Andrzej Lewandowski: Zizou5 min czytania

()

 

2018-06-02.

ECHA WYDARZEŃ: Niby dla nas teraz mistrzostwa świata są najważniejsze, ale we wpisie niech ustąpią miejsca czemuś innemu, One dopiero BĘDĄ, a „Zizou” – Zinédine Yazid Zidane już swą sprawę załatwił. Są echa światowe.

Urodzony w Marsylii – w roku 1972, posiadacz dwóch obywatelstw – francuskiego oraz algierskiego, futbolowa sława nad sławami powiedział: „PAS”. Zostawiam trenerkę wielkiego Realu, bo w Madrycie zrobiłem wszystko, co zrobić mogłem – teraz czas odetchnąć. I – w domyśle – wziąć się za coś nowego. Plotkują o Katarze oraz bajońskim honorarium, ale myślę, że nie o portfel chodzi – Zidane już musi mieć bardzo, bardzo gruby… Za samą działalność w Realu – pewnie fortuna. „Niespełna 46-letni Zidane doprowadził Real do niesamowitych sukcesów, trzy razy z rzędu triumfując w Lidze Mistrzów. Niespełna tydzień temu w finale tych rozgrywek Real pokonał Liverpool 3:1.

Real pod wodzą Francuza zdobył też mistrzostwo Hiszpanii w 2017 roku. Sięgnął również po Superpuchar Hiszpanii, dwukrotnie po Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata.

Zidane prowadził „Królewskich” w 149 meczach. 104 razy wygrywał, 29 meczów zremisował i 16 przegrał…

Ja skłaniam się do tezy, którą głosi sam „Zizou”. Że Real wprawdzie wciąż wielki „potrzebuje powietrza”, a to podpowiada zmiany, Tak mówił o decyzji, którą bliźnich zaskoczył: „ – Jestem wojownikiem, chcę wygrywać, ale poczułem, że skończył się pewien etap, że o te zwycięstwa będzie znacznie trudniej; że ponad dwa lata to długo, szczególnie po trzech wygranych w Lidze Mistrzów. Dlatego podjąłem taką decyzję”…

Swoje o futbolu dobrze wie. „108-krotny reprezentant swojego kraju, z którym zdobył – mistrzostwo świata 1998 oraz mistrzostwo Europy 2000; Laureat Złotej Piłki w 1998 roku, najlepszy zawodnik mistrzostw świata 2006, w których jako kapitan drużyny narodowej dotarł z nią do finału….” Mało. A gole, a akcje, które albo inicjował, albo finalizował… Do tego dusza rogata, na boisku nieustępliwy. 14 czerwonych kartek w karierze też jakoś rysuje obraz – był wspaniałym piłkarzem, ale nie zawsze aniołkiem…

Przypomnę obrazek, który długo fascynował nie tylko środowisko piłkarskie. Z finału ostatnich dla Zidane mistrzostw świata. Mecz z Włochami:

„…Po zakończeniu jednej z akcji podczas dogrywki, Zidane i Materazzi zaczęli wycofywać się w kierunku środka boiska. Po krótkiej wymianie zdań Francuz zaczął odchodzić od obrońcy Interu Mediolan. Chwilę później Zidane jednak przystanął, zawrócił, podszedł do Materazziego i uderzył go głową w klatkę piersiową, czym powalił rywala na murawę. Arbiter spotkania nie zauważył całego zajścia, jednak został o nim poinformowany przez czwartego sędziego … Po konsultacji z asystentami – ukarał Zidane’a czerwoną kartką w 110 minucie”.

„…Prezydent Francji – Jacques Chirac nazwał Zidane’a bohaterem narodowym oraz „człowiekiem z sercem i przekonaniem”. Chirac następnie oznajmił, że zachowanie Francuza nie było godne naśladowania, ale wytłumaczyć je można tym, że Francuz został sprowokowany. Algierski prezydent – Abdelaziz Bouteflika wyraził solidarność z Zidane’em w liście poparcia. W późniejszym czasie francuska gazeta Le Figaro nazwała zachowanie francuskiego piłkarza „odpychającym i niedopuszczalnym”

 Ciąg dalszy:

„…W późniejszym czasie były kapitan reprezentacji Francji powiedział, że po usłyszeniu wyzwisk Materazziego na temat swojej rodziny wolał uderzyć go, niż dłużej tego słuchać. Zidane przeprosił również za swoje zachowanie, jednak dał do zrozumienia, że nie żałuje swojej decyzji, natomiast całej zaistniałej sytuacji winien jest Materazzi. Dwa miesiące później zawodnik Interu publicznie przeprosił Zidane’a. Przedstawił również swoją wersję wydarzeń, według której w jednej z akcji trzymał Francuza za koszulkę, po czym ten powiedział: „ Jeśli tak bardzo chcesz moją koszulkę, to dam ci ją po meczu”. Włoch miał natomiast odpowiedzieć „wolałbym twoją siostrę”…

Były dochodzenia, kary dyscyplinarne i finansowe, zamówienia na testy – czytania z ruch ust Włocha, gdy coś mówił do Francuza…

„Osłabiona Francja dotrwała do karnych, w których lepsi byli Włosi i to oni wznieśli w górę trofeum dla mistrzów świata. Zidane po mundialu skończył karierę w niesławie, ale jego finałowy cios „z byka” stał się symbolem i doczekał się nawet uwiecznienia na pomniku.”

Koniec opisywania i cytowania. Dla bliższej znajomości z „Zizou”, o którym po dziś tak głośno…

Nasi ćwiczą i zbierają siły, w Arłamowie. Niespodzianie wpadła ekipa antydopingowa i wykonała siedem badań. Tak to się od dawna w sporcie dzieje – takie kontrole „z zaczajki”. Bez uprzedzenia i zazwyczaj w „zagranicznym” składzie ekipy kontrolującej. I bardzo dobrze, niech wyniki laboratoryjne wymażą wszelkie… znaki zapytania, jeszcze przed ich ewentualnym postawieniem. Żeby nie było jak ze srebrną olimpijską drużyną Wójcika, której część podejrzewano – mało oficjalnie, ale faktycznie – o jakieś wątpliwe w tej mierze zabiegi przedstartowe. Podczas barcelońskiego turnieju wątpliwości ma szczęście nie było, ale w sprawie, „co wcześniej” jakoś kropki nad i nie odnotowałem. Choć próby wyjaśnienia do dna były…

Jest w czasie przedstartowym pewien nurt, który uznam za „pozatreningowy”. A media siebie i innych podniecają, Gdzie – kto po mistrzostwach świata, machina negocjacyjno-transferowa się kręci. Tuszę, że nie przeszkodzi, nie zdekoncentruje, ale… podmucham na zimne.

Pamiętam montrealskie Igrzyska 1976. Te, po których pan Kazimierz w nastroju zawodu rozstał się z reprezentacją, a które „na 100 procent miały dać złoto”, zaś przyszło zostać przy srebrze. Dziś byśmy skakali pod sufit, ale wtedy…

Pamiętam, część asów kombinowała wtedy, jak z tuzów udawanych amatorów przejść do prawdziwego profesjonalizmu w wielkim świecie. Za wielkie pieniądze. Nic w tym złego, ale … nastrój się jakby zmienił. Na gorszy – trener mało skory do krytyki i zawsze ludziom życzliwy raz i drugi bąknął nam o „profesorach”, co nie było akurat komplementem… No, ale to był inny świat, innej piłki oraz innego obyczaju. Czas snów o pierwszych kontraktach. Mogło rozpraszać i głowy zajmować.

Dziś znajomość futbolistów z profesją ma zupełnie inny wymiar, z dawna już nie jest to ziemia wyśniona, lecz nieznana… No, ale – dla odmiany – o inną kasę toczą się gry… Co raczej może mobilizować fizycznie oraz mentalnie, niż rozpraszać. Ale czy pamięć o tamtym srebrze zamiast złota z automatu przestaje istnieć…?

Andrzej Lewandowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.