Marian Marzyński: Pocztówka z Korei Południowej1 min czytania

()

marzynski 32015-11-21.

Nasz pierwszy tydzień w Korei, 40 kilometrów od Seulu, w Song-do, sztucznej wyspie, budowanej od 15 lat na błotach morskich, gdzie międzynarodową state-of-the-arts szkołę, w której pracuje Anya, i niewypełnione jeszcze kampusy zbudowane przez rząd dla filii amerykańskich uniwersytetów (Utah, George Mason, SUNY, Nevada) są tu magnesami dla przypływu upper class. Państwo buduje infrastrukturę, siły wolnorynkowe pchają to do przodu, ale wolniej niż przewidywano; miejsca jest dla 300 000, mieszka na razie 30 000, proces tworzenia nowych społeczności metodą urbanistycznego „in-vitro”, podobnie budowano miasta „socjalistyczne” w Rosji, a w Polsce – Nową Hutę.

Byliśmy już raz w Seulu, widzieliśmy zbudowane na miejscu dawnego stadionu sportowego w środku miasta, imponujący Design Plaza, według projektu mieszkającej w Londynie, irackiej architektki Zahy Hadid, wybieramy się jeszcze raz w przyszłym tygodniu, a w końcu tygodnia pociągiem do Busan, żeby zobaczyć trochę kraju.

PS.

Dotarł tu do mnie e-mail od Leszka Balcerowicza:

Szanowny Panie, z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Pański wywiad w NEWSWEEKU, z 18 listopada 2015 r. Dziękuję za zaszczytną dla mnie wzmiankę. Zgadzamy się w tym, że rozpoczął się prawdziwy sprawdzian dla społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Pozdrawiam, Leszek Balcerowicz

Odpowiedziałem:

Szanowny Panie Profesorze, dziękuje za mile słowa, piszę z Korei, gdzie obserwuję ciekawe przekształcenia społeczno-gospodarcze.  Polskę oglądam z dystansu, koncentrując się na „big picture”, nie mogę powstrzymać refleksji, że rok, w którym się urodziłem (1937) był porównywalnym okresem zaprzepaszczania szans polskiej demokracji, ludzie spoza polityki, jak Pan, powinni wołać na alarm. Pozdrawiam. MM

Marian Marzyński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.