Cnota

2017-06-29.

W bostońskiej nadziemnej (czasem podziemnej) kolejce ja, który dawno już jej opowiedziałem, jak mając lat 17, pod puchową pierzyną w lodowatym łóżku opustoszonego na zimę ośrodka kolonii letnich w Świeradowie-Zdroju straciłem cnotę – i ona,  jedziemy razem z Grażyną na lotnisko odebrać wnuki i ich rodziców.

– No więc jak to było z tą twoją cnotą? – Pytam ją. – Mieliśmy po 24 lata, ja z siedmioletnim doświadczaniem, a ty? Też musiałaś mieć przygody, nigdy mi o nich nie opowiadałaś, a mnie było głupio pytać…

Ona, udając, że nie słyszy, gapi się na pasażerów.

– Opowiadałaś mi, że zakochał się w tobie poeta Jerzy Afanasjew.

– Tak, ale byłam za młoda i bardzo się tego bałam. Nic się nie zdarzyło, dlatego mnie zostawił.

– Potem ktoś cię poderwał i załatwił wspólną wycieczkę studencką do Jugosławii.

– Chciał, ale też nic z tego nie wyszło.

– Na inwentaryzacji zabytków asystent z architektury gdańskiej dobierał się do ciebie pod namiotem.

– Uciekłam do innego namiotu.

– Był jakiś starszy od ciebie inżynier, który miał sowiecki skuter Wiatka i dawał ci nim jeździć.  Kiedyś umówiliśmy się pod Grand Hotelem w Sopocie i ty, zauważając mnie nagle skręciłaś na podjazd do hotelu i wypadłaś z zakrętu. Pamiętasz, jak podnosiłem skuter razem z tobą? Potem odstawiłaś skuter na parkingu i powiedziałaś, że masz dość i skutera i jego właściciela.  Musiało coś być między wami, za nic skutera się nie dostaje.

– Bardzo się starał, ale nic nie było.

– No to z kim straciłaś cnotę?

– Z tobą.

– A jak to się stało, że nie zauważyłem?

– Nie wiem, Nie znam się na anatomii.

Marian Marzyński

Life on Marz (2007) & RISD Student Films (1972-1976)

„My name is Marian Marzynski,” I introduced myself in broken English to my film class. „It’s too long,” they said. „Can we call you Marz?” In 1972, my students at the Rhode Island School of Design were the siblings of those who rebelled in the 60s. This new genera

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com