15.01.2019

Wkrótce rozlegnie się kampanijny dzwonek i nastanie czas kolejnych przetasowań.
Pierwszą, samorządową rundę mamy za sobą, ale przed nami jeszcze dwie.
Zajmijmy się wróżeniem z fusów, bo tylko one wiedzą, co będzie po wyborach.
Fusy zawołały do pomocy wnętrzności wątroby z dzika i razem z nimi stwierdziły, że nic szczególnego nie zajdzie, bo nie ma na kogo głosować, bo z patriotycznym chrzęstem zwycięży ukochany populizm, a opozycja podrałuje w konfliktowe zaświaty.
Już w kilka sekund po tym nieszczęściu, zapadniemy w błogostan niepamięci i opuszczą nas niecnotliwe refleksje.
Zapomnimy o wyciąganiu wniosków z doświadczeń ochwaconej przeszłości.
Na długi czas pozostaniemy na peryferiach zdarzeń.
I wtedy wstąpi w nas energia: rozpoczniemy nasz narodowy, nieustający festiwal budowania od zera: festiwal szarpaniny i niepewności jutra.
I wtedy dopadnie nas czarowna myśl o ponownym zatańczeniu tradycyjnego, chocholego tańca.
*
Historia wymiesza się z fikcją i nie będzie odróżniała się od bajek o wyzwolonej prawdzie.
Nauka zejdzie na jeszcze niższy poziom i otworzymy nowe Uniwersytety Wiedzy Lepszego Sortu.
Edukacja religijna na stałe wejdzie do żłobków.
Zostanie wprowadzona do inkubatorów aborcja.
Medycyna oparta o katabasowe wytyczne stanie się chlebem powszednim.
Do władz doturlają się nowi szkodnicy.
Zamiast zająć się rozwojem czy wdrażaniem w życie tego, co dobre dla kraju, a co nie zostało sfinalizowane przez poprzedników, unieważnią pozostałe resztki wrażych planów, wprowadzając swoje.
Rozpoczną ponowne, nocne młócenie słomy i dalsze, kolektywne malowanie trawy.
Gdzie nie spluną, tam wyrośnie pomnik rozpłakanej chwały lub hakenkreuz z oliwną gałązką.
W ich rozporządzeniach i przemyślanych postępowaniach nie znajdziemy odrobiny sensu.
Nie powrócimy do metod uznanych za sprawdzone w krajach takich jak Szwecja czy Finlandia.
Zaczniemy za to bezsilnie i z wściekłością przyglądać się brakom CIĄGŁOŚCI ponad podziałowego działania.
Będziemy za to znów u siebie, na czworakach: dumni, osamotnieni, lecz po staremu — głupkowaci.
Marek Jastrząb
źródła obrazu
- jastrzab: BM
