26.05.2025
Wyznają tradycyjne poglądy na współczesność i tym samym odstają od swoich latorośli, gdyż nie mają z nimi wspólnego języka; łączy ich brak porozumienia. Włada nimi strach przed nieznanym. Ich świat dorastania nie miał Internetu i obywał się niedzisiejszym smakiem życia. Egzystowali bez smartfonów i komputerów, które były rzadkością. Radzili sobie bez telewizji satelitarnej. Kontentowali się dysponującą dwoma kanałami. Kosmosem, do którego latało się w nieturystycznych celach. Udało się im prosperować w kraju pozbawionym perspektyw. Z zazdrością patrzeć na rozwój gospodarczy zachodniego sąsiada. Doczekać spełnienia marzeń wyzwolenia od wschodnich przyjaciół.
Nie istniały społecznościowe siedliska zła. Nie kwitł hejt prowadzący do depresji, nerwowych załamań i samobójstw. Intymne i publiczne wyznania, przedtem skrzętnie ukrywane w zaciszu domowego wnętrza, nagle znalazły się w centrum powszechnej uwagi. Rozważane na wszelkie możebne sposoby, analizowane, dyskutowane i poddane psychologicznej obróbce, stawały się ogólnodostępną tajemnicą. Jawnością; powiedziano im, że gmeranie we własnych problemach jest obowiązkiem współczesnego zjadacza chleba.
Wmówiono, że kto uchyla się od publicznych umartwień, nie ma na koncie rozwodów i nie zmienia żon jak skarpet, i nie pochwala ekstremalnego seksu z figurami, kto nie obnaża się w świetle jupiterów, kamer i sztucznego aplauzu, kto stroni od rozdzierania szat i analizowania swoich metafizycznych flaków, ten odstaje od mądrych ludzi. Od istot, które wiedzą, jak się ustawić i powodzi się im na wszystkich frontach.
Wpojono im przekonanie, że nie należy ociągać się w zbiorowych spowiedziach, bo w przeciwnym razie brani są za odmieńców, dziwaków, ciemięgi, z którymi nie warto się zadawać, wchodzić w układy i nieszemrane komitywy.

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM

Tak,tak, Panie Rumian,,,
(Andrzej Goryński, projektant i wykonawca)
Andrzej Goryński
Wątpliwość: panie Rumian, czy po zażyciu kropli waleriana można zajść w ciążę?
Odpowiedź: to zależy, jak stary był Walerian
usłyszane w „podwieczorku przy mikrofonie”