Urszula Glensk: Siedem grzechów Domosławskiego – po wyroku46 min czytania

()

Grzech czwarty: żerowanie intelektualne

domoslawskiSwobodne przytaczanie cudzych ustaleń i interpretacji da się również prześledzić w relacjach między książką Domosławskiego a pracami innych autorów.

Rok po śmierci pisarza ukazała się niewielka książka Krzysztofa Mroziewicza, Prawdy ostateczne Ryszarda Kapuścińskiego, złożona z czterech esejów, kilku ciekawych spostrzeżeń, prywatnych wspomnień. Siłą opowieści Mroziewicza jest to, że drogi zawodowe dziennikarzy przecinały się kilkakrotnie. Pracowali w tych samych redakcjach (PAP, „Polityka”), spotkali się w Indiach. Mroziewicz-ambasador gościł wówczas reportera i organizacyjnie wspomagał jego wyprawę. Książka wyznacza pewne punkty interpretacyjne, ujawnia konteksty i oddaje realia. Napisana została z perspektywy długiej znajomości i wspólnego doświadczenia zawodowego. Skądinąd Mroziewicz mógłby wiele dopowiedzieć Domosławskiemu, a fakt, że nie został wzięty pod uwagę jako jeden z informatorów, pokazuje merytoryczne błędy w dobieraniu przez biografa rozmówców. Nie wydaje się możliwe, aby pominięcie Mroziewicza było przypadkowym niedopatrzeniem. Tym bardziej, że informacje z książki Mroziewicza w nieco zmodyfikowanych frazach „przeskoczą” do biografii Artura Domosławskiego. U Mroziewicza czytamy:

„Cyrankiewicz (…) zezwolił redakcjom, aby wysłały młodych reporterów do nowych krajów Azji i Afryki. Wiesław Górnicki pojechał do Egiptu, Kazimierz Dziewanowski ­– do Iraku, Wojciech Giełżyński – do Indonezji, Jerzy Zieleński – na Cejlon (obecnie Sri Lanka), a Kapuściński do Indii”[xv].

U Domosławskiego:

„ktoś w Biurze Prasy KC postanawia, że w ramach przyjaźni polscy reporterzy będą wyjeżdżać (…). Przyszłe dziennikarskie gwiazdy pokolenia wyruszają w drogę: Kazimierz Dziewanowski – do Egiptu, Syrii, Libanu, Iraku, Wiesław Górnicki – też na Bliski Wschód i do Indonezji, Wojciech Giełżyński –  do Maroka. Kapuściński ma pojechać do Indii”[xvi].

Widoczne jest nie tylko literackie współbrzmienie, ale także  semantyczne podobieństwo tych zdań. Problem polega na tym, że Domosławski nie wskazał źródła swojej inspiracji, a książka Mroziewicza nie została nawet ujęta w bibliografii.

Inny przykład pochodzi z książki Beaty Nowackiej i Zygmunta Ziątka Ryszard Kapuściński. Biografia pisarza, którzy ustalili, na jakie języki tłumaczony był Cesarz:

„już w 1983 roku pojawiało się tłumaczenie włoskie, a rok później – niemieckie, francuskie, niderlandzkie i duńskie, w 1985 – szwedzkie, po roku – norweskie i japońskie. Rok 1987 przyniósł jeszcze tłumaczenie na język rosyjski, 1988 – na perski, a 1989 – na hebrajski. Do końca lat osiemdziesiątych ukazywały się również następne wydania tej książki po angielsku, hiszpańsku i węgiersku”[xvii].

Domosławski wymienia przekłady w podobnej kolejności:

„Do końca lat osiemdziesiątych sam tylko Cesarz wychodzi po włosku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, niderlandzku, duńsku, szwedzku, norwesku, japońsku, rosyjsku, persku, hebrajsku, węgiersku”[xviii].

Takie ustalenia od badaczy wymagają wielu godzin żmudnej pracy. Domosławski tych zapożyczeń nie odzwierciedla w przypisie.

Cudza praca wykorzystana została w Non-fiction w różny sposób. W wielu miejscach występują zbieżności cytatów z Kapuścińskiego, które wyszukali autorzy Biografii pisarza. Widoczne jest to w sytuacjach, gdzie cytat pochodzi ze starej prasy, jest tak samo skrócony i – co najważniejsze – powtórzone w nim są te same przekształcenia! Domosławski identycznie przekręca tytuł artykułu i pisze: „Metryka naszego pokolenia”, zamiast: „Metryka naszego urodzenia”. Po prostu przepisuje myśl i cytat z książki Nowackiej i Ziątka. Fragment pochodzi ze „Sztandaru Młodych” z roku 1957, a wyszukany i przywoływany przez autorów Biografii poprzedzony został uwagą:

„W programowym pod tym względem artykule Metryka naszego pokolenia, będącym polemiką z manifestem suwerennej prywatności Krzysztofa Kąkolewskiego, pisze on: »Wiek XX przyspieszył obroty ziemi i zakołysał kontynentami. Azja, którą zamieszkuje«…”[xix].

Domosławski zaproponował podobny wstęp, a cytat, co charakterystyczne, zaczął od drugiego zdania:

„W osobistym manifeście Metryka naszego pokolenia, na krótko przed ostatecznym zdławieniem październikowej odnowy w Polsce, Kapuściński, pisze »Azja, którą zamieszkuje«…”[xx].

W dodatku przekręca sens komentarza Nowackiej i Ziątka, którzy odnoszą się do artykułu Krzysztofa Kąkolewskiego, zamieszczonego na tej samej stronie „Sztandaru Młodych” i to właśnie Kąkolewski (a nie Kapuściński) manifestuje prywatność i perspektywę osobistą. Przypomina mi się tytuł pewnego tomiku poetyckiego: „Złodziej cukierków”.

Zbieżność sekwencji cytatów, użytych przez Nowacką i Ziątka, a później przez Domosławskiego, można prześledzić w relacji o wojnie w Zanzibarze, czy we fragmencie poświęconym „rewolucji” 1980 roku[xxi]. Nb. strajki w stoczni w obu książkach nazwane są w tytule „rewolucją”. Powtarzalność analogicznych cytatów z Ryszarda Kapuścińskiego wydaje się jednym z rodzajów nieudokumentowanych zapożyczeń. Procedury filologiczne, określają sposoby sygnalizowania tego typu zabiegów, poprzez umieszczenie informacji w przypisie „cytat za:..”. Zresztą w miejscach, gdzie biograf korzysta z cytatu z języka obcego, tłumaczonego przez Nowacką i Ziątka, wówczas używa tej formuły, aby odnotować źródło. Natomiast w innych przypadkach brakło dobrej woli i rzetelności.

Domosławski używa też interpretacji zaproponowanych przez autorów Biografii pisarza – choćby we fragmencie poświęconym przygotowaniom do amerykańskiego wydania Cesarza. W wielu miejscach kwestia źródeł (i ich umiejscowienia w przypisach) jest trudna do rozstrzygnięcia, ponieważ autorzy korzystają z podobnych materiałów wyjściowych, więc ścieżki interpretacyjne bywają już przetarte, choć nie wiadomo, kto krążył nimi po raz pierwszy.

Niezbędna jest jednak konkluzja, że swój potężny tom Domosławski zawdzięcza mrówczej pracy wielu badaczy i interpretatorów, a równocześnie z dezynwolturą traktuje stan badań i ustalenia swoich poprzedników. Inna sprawa, że to nie ustalenia akademickich badaczy napędzają narrację Domosławskiego. Są wykorzystywane pretekstowo, tam gdzie praca byłaby mozolna i nie prowadziła do sensacyjnych wniosków. „Prawda objawiona” książki sprzedanej w niemal 150 tysiącach egzemplarzy, nie może polegać na odpowiadaniu na pytanie, co było impulsem do wydania Cesarza. Takie drobiazgi mogą interesować jedynie garstkę zapaleńców, a nie tłumy, odszukujące drogę do dawno nieodwiedzanej księgarni.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

11 komentarzy

  1. Jacek Rakowiecki 29.05.2015
  2. Jacek Rakowiecki 29.05.2015
  3. Arkadiusz Gębka 30.05.2015
    • Jacek Rakowiecki 31.05.2015
      • Arkadiusz Gębka 01.06.2015
      • BM 01.06.2015
  4. MaSZ 30.05.2015
  5. wb40 30.05.2015
  6. Stefan Tremer 30.05.2015
  7. Jacek Rakowiecki 31.05.2015
  8. Stefan Tremer 31.05.2015