2017-05-26.
Pani premier walnęła kazanie jak się patrzy. „Europo wstań”– zagrzmiała. Tzn. z kolan. Tzn. gnijesz, pogubiłaś się Europo w pięknym świecie, który oferujemy my, tu nad Wisłą.
My nie chcemy obcych i dlatego mężnie stawiamy światu wyzwanie. Wy– rzecze ta pani – jesteście zgubieni, my podążamy ku świetlistej przyszłości. Gnijesz Europo, gnijesz (burzliwe oklaski)!!!
Słucham i oczom nie wierzę, jakiego dochowaliśmy się przywódcy czy raczej przywódczyni. Istotnie -jak niesie wieść gminna – szydło zgrabnie wyszło z worka.
A opozycja ględzi do ostatnich potów z nijakim nudziarzem panem Schetyną czy z podupadłym podrywaczem z „Nowoczesnej”, zaś KOD zjadł własny ogon, bo unikał płacenia alimentów i okazał się koniem na drewnianych nogach.
Taka to jest nasza Rzeczpospolita , gdy na nią spojrzeć rankiem będąc świeżo wypoczętym i dumnym z przywódców, którzy – dziwnym trafem, przez przypadek– objęli ster państwa, obrawszy kierunek na mieliznę otoczoną skałami nie do zdobycia.
Niech im Bozia da zdrowie i ciut rozumu.
Jerzy Klechta

>Niech im Bozia da zdrowie i ciut rozumu.<
Jeśli Bozia istnieje,
to poprosiłbym aby im nie dawała ani zdrowia ani rozumu.