Zbigniew Szczypiński: Zaproszenie do lektury!

 

2018-06-04.

Wierząc, że jeszcze nie przebrzmiały głosy, dotyczące polskiego antysemityzmu i jego źródeł, jakich pełno było w mediach parę tygodni temu, a które pojawiły się bezpośrednio po aferze z próbą nowelizacji ustawy o IPN. (autorstwa wybitnego prawnika, znanego magistra politologii i jednocześnie wiceministra sprawiedliwości – Patryka Jakiego), gorąco polecam lekturę dwóch książek.

Oto one:

  • „Młyny boże” Jacka Leociaka zapiski o Kościele i Zagładzie. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2018
  • „Spowiedź” Calka Perechodnika wydana przez Ośrodek Karta Warszawa 2004.

To dwie różne książki. Całkiem różne, ale dotyczące tego samego przedmiotu. Mówiące o tym samym, ale nie tak samo.

 „Młyny boże” –  dzieło profesora, doktora habilitowanego, kierownika Zakładu Badań nad Literaturą Zagłady w Instytucie Badań Literackich PAN, to studium dotyczące doświadczeń Kościoła katolickiego z Żydami i Holokaustem. Profesor Leociak przedstawia różne źródła polskiego antysemityzmu, przywołuje różnych ludzi Kościoła (hierarchów ale i zwykłych księży), historyków i artystów, pisarzy i urzędników. Poznajemy relacje Watykanu z III Rzeszą i jej kanclerzem a potem wodzem, Adolfem Hitlerem, ale i fenomen cudu różańcowego, jaki wydarzył się w polskiej parafii, we wsi Garnek w powiecie sokołowskim w województwie mazowieckim. Cud prawdziwy, opowiedziany przez księdza biskupa Zbigniewa Kraszewskiego na spotkaniu Kapłańskiego Ruchu Maryjnego. Naprawdę warto poznać – na czym ten cud polegał i czym był powodowany.

Książka Jacka Leociaka ma podtytuł – Zapiski o Kościele i Zagładzie, najważniejsze słowo to „zapiski”. To nie jest całościowy zwarty tom, oparty na gruntownej znajomości wielu źródeł, poddanych krytycznej analizie historyka. To są właśnie wielowątkowe zapiski. Występują tu zarówno papieże kościoła rzymskokatolickiego, jego kardynałowie i biskupi ale i Edyta Stein, ale i Janusz Korczak. Ksiądz Piwowarczyk i Maksymilian Kolbe, ksiądz Trzeciak – ale księża i siostry zakonne, ratujące żydowskie dzieci.

To znakomita książka. Jej lektura wzbogaca o wiedzę o faktach – a to, że opis ich ma charakter zapisków, pozwala na snucie własnych refleksji, na budowanie własnych syntez tego, co działo się w tamten mroczny czas na świecie i w Polsce.

Każdy, kto chciałby mieć własny pogląd na temat źródeł polskiego antysemityzmu, który pozwolił Niemcom na wymordowanie praktycznie wszystkich polskich obywateli pochodzenia żydowskiego – musi przeczytać książkę Jacka Leociaka.

Drugą książką jest „Spowiedź” Calka Perechodnika, polskiego Żyda, polskiego inteligenta, absolwenta otwockiego gimnazjum, wykształconego na studiach w Tuluzie, traktującego Polskę jako swoją ojczyznę, a język polski, polską literaturę uznającego za własne.

Calek Perechodnik po studiach we Francji (jako Żydowi trudno mu było dostać się na Uniwersytet Warszawski) powraca do rodzinnego Otwocka. W sierpniu 1938 roku żeni się z Anną Nusfeld, znaną mu od 1932 roku. Żona jest właścicielką pierwszego kina w Otwocku. W sierpniu 1940 rodzi córeczkę Athalie.

Calek Perechodnik zostaje żydowskim policjantem w otwockim getcie. Pełni tę funkcję przez cały okres funkcjonowania getta w Otwocku, pełni ją w czasie jego likwidacji. Zawierza komendantowi i nakazuje żonie (z dwuletnią wtedy córeczką) stawić się na zbiórkę na peronie stacji kolejowej, wierząc, że jako żona żydowskiego policjanta nie zostanie wysłana wraz z całym transportem otwockich żydów do Treblinki. Żonę wraz córeczką zapakowano do bydlęcego wagonu i wysłano w podróż bez powrotu, do Treblinki, by zmienić je na nawóz w formie popiołu. Nawóz, o którym Calek Perechodnik pisze w swym pamiętniku, że być może, użyźnił on glebę, na której wyrosły kartofle, które on właśnie je.

„Spowiedź” Calek Perechodnika to książka wstrząsająca, jedna z najbardziej wstrząsających jakie przeczytałem w swoim długim już życiu. To jest opowieść człowieka, który ma świadomość swojego udziału w tych strasznych rzeczach, których jest świadkiem ale i uczestnikiem, człowieka, któremu zawalił się wraz ze śmiercią żony i córki świat, człowieka wrażliwego i refleksyjnego, czerpiącego z polskiej ale światowej literatury i kultury. Żyda i Polaka, widzącego okrucieństwo Niemców, podłość Polaków i tchórzostwo Żydów.

Jako przykład jego wrażliwości, przenikliwości i trafności sądu niech świadczy jego lista warunków jakie oprawcy, mordercy niemieccy, stworzyli – i które pozwoliły im wymordować wszystkich Żydów cudzymi rękami. Czasem rękami samych Żydów, często rękami Ukraińców… Przy biernym, ale i czynnym udziale Polaków.

Oto ta lista:

  • żeby Żydzi nie zorientowali się, ze zapadł na nich wyrok śmierci
  • żeby się nie bronili
  • żeby jak najmniej Niemców zmobilizować w tym celu
  • żeby sami Żydzi pomogli Niemcom wykonać tę brudną robotę
  • żeby getta opuszczone przez Żydów przez innych zostały sprzątnięte
  • żeby trupy żydowskie chowane były przez Żydów
  • żeby cały majątek ruchomy, złoto, dolary, biżuteria, wpadł w ręce Niemców
  • żeby każde miasto żydowskie było pewne, że jego to nie dotyczy
  • żeby każdy Żyd wpływowy i bogaty był przekonany, że jego to nie dotyczy
  • żeby nie uciekał, tylko sam czekał aż przyjdzie na niego kolej
  • żeby wymienieni Żydzi nie zorientowali się, ze wiozą ich na śmierć
  • żeby w momencie śmierci nie wpadli w furię, pozostali w nieświadomości do ostatniej chwili
  • żeby ciała trzech milionów ludzi zużyć jako drogocenny surowiec
  • żeby uniemożliwić Żydom ratunek w polskiej dzielnicy

Wszystkie te warunki zostały spełnione! Naprawdę, trudno o lepszy dowód na geniusz narodu niemieckiego– tak, jak widział to Calek Perechodnik.

Książka Perechodnika to pamiętnik, zapis kolejnych dni, które przeżywał jako żydowski policjant w getcie w Otwocku, żydowski robotnik, sypiący wały ziemne wzdłuż rzeki, Żyd ukrywający w mieszkaniu Polki. Za pieniądze, zawsze za pieniądze, wszystko za pieniądze.

Czasy okupacji niemieckiej, czas Zagłady, to czas robienia interesów. Interesów robionych przez wszystkich z wszystkimi. Ci, co nie byli w stanie robić interesów, ci co nic nie mieli, nie mieli pieniędzy, złota, nieruchomości – umierali. Umierali szybko i na ogół bezgłośnie. Aby żyć – trzeba było przedstawiać jakąś wartość; a co najmniej trzeba było być użytecznym dla kogoś, kto miał pieniądze.

Książka Perechodnika to zapis postaw ludzkich, zachowań w sytuacjach ostatecznych. To lepsze niż wszystkie podręcznikowe teorie, jakie psychologowie – a zwłaszcza psychologowie społeczni – wymyślili, i które głoszą. To zapis prawdziwych czynów i myśli, to prawda o człowieku.

Zderzenie tych dwóch książek daje więcej niż lektura każdej z nich oddzielnie. Przeczytajcie to łącznie, najpierw profesorskie zapiski a potem, bezpośrednio potem, krzyk rozpaczy człowieka, który stracił wszystko, życie na końcu, po powstaniu warszawskim, w którym walczył jako żołnierz Armii Krajowej.

Przyjemnej lektury!

Zbigniew Szczypiński

Gdańsk

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Woziwoda 2018-06-04
  2. A. Goryński 2018-06-05
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com