Telewizja pokazała (538)

19.08.2019

Dziękujemy paniom domu, naszym polskim kobietom za to, że strzegą wartości bliskich sercu każdego Polaka, a nie jakichś fanaberii ideologicznych — powiedział premier Morawiecki.

To przykład pieprzenia przedwyborczego. Obok prelegenta powinna się przy każdej takiej wypowiedzi zapalać żółta lampka, a w przypadku kontynuowania takiej mowy – czerwona.

To bardzo przygnębiająca sytuacja. Uświadamia nam ona, jak prymitywnie myślą politycy i, niestety, że takie gadanie może trafiać do znacznej części elektoratu. I gdyby nie pokazali kto to mówi to moglibyśmy przypuszczać, że to znowu popisał się jakiś hierarcha kościelny.

Ciemnota, zła wola i buta wielu księży bywają powalające i należy dziwić się, że wierni nie protestują. Oto przykład.

W Pcimiu z inicjatywy społecznej powstał projekt o nazwie „Regio–mural Kliszczacy”, skierowany do młodzieży z terenu gminy Pcim, w zamierzeniu mający łączyć nowoczesną formę sztuki i tradycję regionalną, promujący tradycję górali kliszczackich:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\538 a.jpg

Proboszcz parafii św. Mikołaja w Pcimiu, ksiądz Lucjan Pezda, wygłosił kazanie, gdzie powiedział, że projekt wykonywała fundacja popierająca LGBT (co nie było prawdą), a kogut na muralu symbolizuje zdradę i fałszywość. Powiedział też, żeby uważać, bo w tworzeniu muralu brały udział dzieci wiernych.

Pomysłodawcy i organizatorzy projektu poczuli się urażeni i spotkali się z księdzem. Jak piszą w oświadczeniu:

Podczas spotkania okazało się, że ks. dr Lucjan Pezda w ogóle nie orientował się w tym, czego dotyczy projekt, jak przebiegały prace nad nim i jaką rolę pełniła w nim ww. fundacja. Nie zapoznał się także z żadnymi informacjami na temat projektu dostępnymi publicznie na stronie projektu. Nie odpowiedział na pytanie, dlaczego nie poprosił żadnego z organizatorów o jakąkolwiek weryfikację swoich przypuszczeń. Otrzymał od nas także fragmenty słownika symboli Kopalińskiego, w którym zaprezentowana jest rozległa symbolika koguta – daleko odbiegająca od jednostronnej opinii przedstawionej z ambony. Zaraz pod terminem kogut czytamy bowiem m.in.: „jest symbolem słońca, światła, świtu, czujności, Sędziego Świata, Chrystusa, zmartwychwstania, czasu, św. Piotra, zdrady, pokuty […], i dalej: „Mimo że kogut jest związany z ogniem, pianie jego ma w wierzeniach ludu uśmierzać pożary. Lampy w kształcie koguta symbolizowały Chrystusa: wizerunki koguta na grobowcach – zmartwychwstanie” (s. 146). Spotkanie zakończyło się z naszej strony wezwaniem do sprostowania swoich opinii. Niestety już następnego dnia (11 sierpnia 2019 roku) ks. Proboszcz na mszach świętych o godzinie 7.30, 9.00 oraz 11.30 powrócił do sprawy regionalnych murali, powielając krzywdzące i wybiórcze oraz zmanipulowane opinie dotyczące fundacji i powtarzając m.in.: „Dla mnie kogut jest symbolem zdrady i to zdrady największej, bo Piotrowej”, „niech rodzice uważają, na co zapisują dzieci następnym razem”.

Widać, że ksiądz podłączył się do akcji „atak na LGBT” i żadne fakty nie będą mu w tym przeszkadzały. Ile trzeba mieć złej woli, żeby coś takiego realizować. I ile trzeba mieć potulności, żeby tolerować takiego kapłana.

* * *

Dr Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia do spraw reformy w psychiatrii:

Jedna czwarta społeczeństwa miała lub ma zaburzenia psychiczne.

Wskazówka na wybory?

* * *

Przyjmujemy bezkrytycznie wiele poglądów i gotowi jesteśmy dzielnie ich bronić, ale chyba często nie rozumiemy ich dobrze. A rzadko kiedy dochodzi do konfrontacji, kiedy ktoś nas spyta, co właściwie rozumiemy przez to słowo, które tak bronimy lub atakujemy.

Parę lat temu telewizja pokazała sprzeciw młodzieżówki PiS. Pewna młoda działaczka PiS wypowiadała się do kamery, że ona jest zdecydowanie przeciwko liberalizmowi. Dziennikarz zapytał ją, co to jest ten liberalizm. Dziewczynę zatkało, zamilkła, bo nie wiedziała.

Podobnie jest z terminami „patriotyzm” czy „uczucia religijne”.

Takim pojęciem, które jest dla wielu ludzi ważne, jest Bóg. Ktoś oznajmia, że żarliwie wierzy w Boga, ktoś oznajmia, że nie wierzy. Ale jak sobie oni wyobrażają tego Boga, w którego wierzą bądź nie?

Jeżeli jest coś dobrego to staramy się wszystko zrobić, żeby to zdobyć. Niebo dla wyznawców jest czymś co pragną osiągnąć. Zdarzało się, że pierwsi chrześcijanie popełniali zbiorowe samobójstwa, żeby jak najszybciej dostać się do nieba. Jakoś nie dziwiło ich, że dobry Bóg nie sprawił, żeby to niebo było od razu osiągalne dla ludzi, a nie dopiero — po wielu wyrzeczeniach — po śmierci, i dopuścił, że na świecie występuje cierpienie i śmierć.

Teraz, mimo gorących deklaracji, ludzie nie spieszą się do tego wymarzonego celu. Nie słyszałem, żeby ktoś się martwił i niecierpliwił, że jeszcze mu tyle marnego życia zostało, zanim osiągnie wieczną szczęśliwość. Także buddyści, dla których celem jest „rozpłynięcie się w nirwanie”, jakoś rzadko marzą o tym, żeby przestać być człowiekiem i nie odradzać się więcej. W buddyzmie Mahajany ideałem jest bodhisattwa – ktoś, kto osiągnął najwyższe duchowe szczyty, ale nie rozpływa się w nirwanie, lecz odradza się stale, aby prowadzić cierpiące istoty do oświecenia.

W starciach zwolenników i przeciwników LGBT ma miejsce pomieszanie pojęć. Zwolennikom LGBT chodzi o to, żeby ich akceptować jako pełnoprawnych obywateli, ludzi takich jak inni, tyle że kochających inne osoby. Przeciwnicy nie rozumieją tego i nie wiedzą nic o zwolennikach LGBT — podejrzewają ich o najgorsze zamiary i obyczaje (np. pedofilię, chęć deprawacji dzieci) i chyba podświadomie wierzą, że np. homoseksualistą można zostać skutkiem agitacji, a nie urodzenia.

Polacy nie są tolerancyjni i chętnie ulegają nauczaniu Kościoła katolickiego, który pragnie narzucić swoje wyobrażenia wszystkim i wykorzystać prawo państwowe do karania tych, którzy nie podzielają jego poglądów. Nie potrafi przekonać wiernych, żeby nie poddawali się aborcji, nie stosowali in vitro, nie wstępowali w związki partnerskie itp., więc stara się przeforsować prawo, które zabroni tego wszystkim i taki grzech uczyni przestępstwem. Atakując i zwalczając osiągnięcia cywilizacji, do których nikt przecież ludzi nie zmusza, bezczelnie głosi, że to on jest atakowany i prześladowany. Kościół wie czego chce Bóg, a wszyscy, którzy się z tym nie zgadzają, obrażają Boga, a więc należy im się kara.

* * *

Już bliska jest chwila, kiedy prawica obali wreszcie komunizm, bo ekipa Okrągłego Stołu wyraźnie nie dała rady. A przecież zostało tyle reliktów komunizmu w postaci nazw ulic, pomników, a nawet określeń i dzięki nim komunizm może się odrodzić.

Na szczęście politycy są czujni i wychwytują te niedopatrzenia. Radosław Sikorski od lat nawołuje do zburzenia Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, bo to dar narodów Związku Radzieckiego. Swoją posiadłość oznakował napisami „strefa zdekomunizowana”. Koledzy z PiS nie pozostają w tyle. Niedawno pewien prawicowy działacz wystąpił u nas z postulatem, aby zlikwidować nazwę ulicy Dworcowa, bo mu się skojarzyła z radzieckim działaczem Dworcowem. Obroniono tę nazwę, wykazując, że Dworcow nie mógł być jej patronem, raczej pobliski dworzec kolejowy, ale nie wiadomo czy teraz ktoś nie zaatakuje pobliskiej ulicy Parowozowej, kiedy odkryje działacza komunistycznego o takim nazwisku.

Ostatnio poseł PiS Zbigniew Dolata zwrócił się do ministra kultury i dziedzictwa narodowego z interpelacją „w sprawie konieczności usunięcia jednego z ostatnich reliktów komunizmu funkcjonujących w przestrzeni publicznej”. Chodzi mu o określenia „przed naszą erą” i „naszej ery”. Poseł pyta: „Czy zostaną podjęte działania zmierzające do przywrócenia prawidłowej terminologii »przed Chrystusem«, »po Chrystusie« lub »Anno Domini« w opisach zbiorów muzealnych oraz wszelkich publikacjach?”.

„Nasza era”, która przecież nawiązuje do przypuszczalnej daty narodzin Chrystusa, temu tłumokowi kojarzy się z komunizmem! No cóż, wszyscy wiemy, że na początku tej ery urodził się również Karol Marks i to może mylić niezorientowanych.

Chciałbym posłowi przypomnieć, że wciąż ważne są informacje zawarte w Biblii. Zgodnie z nimi, w dniach 30 września —1 października br. zacznie się 5780 rok od stworzenia świata, więc proszę nie wprowadzać zamieszania z liczeniem czasu.

* * *

Krzysztof Wyszkowski, doradca wojewody pomorskiego, a w przeszłości doradca premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz Jana Olszewskiego, od 2016 r. członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, napisał o pani prezydent Gdańska:

Dulkiewicz nie wie nawet tego, kto jest ojcem jej córki, więc nic dziwnego, że do swoich bezecnych szaleństw na rocznicę wojny wybrała niemieckiego oszusta i żydowskiego aferzystę. Gdańszczanie – obudźcie się i odeślijcie tę tuskoidową bandę antypolaków do domu wariatów.

Cóż, można być bydlakiem, ale po co się tym chwalić? No, ale w obozie prawicy jest swoboda wyznawania różnych poglądów.

* * *

Czekając na kolejne afery z udziałem PiS — mały pomocnik.

Zdarzyła się afera, wybierz właściwą odpowiedź:

  1. Wszystko było zgodne z prawem
  2. Te profity nam się należały
  3. Platforma, kiedy rządziła, robiła to samo
  4. Opracujemy ustawę, która ureguluje te sprawy.

* * *

Propaganda działa.

PiS-owi udało się skutecznie szkalować Platformę Obywatelską jeszcze, gdy rządziła, a potem umocnić w elektoracie negatywne nastawienie do PO. Niedawny sondaż IBRIS dla Faktu wykazał, że powrotu PO do władzy obawia się 44% Polaków. 31,1% odczuwa spokój na myśl, że PO mogłaby znowu rządzić.

Kontynuacji rządów PiS obawia się 42% badanych, ale spokojnie je przyjmie aż 42,3%.

A w sondażu telefonicznym IBRIS dla Onetu:

— Największym zaufaniem cieszą się: Duda, Morawiecki, Kaczyński.

— Kuchciński — choć ponad połowa ankietowanych chciałaby, żeby sprawą jego latania rządowymi samolotami zajęła się prokuratura — ma większe poparcie (21,1%) niż Kukiz (19,6%), Schetyna (17,8%), Czarzasty (15,4%), Zandberg (14%).

— Poparcie dla Ziobry 32,7%, dla Tuska o 2 punkty procentowe mniej.

Instytut Badań Pollster wykonał badania dla Super Expressu. Zapytał rodaków, kogo życzyliby sobie na premiera, jeśli wybory wygra koalicja Zjednoczonej Prawicy. 46% życzyłoby sobie Mateusza Morawieckiego, 23% Jarosława Kaczyńskiego, 11% Beatę Szydło, 7% Zbigniewa Ziobrę, 4% Jarosława Gowina.

To wszystko nie nastraja optymistycznie. A wypowiedzi zwolenników opozycji przypominają piosenkę z kabaretu „Piwnica pod Baranami” pt. „Jeszcze się wszystko da odkręcić”:

Jeszcze się wszystko da odkręcić
Jeszcze się przecież nic nie stało

Dwa lata temu napisałem tekst „Dlaczego opozycja nic nie może” — wciąż aktualny.

* * *

Eliza Michalik zastanawia się, dlaczego polscy katolicy milczą.

Gdzie są polscy katolicy, gdy na Jasną Górę zjeżdżają faszyzujący kibole z nacjonalistycznymi hasłami? Gdzie są, kiedy abp Jędraszewski niemal dosłownie powtarza nienawistne słowa Himmlera z lat 30.? Dlaczego nie słyszymy ich głosu i tupotu wychodzących z kościołów i mszy stóp, gdy w świątyniach odbywa się bezwstydna agitacja polityczna? Gdzie głosy oburzenia, gdy do sieci wypływają filmiki, na których widać, jak Tadeusz Rydzyk bierze od wiernych pieniądze w kopertach? Gdzie obrona wartości i przyzwoitości po wystąpieniach Międlara i abp. Michalika, sugerującego, że za zbrodnię pedofilii odpowiadają dzieci, a nie przestępcy w sutannach? Gdzie głośne protesty i domaganie się wyjaśnień po projekcji filmu braci Sekielskich   i regularnym ujawnianiu wielu skandalicznych nadużyć seksualnych i finansowych w polskim kościele?

Chciałoby się zapytać, czy pani Michalik zaobserwowała jakieś liczne protesty np. w szkole, czy w pracy, kiedy przełożeni czy nauczyciele zachowują się nieodpowiednio? Od małego jesteśmy przyzwyczajani do tego, że deklaracje i rzeczywistość różnią się od siebie i że lepiej przeczekać jakąś niewygodną sytuację niż narażać się. Na lekcjach poznajemy osiągnięcia nauki a na innych, liczniejszych lekcjach — religii — przeciwieństwo nauki. I widać przecież na co dzień, że to, co robią kapłani nie zgadza się nawet z tym co głoszą, co stanowi podstawy religii. Trzeba się podporządkować i po prostu przejść przez to.

Odpowiedź na pytania pani Michalik można znaleźć w liście otwartym Damiana Maliszewskiego do polskich biskupów („Nie wyrzekam się wiary, wyrzekam się was”, GW). Pisze o tym, że będąc dzieckiem nie mógł zareagować, kiedy ksiądz zakazał mieszkańcom nosić dżinsowe ciuchy, kiedy księża w kazaniach mówili, że samobójcy idą do piekła, kiedy ksiądz miał dziecko z nastolatką, kiedy inny ksiądz uwodził go w konfesjonale i wypytywał o intymne sprawy i kiedy ksiądz tłumaczył jego matce, że syn się nosi zbyt kolorowo – bo ksiądz miał władzę na osiedlu.

Polecam gorąco cały tekst DM.

Jako dorosły Damian Maliszewski odszedł z Kościoła. Ale czemu nie reagują inni dorośli?

Co pewien czas wyskakują skandale pedofilskie w Kościele i jakoś to nie wstrząsa wiernymi. Cyklicznie powtarza się taka sama sytuacja i taka sama reakcja Kościoła — pisałem już o tym. W praktyce ta religia wygląda zupełnie inaczej niż w pismach. Polski katolik nie rozumie przekazu papieża Franciszka, chyba nie uważa tego za coś istotnego w religii:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\papież.jpg

Ktoś, kto grzeszy i przyznaje, że grzeszy i prosi o wybaczenie – jest w porządku. Ten, kto twierdzi, że to, co robi nie jest grzechem – ten jest wrogiem Kościoła. Tak też myślą liczni wierni.

Ludzie rzadko buntują się. Legendy o walce z komuną, w której brał udział niemal cały naród, to bajki. Protesty miały miejsce, wtedy gdy drastycznie pogarszano ludziom warunki życia, na przykład robiono podwyżkę cen żywności tuż przed świętami.

Wiernym brak odwagi cywilnej, a zarówno szkoła, jak i Kościół tłumią wszelkie takie skłonności. Nikt nie chce wyróżnić się z grupy i narazić na szykany ze strony szkoły czy księdza, a często też koleżanek i kolegów. W pracy jesteśmy uzależnieni od przełożonych, ale musimy często uważać także na współpracowników. Ale nawet kiedy nic nam nie grozi, kiedy mieszkam w dużym mieście i sąsiadów nie obchodzi co robię, nie ma jakoś bodźca, żeby wyłamać się z sytuacji, która jest zła. Część nie widzi w takich sytuacjach zła, a ci, co widzą – brak im odwagi.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\szkoła.jpg
C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Kościół d.jpg

* * *

Coś jest w określeniu genius loci. Macierewicz odszedł, ale jego duch pozostał i opętał następcę.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Macierwicz - duch.jpg

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Andrzej Goryński 2019-10-28
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com