jednoznaczną deklaracją 🙂 Spokojne myślenie – niewskazane! Chodzenie po ziemi – takoż.
To, że większość Kassandr jest oderwana od rzeczywistości prawno państwowej nic nie znaczy. Nie wygrali nasi – ruina, tragedia grecka i zupa za słona z muchą w środku. Bić pohańca!
Widzi pan, ja kiedyś próbowałem zrobić sobie symulację nt. jak rozpieprzyć Polskę. I okazało się, że to nie takie proste. Chyba, że – jak to w Polsce – największym bólem żołądka jest dla nas „co o nas za granicą powiedzą?”. Tu faktycznie może być niefajnie. Tylko kogo to obchodzi? Jakie to ma znaczenie? W polityce żadne.
Dyskomfort części światłych obywateli to jeszcze nie psucie państwa, choć wiem, że próby będą podejmowane.
Nie namawiam więc do tego, by polubić prezesa, sam nie dam rady, jestem zbyt „obrzydliwy”. Namawiam do spokoju i robienia swego.
Co do Kukiza ma pan rację. Zawiodłem się, nie na nim bo od dawna pisałem, że to głupek (tego pan nie czytał), ale na ludziach z jego zaplecza. Było tam trochę osób potrafiących sformułować sensownie problemy i znaleźć ciekawe rozwiązania. Byłem przekonany, że ich będzie promował.Miało być „nowe otwarcie” a weszły jakieś klauny nie wiadomo po co. Mój błąd – przyznaję bez bicia.
@Kassandryczność:
Pytanie, co wieszczą owe Kassandry.
Przypomniałbym też wcześniejszy bilans PiS — i nawet nie chodzi mi o nigdy nie rozliczone afery z jego udziałem (chyba błąd PO, że tego nie dotknęło).
PiS, m.in. opóźnił budowę autostrad o 3 lata i podrożył je o 9 miliardów. To nas wszystkich kosztowało.
PiS, dla zabaw CBA, rozłożył na kilka miesięcy polską transplantologię. To są ofiary śmiertelne.
PiS, dla dowartościowania się, rozłożył WSI, sprawa subtelna, ale tu też można zgadywać ofiary śmiertelne…
Ja rozumiem, że to dotyka mniejszości, że przeciętny człowiek tego nie odczuje, ale jednak to wszystko ofiary i koszty zupełnie zbędne. I można być pewnym, że o ile PiS nie „rozłoży państwa” (z obietnic socjalnych się raczej wycofa; w sądownictwie i prokuraturze narobi szkód, ale to przejdzie; w mediach tak samo; polityka zagraniczna będzie, po prostu, słaba i nieskuteczne, ale nic więcej…), to choć nie wiadomo jeszcze, co rozłoży swoimi wojenkami ideologicznymi, to ofiary tego postępowania na pewno będą.
Co do Kukiza — najpierw trzeba mieć kompetencje by problemy wskazać, potem znaleźć program naprawy, wreszcie ludzi do realizacji tego. Kukiz nie miał z tego nic — przecież on (ani popierający go) nawet nie rozumieli działającego systemu wyborczego, a chcieli go naprawiać.
Szanowny Panie Redaktorze. Klęska to była kiedy AWS stracił ponad ogromne poparcie i w kolejnej odsłonie nie wszedł do parlamentu. O klęsce może mówić SLD bo w 2001 r. miał 42,5% a dzisiaj go nie ma na własne życzenia.
Tymczasem PO poniosła porażkę nieznaczną, bo po dwóch kadencjach zwycięskich ma nadal wynik dwucyfrowy z dwójką z przodu. Na skalę wpadek, arogancji, nieudolności – słowem zużycia dwiema kadencjami to daleko nie klęska, to nieznaczna porażka. Zupełnie nie zgadzam się z Panem Redaktorem, że pani premier Ewa Kopacz jako szefowa PO. Pochodzi z nominacji Tuska i nominacja ta przyniosła dwie porażki – prezydencką i parlamentarną. Opdowiedzialność Ewy Kopacz jest oczywista, ponieważ to ona sama wzięła odpowiedzialność i całą władzę we własne ręce. W PO teraz czas na spokojny proces podsumowania kampanii oraz kongres programowy i wyborczy. Czas na powrót do największej siły PO – kolegialności, demokracji wewnętrznej i wielopodmiotowej drużyny politycznej. Czas także na pokolenie 40 latków i stopniową zmianę warty. Jeżeli PEK pozostanie na czele partrii a wszystko inne będzie bez zmian to za 4 lata PO dostanie 11%. Kiedy PO pozbawiona była wsparcia intelektualistów, profesjonalistów z różnych dziedzin, a głównym mózgiem wyborczym był „Misiek” Kamiński to te 23% to i tak prawie cud.
Z mojego punktu widzenia PO jest mniej ważna – ma realną konkurencję ze strony Nowoczesnej a nic tak dobrze nie robi wolnemu rynkowi politycznemu jak konkurencja.
*
Byłbym ostrożny także co do tego, co teraz zrobi PiS – moim zdaniem szereg uwarunkowań wewnętrznych i zewnętrznych wymusi na PiS cywilizowane rządzenie. Ono może byc hałaśliwe w formie ale cywilizowane w treści. Inaczej najdalej za dwa lata PiS razem ze swoim „prezydętem” odda władzę w kryterium ulicznym.
*
Zapowiada się trudna kadencja dla gospodarki i zdrowego rozsądku, ale za wcześnie aby odtrąbić klęskę. Warto wspomnieć naszego Wielkiego Rodaka: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska. Kto chce, ten może, kto chce, ten zwycięża, byle chcenie nie było kaprysem lub bez mocy.”
Jaką wizję ma PO?
Bo miałem wrażenie, że to antyPiS, który się popiera by nie rozdrabniać sprzeciwu wobec PiS. A nie dlatego, że się samo PO i jego politykę popiera.
PO może być tak długo silne, jak długo będzie drugą siłą w parlamencie i sondażach. Ale jeśli w tej roli znajdzie się .Nowoczesna, to PO szybko popadnie w niebyt.
@Sir Jarek:
” Ciebie i J.LUKa mam za rozsądniejszych komentatorów na SO – stąd pewnie i złość moja na Ciebie większa. Wybacz.”
.
Bardzo dziekuje za komplement i wybaczam. A takze odpuszczam oraz błogosławie. A jesli idzie o meritum, to ja nie głosowalem na „ciepła wode” (posłałem do konsulatu głos na Kopacz i na PO, prosze to pamietac), tylko na unikniecie katastrofy. Moj głos mial znaczyc „nie” PiSowi. Gdyby nie PiS, to pewnie głosowalbym na Petru albo na Razem.
Po kilku Kassandrycznych wpisach czas na cos lzejszego. Patrzac z oddali widzę to tak. Pewien prezes uwielbia swojego kota (i chwała mu za to, bo to jedna z jego nielicznych sympatycznych cech). Oprocz kota chciałby miec takze społeczenstwo. Obiecywał, obiecywał, az wreszcie społeczenstwo przyszło, ufnie spojrzało w oczy, i radosnie zamachało ogonem. Co zrobi nowo upieczony posiadacz społeczenstwa? Ano, załozy mu obrozę i kaganiec, jak kazdy odpowiedzialny własciciel zrobic powinien. To akurat prezes potrafi robic znakomicie, czego dał liczne dowody w przeszlosci. Co jeszcze? Ano, trzeba będzie społeczenstwo karmic, poic, i wyprowadzac na spacer. To jest zmudny obowiazek, ale bez tego społeczenstwo albo sie zes.. na srodku dywanu, albo przestanie machac ogonem i moze takze ugryzc własciciela. Tak wiec własciciel nie ma wielkiego wyboru. Obroza, kaganiec, i machanie ogonem to mozna rzec same przyjemnosci, ale pelna micha i wyprowadzanie to cięzki obowiazek.
.
Od dzisiaj zaczeło sie oczekiwanie pełnej michy i spacerow. Mozna to jeszcze troche opoznic az do sformowania rzadu. Społeczenstwo radosnie macha, lize reke, i juz oczekuje konkretow. Zobaczymy, jak to będzie z tymi konkretami.
@narciarz2 Ziobro już zapowiedziało, że z tymi 500 zł na dziecko to nie tak hop siup. Na razie przyjmuje się, ze od 2017 roku. Powtórka z D**y i jego obietnic. Nie spodziewałem się niczego innego.
Niepotrzebnie wpadacie w panike, nie wszystko stracone. PKW partraktuje wlasnie z Londynem jak wepchnac ZLEW do parlamentu.
Pan jest jednak ciężko chory.
Nie Gospodarzu,
Bujakowa awersja na lewicę w wydaniu Millera,Palikota i takiej tam różnej antyklerykalnej szumowiny to nie choroba.
Wiem,że to co napisałem ubodzie Pana ale ja jestem weredykiem, ja takiej lewicy jaka upadła nie życzę Polsce.Mam nadzieję,że nurt lewicowy jaki odrodzi się wypnie się na tych co padli.
Polsce jest potrzebna lewica typu SPD a nie Palikot,Miller,
Grodzka czy jak mu tam?
Cimoszewicz jest Polsce potrzebny a nie postpezetpeerowwskie odpadki i potomkowie…
@Marian,
Jakakolwiek lewica by się nie wydawała Panu potrzebna, to sugerowanie przez W.Bujaka, że oto w Londnie kombinują jak sfałszować wybory i wepchnąć ZLEW do Sejmu nie świadczy dobrze o autorze tego typu insynuacji.
@ BM
To mial byc dowcip ale jezeli glupi, nie bede sie spieral, bo w istocie chodzilo o PSL nie ZLEW. Z drugiej strony jako matematyk jak pan czyta te kolejne zmiany wynikow, updates. I co szlag pana nie trafia. Przeciez statystyka to jest nauka. Exit pools pomylil sie o piec punktow procentowych co do PISu i siedem w przypadku lewicy. Standard na swiecie to 1%.
Panie j.Luk, sprawia Pan wrażenie całkiem spokojnego i właściwie optymistycznie patrzącego w najbliższą przyszłość. Są dwie możliwości, albo jest Pan niemowlęciem (w co raczej nie wierzę), albo pozyskał Pan poufną informację o własnej nieśmiertelności (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne). Czy naprawdę nie zdaje sobie Pan sprawy, czego będziemy świadkami przez najbliższe cztery lata (albo i więcej)? To przecież będą cztery lata naszego życia. Nie żal Panu czterech lat oglądania tych „twarzyczek”, słuchania i czytania ich bezwstydnych kłamstw, oszczerstw, oskarżeń, rozliczeń, pomówień, podłości i innego gówna. To będą cztery lata psucia państwa i społeczeństwa na ogromną skalę, bez strachu i odpowiedzialności. Przy takim najzupełniej realnym scenariuszu małym pikusiem będzie 500 zł na każde dziecko, emerytury dla 50-latków, czy dynamiczny rozwój branży węglowej.
*
Dziś w tv pewna lewicowa pani profesor dwojga nazwisk użalała się nad bezideowością PO, co jej zdaniem było przyczyną porażki tej partii. Myślę, że teraz nie powinna już narzekać, bo ideowości będzie miała aż po kokardy. Poza wszystkim, mam wrażenie, że rok 2015 można na stałe wpisać do kalendarza jako rok niewyobrażalnej, totalnej i kompromitującej porażki polskiej lewicy na wszystkich frontach, na których tak dzielnie walczyła (medialnych, społecznych, politycznych, obyczajowych itd.), mając przy tym pełne poparcie wielkonakładowego dziennika, dużego tygodnika, wielu organizacji pozarządowych, sporej części tv i radia, portali internetowych (jak SO) oraz całej armii innych edukatorów i mędrców. Tu też pasuje cytat ze „Statku zezowatych”: „…to niemożliwe żeby człowiek sam z siebie był taki głupi” (patrz felieton Janusza Dąbrowskiego „Czego oni nam …”)
Jeśli wyniki PO nazwano porażką lub klęską to czym są „sukcesy” lewicy?
@jmp eip oczywiście, że jestem spokojny i optymistycznie patrzę w przyszłość. Zasadza się to na przekonaniu, że najgorsze stało się już dawno. To co pan trafnie nazwał psuciem społeczeństwa. Aby być sprawiedliwym – to psucie nie ma jednego autora.Zbieramy po prostu plon tego co sialiśmy (alleluja i do przodu, hop).
Co może być gorszego od tego co się dzieje? Co już się stało. Kolega nie powie koledze na kogo głosuje, bo od razu grozi to utratą znajomych. Sam pan dał tego przykład wskazując na mnie (choć to duże nieporozumienie).
Co może być gorszego? Psucie państwa? A co to jest państwo? Jakaś zabawka? Maszynka? Automacik, który można zepsuć lub naprawić?
Państwo to ludzie i jeśli oni będą zepsuci to nikt tego państwa nie naprawi. I nie zepsuje.
A takiego zepsucia społeczeństwa to ja jeszcze nie widziałem. Teraz może być już tylko lepiej. Nie dziś, nie jutro, ale lepiej.
Mój spokój bierze się też stąd, że polityka nie jest ani jedynym, ani najważniejszym tematem, który mnie zajmuje. Potrafię znaleźć sobie takie, na które żadna polityka nie ma i nie będzie miała wpływu.
Ponadto znam z historii nie tylko czarne scenariusze (teraz „na topie” jest porównywanie do sytuacji w Niemczech w 1933 roku, kompletnie odjechane). Bywały w dziejach przesilenia zdecydowanie gorsze. I minęły nie pozostawiając śladu do tego stopnia, że historyk sporo się namęczy zanim znajdzie jakąś informację o nich.
Cztery lata (w najgorszym razie) to nie wieczność. Nie spędzę ich przed telewizorem. „Twarzyczek” nie muszę oglądać, nie mam skłonności masochistycznych.
Życzę panu tego samego, bo naprawdę szkoda nerwów na coś na co nie mamy wpływu. Dlaczego nie mamy? A to już zupełnie inny temat.
j.Luk wstał dziś rano i jak co poniedziałek śmieciarze przyjechali po odpadki. Nic się nie zmieniło.
.
Proszę im dac trochę czasu. Przyjadą po Pana gdy wytrzezwieją po oblewaniu zwycięstwa.
z wp.pl
„Okazało się także, że Ruch Palikota wielu wyborców lewicy nie przyniósł. Na koalicję zagłosowało jedynie ok. 16 proc. wyborców tej partii z 2011 r. Pozostali częściej wybierali m.in. ruch Kukiza, a równie chętnie partię KORWiN. ”
-to wyraźnie pokazuje czym był i do kogo był skierowany Ruch palikota: zbieranina obliczona na poparcie podatniejszego na populizm wyborcy.
http://www.youtube.com/watch?v=6j522sOg8Oo
Jarosław Gowin: „- Odziedziczymy państwo w stanie dużo gorszym, niż spodziewa się tego wielu moich kolegów z ław parlamentarnych. Byłem ministrem, wiem, ile trupów w szafie znajdziemy. Bardzo spustoszony będzie budżet państwa. W ostatnich miesiącach Ewa Kopacz na prawo i lewo rozdawała pieniądze – mówił Jarosław Gowin w Polskim Radiu.
.
…Jest potrzebny bilans otwarcia, żeby pokazać Polakom, w jakim stanie zastaliśmy polskie państwo – dodał.”
.
Czekałam na to. To teraz będzie ta śpiewka.
Takiego bilansu nie chciał zrobić Donald Tusk w 2007, a potem już poszło.
.
Do tej pory nie wiemy co się stało z posłanką(!) Barbarą Blidą.
„Zwycięskie PiS stoi przed wyborem: albo polityka sceptyczna wobec Niemiec i akcentowanie różnic, albo podejście pragmatyczne uznające Niemcy za ważnego partnera – powiedział ekspert niemieckiej Fundacji Nauka i Polityka (SWP) Kai-Olaf Lang…
…Nadmierna koncentracja władzy, centralizacja administracji państwowej i służb, czy też naruszające niemieckie interesy ingerencje w gospodarkę w rodzaju repolonizacji banków wywołają z pewnością protesty – ostrzegł Lang.”
Jakies teorie spiskowe, nie my mowimy to otwarcie.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ekspert-pis-ma-wybor-sceptycyzm-wobec-niemiec-lub-pragmatyzm/b5yycx
Ci,którzy wczoraj przy urnach powiedzieli :”Jarku,ufamy tylko tobie” pojutrze zakrzykną „zawiodłeś nasze zaufanie”-miał być raj a wyszedł PiSraj.
I tylko mi Polski żal!
Lekcja z ostatnich wyborów jest taka, że kiedy establishment traci z oczu wyborców ci ostatni głosują przeciw niemu.
* * *
Wbrew temu co co wieszczą lokalne kasandry na SO uważam, że zwycięstwo PiS jest dla niego takim samym pocałunkiem śmierci jak dla PO druga kadencja. Co więcej sądzę, że o ile PO ma szanse sie podnieść po porażce, to PiS za jakiś czas będzie odchodził w niesławie. Duda + PiS chca pójść drogą Orbana, co grozi poważnymi konsekwencjami zarównow gospodarce jak i ze strony UE. Jak nam zabiorą kilkadziesiąt miliardów z perspektywy budżetowej do 2020 roku to wyborcy bedą wywozic PiS na taczkach. Co daj bóg liberalny i światły.
Chciałbym podzielać optymizm kolegów powyżej. Zapewne niedługo się okaże, jak sprawy stoją. Gliński już zapowiedział od stycznia podwyżkę VAT i 500 zł na każde drugie dziecko. Mówił coś o sprawiedliwości społecznej. Czyli płódź dzieci będziesz bogatszy? Do tego opodatkują banki i hipermarkety… Państwowy bank i telewizja będzie teraz narodowe.
Jeśli to wszystko prawda, to prawicowa partia PiS podnosząc podatki i robiąc narodowe środki masowego przekazu wchodzi w buty czerwono-brunatnej zarazy.
.
I tu kilka niewiadomych: PO ma spore skrzydło prawicowe i nie wiadomo jak ono się zachowa – czy i ilu posłów zdezerteruje do PiS. Ludowców czeka najwyraźniej odmłodzenie kadry, ale też mogą zechcieć wraz z Kukizem porządzić z PiSem. To czarny scenariusz, który może doprowadzić w najlepszym razie do orbanizacji Polski. Jak Jobbik napędza Orbana, Kukiz może zacząć napędzać Kaczyńskiego do większej ekstremy. Do większości konstytucyjnej brakuje PiSowi 41 mandatów. Tyle prawdopodobnie nie straci Platforma….
Jaki jest bardziej optymistyczny rozwój sytuacji? Jeśli to PiS zacznie tracić mandaty. Do utrzymania samodzielnych rządów może teraz stracić 4 mandaty. To nie wiel. Tyle, że trudno uwierzyć, że Kukiz zechce się związać z PO, PSL i Nowoczesną, aby obalić rząd PiS. Niemniej, jeśli Kaczyński nie zwiąże się z PSL i Kukizem, możemy być świadkami niespodzianek, jak zaczną się kłopoty wywołane drożyzną i bałaganem PiSu.
@andrzej Pokonos chyba na razie niewiele wiemy:
– Kukiz będzie popierał PiS w stopniu, w którym PiS pozwoli im (Kukizowcom) rozwalić system; otóz Prezes JK jest zainteresowany rozwaleniem systemu w przeciwna stronę od Kukiza,
– w żadnym razie PiS+ Kukiz nie mają wiekszosci konstytucyjnej, nawet jesli Gowinowi uda sie urwać kilku posłów PO, a potrzeba 40 mandatów,
– PSL obsadził na prowincji ponad 100 tysięcy lukratywnych posad swoimi ludźmi; PiS raczej zrobi wszystko aby ponad głowami PSL odbić te posady dla swoich ludzi tak, aby PSL znikneło ze wsi,
– PiS doszedł do władzy na obietnicach chleba; jezeli zamiast chleba zaproponuje igrzyska to straci podwójnie,
– jeżeli PiS spełni swoje obietnice materaialne (chleba) to odbije sie to na gospodarce i zrobi się kicha.
Naprawdę ilość niewiadomych jest zbyt duża na poprawne wnioskowanie w czasie teraźniejszym. Trzeba poczekac jak sami zwyciężcy zaczną rozwiązywac kwadraturę koła. MOże ona jednak jest rozwiązywalna?????
Chyba najtrudniej w prognozowaniu wydarzen jest odroznic obiektywne przeslanki od wlasnych pragnien. Slawek nieustannie prognozuje i sie myli. PO sie rozpadnie. Druga kwestia to zamykanie sie na wlasne srodowisko. Lubimy uslyszec wiadomosci, ktore znamy. Radze zatkac swoj wrazliwy nos i czytac innych, lub cytowac (uklon w strone BM). Ja szaraczek chyba rok temu zapowiadalem afere w KGHM na tym forum. Dzisiaj to news.
Panie, za przeproszeniem, @W.Bujak – pan się wszędzie wcinasz jak koszula w d..ę nie mając nic do powiedzenia. Prognozowanie jest wnioskowaniem nt przyszłości w oparciu o założenia, natomiast pan zajmuesz się wieszczeniem i prorokowaniem, co nie ma nic wspólnego z prognozowanioem. Pańskie uwielbienie dla PiS i dla ich „myślenia inaczej” jest tu na SO rozpoznawalne jako nieznośne i żałosne, podczas gdy panu sie wydaje, ze jesteś pan pierwszym sprawiedliwym. I to ostatnie jest o tyle prawdziwe o ile w nazwie PiS sprawiedliwość ma cokolwiek wspólnego z powszechnie przyjetym znaczeniem tego słowa. Nieustannie próbujesz pan nas namówić abysmy czytali półgłówków, bałwanów, ksenofobów, szowinistów, katotalibów i faszystów. Nam wystarczy, że pan ich czytasz i to ilustruje ich poziom umysłowy na podstawie pańskich streszczeń. Naprawdę kłania się konieczność weryfikacji świadectw maturalnych.
sie boje aż mi łydki drżą..
Prośba do naszych polonusów.
Nie martwcie się tym co w Polsce się dzieje, to szkodzi zdrowiu, fizycznemu też. Chyba że planujecie powrót do kraju.. to zmienia perspektywę dyskusji. Ale jak znam życie to powrót staje się wątpliwy bo lata lecą a lubimy mieć spokój i jakąś tam przewidywalność życiową czego stary kraj nie zapewnia.
Społeczeństwo polskie zawsze znajdowało powód do dzielenia się i dyskutowania na tematy nieistotne, to taka cecha starozakonna przejęta przez prawdziwych Polaków. Nie potrafię grać na fortepianie ale wiem jak pianista powinien grać Szopena..
i już dyskusja z inwektywami.
Demokracja, to taki mocno reklamowany za komuny system co czyni wszystko łatwym, sprawiedliwym i przyjemnym.
Demokracja się nie sprawdza bo wszystko jest nie tak, więc trzeba szukać czegoś innego, co też się nie sprawdzi ale.. może.. jednak? No i mammy zmianę.. prawdziwą a nie jak w zagadce.
A co będzie zobaczymy.
…………………………
A było to tak, bociana dziobał szpak, a potem była zmiana..
szpak dziobał bociana. A potem były trzy zmiany..
Ile razy szpak był dziobany?
……….
Szpaki się zdenerwowały i uprawiają gdybologię?
Jako że dyskusja, jak koci ogon robi się pod koniec coraz cieńsza i w końcu ustaje, dodam ostatni włosek ode mnie:
Nieobecność potopu wcale nie jest dowodem na to, że nie jest już po nas.
„Pisałem, że zawsze własna partia kosztem rozłamu w ruchu to taktyka Lenina”.
Nie zawsze. Jednak nie wszyscy kalkulują, siląc się na „taktykę”. Są jeszcze ludzie niespaczeni przez politykę, wierni swoim poglądom. A gdy poglądy te okazują się nie do pogodzenia z linią programową jakiegoś ugrupowania – to odrzuca się ugrupowanie, a nie poglądy. Może pan nie wierzyć, redaktorze, ale tacy ludzie naprawdę jeszcze są…
Natomiast zestawianie Zandberga z Leninem, co uczynił pan już po raz wtóry, odbieram jako publicystyczną nieuczciwość. Typowy faul erystyczny (charakterystyczny także dla przekazów propagandowych), gdy brakuje argumentów.