Jerzy Klechta: Głos wołającego na pustyni1 min czytania

()

2017-05-19.

My tu sobie, w kraju położonym między Tatrami a Bałtykiem gadu-gadu; od czasu do czasu ktoś, spośród nas mądrzejszy i odważniejszy, eleganckim słownictwem (przeważa niechlujne) przyłoży komu trzeba, ale nic z tego nie wynika.

Opozycja jest w Polsce słaba, z nijakim kierownictwem. Zaś Europa ma nas w nosie, bo co można zrobić z partnerem, który na wszystko ma jedyną odpowiedź: nie? Nie,nie,nie!

Polska jest samotna jak ten kołek w płocie.

Być może, aby wyjść z dołka, czas sięgnąć do dawnych czasów i pójść na barykady. Zwołajmy więc pospolite ruszenie. Lepsze to niż biadolenie na FB czy pokojowe marsze na ulicach naszych miast i miasteczek.

Zatem do boju Panie i Panowie! Do boju!

Oto głos wołającego na pustyni!

 Jerzy Klechta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. A. Goryński 21.05.2017