
Tekst ten ma być ostrzeżeniem przed inwazją przeciętniaków. Mam pytanie: czy takie osoby potrafią przyznać się do własnych urojeń? Spieszę z odpowiedzią: nie potrafią, gdyż są za bardzo zachwycone własnymi wypowiedziami.
Są odporne na stosowanie wobec nich jakichkolwiek argumentów.
Przebywają w świecie kwestionowania wszystkiego, co uznane, a jeszcze nie podane w wątpliwość.
Dyskusja z nimi jest stratą czasu, bo nie przemawia do nich rozsądek. Przeciwnie, jak to mają w zwyczaju, będą udowadniali, jacy z nich fachowcy i geniusze.,
Upierają się, by za wszelką cenę przyznać sobie rację i z werwą zwalczają każdą osobę, która ich przerasta. Ponieważ na jego tle wypadają bezpłciowo.
Zmuszanie ludzi, by tłumaczyli się ze swojej uczciwości, to ich ulubiona rozrywka.
Tyle że nie byłoby słychać o ich wyczynach, gdyby nie urządzanie im nieprzerwanych festiwali głupich zachowań. Gdyby nie uporczywe pokazywanie ich wpadek, ośmieszeń w mediach.
Więc czy ci, co umożliwili mu wygłupy na szerszym forum, którzy z chorobliwym upodobaniem przytaczają ich fascynująco żałosne wypowiedzi, nie są aby jego wspólnikami?
Marek Jastrząb
źródła obrazu
- jastrzab: BM
