ECHA WYDARZEŃ: Najpierw tany wokół rzutni kulą. Właściwie – kołem, bo kulę się pcha, a nie rzuca…
Pan Tomasz Majewski uroczyście powiedział: PAS. Dwa złota olimpijskie, w Rio jeszcze najlepszy z Europejczyków (w sumie aż cztery starty olimpijskie), lata ciężkiego treningu, pewnie tysiące ton przerzuconego żelastwa, by siła była jak należy. Po dwa – sądzę –treningi dziennie, operacje gdy przeciążony organizm zaczął się buntować…
Głośno – jeśli chodzi o drogę przez wielki sport. Cicho, z uśmiechem, bez cienia publicznie zgłaszanej histerii w trudnych chwilach, a takie też musiały się zdarzać; refleksyjnie i wciąż optymistycznie.
Dzięki za to, co było; najlepszego na nową część drogi przez życie!
Statystycy PZLA do powyższego m.in. dopowiadają, że:
- 12.91 – taki wynik uzyskał w pierwszym starcie kulą seniorską o wadze 7.26 kg (miał wtedy 17 lat);
- 117 razy, w 65 konkursach, pchnął ponad 21 metrów; 256 – tyle wyników powyżej 20 metrów uzyskał w karierze;
- urodził się w niedzielę 30 sierpnia 1981; wzrost – 204 cm; waga – ok. 145 kg. „Pochodzi z małej wioski Słończewo obok Ciechanowa; sportem zajął się w wieku 15 lat”
- 6 razy startował w mistrzostwach świata; 7 rekordów Polski (w hali i na stadionie) ustanowił; 8 złotych medali halowych mistrzostw Polski seniorów; 12 razy bronił biało – czerwonych barw w zawodach pucharu Europy i drużynowych mistrzostwach Europy; 13 złotych medali mistrzostw Polski seniorów (na stadionie) wywalczył;14 razy startował w Memoriale Janusza Kusocińskiego, odniósł w nim 7 zwycięstw…\
- Rekordy życiowe: stadion – 21,95; Sztokholm 2009; hala – 21,72 – Stambuł 2012…
- I tak dalej, i tak dalej… „Absolwent Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego” „ Odznaczony Krzyżem Oficerskim OOP”… Król rzutni kończy karierę wyczynowca – ale pustki na rzutni nie zostawia. Od dawna widać, że swoim przykładem pociągnął innych. Dzielnie z nimi, młodszymi, rywalizował, teraz będzie kibicował.
- Niestety, jest sygnał, że coś może tę zmianę pokoleń zakłócić. Niespełna 20-latek Konrad Bukowiecki (dziś rekordy świata w młodzieżowej kuli wprost niebywałe) kilka dni temu stanął pod zarzutem korzystania ze środka dopingującego. Jakiś „mniej groźny” niż wykryty u ciężarowców – olimpijczyków, pewnie zagrożony karą krótszego zawieszenia; może „coś”, co być nie powinno w składzie tzw. odżywek…
Pan Konrad napisał ma Facebooku, że nigdy z zakazanych środków nie korzystał; jest wespół z tatą – trenerem orędownikiem czystej gry, skorzysta z prawa zbadania próbki „b”, jest gotów stanąć do przesłuchania wykrywaczem kłamstw i w ogóle zrobi, co w jego mocy, by zły sygnał oddalić… Jako fałszywy, bo tylekroć był badany i nikt nie poddawał wyników w wątpliwość…
„Zdaję sobie sprawę, że w świetle ostatnich doniesień dotyczących dopingu wśród sportowców moje tłumaczenia mogą brzmieć mało wiarygodnie, ale w sytuacji, w której jestem niewinny, to jedyne, co mogę dziś powiedzieć. Jestem przekonany, że w moim przypadku finał będzie inny.” Poczekamy – zobaczymy.
Jeszcze zdanie z „dworu królowej”. Wyznam, że zaniepokoiły mnie wieści, że coś złego dzieje się we współpracy kapitalnego młociarza, Pawła Fajdka z trenerem, który go do sławy przywiódł. Porażka olimpijska 80metrowca „przez sen” jakby podniosła kurtynę. I… jest sprawa.
Sędziwy, wciąż świetny trener i nadal młodzieniaszek – młociarz. Jakby się przestali rozumieć. Nie rozsądzam racji, bo szczegółów nie znam. I w ogóle nie dziennikarzowi stawać po jednej stronie. Może jest w tym coś z naturalnego konfliktu pokoleń; może ze znużenia się sobą, gdy latami przychodzi pracować w tym samym towarzystwie.. Może jedno się plecie z drugim, zaś zaufanie weszło w kryzys.… A nutka niepokoju jest, taka struna została trącona… I sygnalizuje, że nie tylko bariera 80 metrów jest problemem tej pary, która wydawała się tak zgodna, że osiemdziesiątka goniła osiemdziesiątkę…
Bez piłki – nie ma życia. O Legii „europejskiej” będziemy gadać, nie, gdy robi zakupy, lecz gdy pokażą się wyniki grania. Zostanę na chwilę przy reprezentacji, która nadęta niezłym występem w EURO teraz biadoli, że zremisowała z Kazachami w debiucie eliminacji mistrzostw świata. Swoją recenzję dawno wygłosiłem ( że głupio jest przegrywać, gdy się wygrywa; bo to już oznacza brak klasy), więc nie rozwijam. Za to zacytuję, co napisał p. Michał Morawski ( na FB), który miewa rację równie ostrą jak pióro:
Rozmyślania przy goleniu: dziś o szczwanym lisie Bońku…. Zawsze podziwiałem Zbigniewa Bońka: jako piłkarza, potem businessmana i ostatnio jako prezesa. Z jaka przyjemnością przeczytałem opinie o ostatnim meczu: (cytuję z pamięci, ale w miarę dokładnie) •Przeciwnicy grali bardzo brutalnie i gdyby sędziował sędzia z Włoch to Kazachowie graliby w ósemkę. Ale mam zasadę, ze nigdy nie oceniam sędziów….. To się nazywa nie oceniać (i oceniać) jednocześnie…
Fakt, mistrz Zbigniew to potrafi ocenić i przylać. Nawet, jeśli przy okazji raczy zapomnieć, że nam też się czerwona kartka mogła przydarzyć, gdy rodzimy tuz kopniakiem zachęcał rywala by ten wstał z trawy…
Andrzej Lewandowski



PZLA informuje o wykHigenamina może zastąpić DMAA, ponieważ uważana jest za najlepszą alternatywę i szybko staje się popularnym suplementem w diecie sportowców.
Higenamina to związek występujący w wielu roślinach, m.in. w Tojadzie. Była używana od stuleci w starożytnej medycynie chińskiej.
Badanie University of Exeter wykazało, że przyjmowanie suplementu, zwiększa ilość NO i może pozwolić na wykonywanie ćwiczeń do 20% dłużej, co może powodować poprawę wyniku o 1-2 % w czasie wyścigu.
To może wydawać się tylko niewielką poprawą, jednak czasem są to decydujące wartości!
Tlenek azotu wpływa na uwalnianie hormonów i adrenaliny. Uważa się również, że przyspiesza wzrost i skraca czas regeneracji organizmu, a także zwiększa przepływ krwi. Dzięki temu więcej składników odżywczych dostarczanych jest do mięśni.
DZIAŁANIE
Działa jako stymulant poprawiający skupienie
Polecana jest sportowcom
Pomaga spalić zbędny tłuszcz
DAWKOWANIE
Właściwa dawka zależy od wielu czynników takich jak wiek, stan zdrowia, waga. Na chwilę obecną nie ma źródeł naukowych określających właściwą skalę dawek. Uważa się, że około 50mg jest odpowiednią dzienną dawką.
Produkt można dodawać do wody/soku lub umieścić w kapsułkach. Najlepiej stosować przed wysiłkiem fizycznym.
PRZECIWWSKAZANIA I INTERAKCJE
Na chwilę obecną nie ma źródeł naukowych określających skutki uboczne dla ludzi.
Większość danych pochodzi z badań przeprowadzonych na szczurach.
Higenamina jest bardzo dobrze tolerowana.