Ernest Skalski: Ustawka?2 min czytania

()

duda2016-10-31.

Wreszcie jestem zadowolony z czegoś, co zrobił prezydent Duda. Jestem prawie przekonany, że zajęcie przezeń stanowiska w sprawie reformy oświatowej PiS to spektakl według scenariusza Oberprezesa.

Ale „prawie” ma tutaj pewne znaczenie. Bo jeśli to autentyczna oznaka nieposłuszeństwa pierwszej – de nomine — osoby w państwie, to widzimy powstawanie rysy w monolitycznym bloku władzy.

A jeśli ustawka? Tyz piknie. Reforma przedstawiana przez minister Zalewską, to katastrofa narodowa. A tak! „Takie będą Rzeczpospolite…” Więc nawet rozłożenie jej w czasie już będzie złem zdecydowanie mniejszym. I, po czarnym proteście, kolejnym dowodem na to, że opór społeczny, w różnych jego odmianach, odnosi pożądany skutek.

Prezes Tysiąclecia może wiele, ale nie wszystko. Jest raczej dyktatorkiem niż demiurgiem. I tu raz jeszcze przypomnę – aby utrwalić – proste stwierdzenie Trenera Tysiąclecia, Kazimierza Górskiego; tak się gra jak przeciwnik pozwoli.

Nic nie składa się z samych plusów, ani z samych minusów. Niezależnie od tego, ile w posunięciu pana prezydenta jest samodzielności – i czy w ogóle – jego obraz poprawi się i jego partii może to przynieść jakąś korzyść. Jemu na pewno. A do ogółu ma dotrzeć przekaz: jesteśmy elastyczni, można z nami pogadać, słuchamy Polaków, etc.

Tyle tylko, że Polacy zapamiętają, że to gadanie to nie było mozolne ucieranie poglądów, lecz krzyk protestu. Wywalczone ustępstwo przynosi ulgę i satysfakcję, ale nie uczucie wdzięczności. Raczej wskazówkę jak się bronić przed dobrą zmianą.

Pochodną tego może być odejście pani minister. Z jej krzywdą. Świeciła twarzą za partię, która ją wystawia do wiatru. Można to jej ułatwić prestiżowo. Zwolnienie ministra Szałamachy było uzasadnione tym, że jego resort finansów dodano wicepremierowi i szefowi resortu rozwoju. Już sobie wyobrażam jak MEN dodaje się resortowi kultury i dziedzictwa wicepremiera Glińskiego.

Jak już jesteśmy przy zwolnieniach, to wiele się musi stać, żeby szef uznał, że trzeba wyrzucić z sań –  wilkom na pożarcie – Mateusza Morawieckiego. Ale się stanie. To mamy jak w banku, bo w gospodarce cudów na ogół nie bywa. Proces Tuska mało kogo w takich okolicznościach zachwyci. Potrzebne będą igrzyska znacznie bardziej bulwersujące.

Czy prezes się na taką dymisje zdecyduje? Może, ale nie musi. Ale minister Macierewicz to już odejdzie tylko pod rękę z Kaczyńskim.

Ernest Skalski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. PJD 02.11.2016
  2. Magog 02.11.2016
    • BM 02.11.2016
  3. malpa z paryza 02.11.2016