Kamala i ja czerpiemy siłę z naszych rodzin. Dla Kamali, to Doug i ich rodziny.
Dla mnie, to Jill i nasza rodzina.
Żaden człowiek nie zasługuje na jedną wielką miłość w swoim życiu. Ale ja znam dwie. Po stracie mojej pierwszej żony w wypadku samochodowym, Jill weszła do mojego życia i połączyła naszą rodzinę z powrotem.
Ona jest wychowawczynią. Matką. Wojskową mamą. I niepowstrzymaną siłą. Jeśli cos postanowi, po prostu zejdź z drogi. Bo ona to zrobi. Była wspaniałą Drugą Damą i będzie wielką Pierwszą Damą dla tego narodu, tak bardzo kocha ten kraj.
A ja będę miał siłę, która może pochodzić tylko od rodziny. Syn Hunter, Ashley i wszystkie nasze wnuki, moi bracia, moja siostra. Dają mi odwagę i podnoszą mnie na duchu.
Choć nie ma go już z nami, syn Beau inspiruje mnie każdego dnia.
Beau służył naszemu narodowi w mundurze. Był odznaczanym weteranem wojenny w Iraku. Choćby dlatego, bardzo osobiście biorę traktuję głęboką odpowiedzialność jako głównodowodzący sił zbrojnych.
Będąc prezydentem, będę stał z naszymi sojusznikami i przyjaciółmi. Pokażę naszym przeciwnikom, że dni przytulania się do dyktatorów dobiegły końca.
Pod rządami prezydenta Bidena Ameryka nie będzie przymykać oczu na rosyjskie nagrody za głowy amerykańskich żołnierzy. Nie będę też tolerował obcych ingerencji w nasze najświętsze praktyki demokratyczne – głosowanie wyborcze.
Będę zawsze opowiadał się za naszymi wartościami, takimi jak prawa człowieka i godność. I będę pracować we wspólnym celu na rzecz bezpieczniejszego, spokojniejszego i lepiej prosperującego świata.
Historia nakłada na nas jeszcze jedno pilne zadanie. Czy będziemy pokoleniem, które wreszcie usunie plamę rasizmu z naszego narodowego charakteru?
Wierzę, że jesteśmy na to gotowi.
Wierzę, że jesteśmy gotowi.
Zaledwie tydzień temu była trzecia rocznica wydarzeń w Charlottesville. Pamiętacie tych neonazistów, kukluxklanistów i białych suprematystów wychodzących z pól z zapalonymi pochodniami? Pulsujące nienawiścią żyły? Czujecie tę samą antysemicką żółć, płynącą w całej Europie w latach trzydziestych?
Pamiętacie gwałtowne starcia między tymi, którzy szerzą nienawiść, a tymi, którzy mają odwagę się jej przeciwstawić?
Pamiętacie, co powiedział prezydent? Były słowa, że to, „bardzo dobrzy ludzie po obu stronach.”
To była pobudka dla nas jako kraju. A dla mnie, wezwanie do działania. W tym momencie wiedziałem, że będę musiał ruszyć. Mój ojciec nauczył nas, że milczenie to współudział. I nie mogłem milczeć ani współuczestniczyć.
Powiedziałem wtedy, że toczymy walkę o duszę tego narodu.

Mnie te wezwania do sił nadprzyrodzonych lekko zniesmaczają. Ale zdaje się, że ktoś, kto do nich w USA nie nawiąże — kompletnie niczego nie ugra. Takie rytualne zaklęcia. A że Biden rokuje jednak lepiej niż Trump, to mu ostatecznie wybaczam. No i ciekawa kandydatura na wiceprezydenta… Będę mu naturalnie kibicował.
Z ciekawości włączyłem przemówienie aby posłuchać Bidena w oryginale. Duża sprawa. Tłumaczenie na polski nie oddaje tej pasji i porywów z jakimi było wygłoszone.
*
Joe Biden jest doświadczonym politykiem i niezłym mówcą. Nawiązuje do jasnej strony mocy, słusznie punktując obecnego, jak to ładnie ujmuje „lokatora Białego Domu”. Odwołuje się do najlepszych wzorców jeśli chodzi o Amerykanów – do F.D. Roosevelt’a bezpośrednio, ale pośrednio także do Kennedyego, Cartera, Reagana czy – już wprost – do Obamy tam wszędzie gdzie pokazuje, że sukces Ameryki zależy od wspólnego wysiłku dumnych, przyzwoitych, mądrych, pracowitych i godnych ludzi. Mądrość wypowiedzi pokazuje także główny problem kapitalizmu – rozwarstwienie materialne, oraz konieczność dołożenia się najbogatszych obywateli i korporacji do rozwoju Ameryki. Trafnie wskazuje 4 główne kryzysy USA i współczesnego świata upatrując w ich pokonywaniu szansę dla swojego kraju.
*
Pokazanie jak bardzo obecny praezydent nie ma pomysłu na wyjście z ciężkiego połozenia Ameryki i w jak oczywisty sposób Biden w duecie z HArris taki plan mają jest chyba najsilniejszym punktem tego wystąpienia.
*
Mocno wybrzmiały w jego przemówieniu wątki sprzeciwu wobec flirtu obecnego prezydenta z wszelkiej maści dyktatorami, oraz konieczność odbudowy dobrych relacji z przyjaciółmi USA. Zamiast agresji wobec Chin i Rosji Biden proponuje główny oręż Ameryki – konkurencję!.
*
Wzruszające są słowa Bidena o wartościach jakie wyniósł z domu rodzinnego oraz o wsparciu rodziny w swoim życiu; wsparciu obustronnym zresztą. Szczególnie chwytające za serce jest odwołanie się do 6 letniej córki zamordowanego George’a Floyd’a.
*
Ciekawe jest zakończesnie przemówienia. Pokazanie niedostępnej dla satrapów „intensywnej filozofii władzy”, jako gry o sumie niezerowej. To wszystko kilkoma celnymi słowami – możliwości, odnajdowanie światła, przezwyciężanie ciemności i …zjednoczenie Amerykanów wokół wartości i dążenia do celów.
Te niby proste kategorie pokazują jak miałka, krótkowzroczna i szkodliwa dla każdej formacji jest polityka „dziel i rządź”, choć wątpię aby którykolwiek z aroganckich satrapów, (zwłaszcza tych naszych, kieszonkowych) chciał to choćby zrozumieć!. Żadna społeczność nie osiągnęła jeszcze niczego poważnego przez dzielenie i wykluczanie szerokich grup i środowisk. Samo zjednoczenie jeszcze nie gwarantuje sukcesu ale jest jego ważną przesłanką, co najlepiej widać po naszych sąsiadach – m.in Niemcach.
*
Mam nadzieję, że duet Biden – Harris pokonają obecnego prezydenta.
Dla kontrastu warto posłuchać takiej pani, która z grubsza przypomina amerykańską wersję Ziobro. Przez sześć minut wrzeszczy nonsensy do pustej sali: https://www.youtube.com/watch?time_continue=260&v=FQPG0Bmo7D8&feature=emb_title
Warto przejrzeć takze komentarze – mnie najbardziej do gustu przypadło stwierdzenie, że nawet dwa psy schowały sie pod łóżko ze strachu :https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26238078,kuriozalne-przemowienie-synowej-trumpa-na-konwencji-republikanow.html#do_w=46&do_v=58&do_a=287&s=BoxNewsMT
Mnie też zaskoczyła. Coś okropnego. Ale to był przekaz dla bazy głosującej na Trumpa. Żaden „polityczny środek” takiego coś nie kupi. Oby więcej takich kwiatków w RNC.
Dobrze się stało, że przetłumaczono przemówienie Joe Bidena dla polskich czytelników. Konwencja Demokratów rozkręcała się powoli, w kolejnych dniach było coraz lepiej. Dobrze wypadł wspomniany były wice prezydent Joe Biden, Alexandria Ocasio Cortez, zwana tu AOC, progresywna demokratka była wyciszona, podobnie słabo wypadli były prezydent Clinton, Al Gore i niektórzy komentatorzy twierdzili nowojorski senator Chuck Schumer, choć ja uważam, że był w swojej roli. To nie jest show man, tylko bardzo rzeczowy polityk. Im bliżej końca, tym było lepiej, konwencja odbywała się online, stąd pewne dłużyzny i nie zawsze zgrane reakcje grupowe. No i oczywiście cały czas widoczne maseczki na twarzach. Dzisiejszy znak czasów i pokaz zdrowego rozsądku.
.
Oczywiście wspaniale przemawiał były prezydent Obama i podobnie jego małżonka Michelle. Ze strony byłego byłego prezydenta był to bezprecedensowy atak na urzędyjącą głowę państwa, niemniej zasłużony. Trump w stosunku do Obamy pokazuje swój agresywny rasizm i disrespekt od pierwszego dnia urzędowania, demontując wszystko, co Obama i jego administracja zostawili po sobie. Sam (Trump) będąc jednocześnie pośmiewiskiem dla całego świata jako prezydent Stanów Zjednoczonych.
.
Pamiętajmy jednak, podobnie jak w Polsce, w Ameryce dobre 30% społeczeństwa głównie zlokalizowane na Środkowym Zachodzie, reaguje jak skrajni wyborcy PiS. To są bogobojni rasiści, słabo wykształceni i często biedni ludzie. Oni będą stali murem za Trumpem. I dla nich głównie był poświęcony przekaz pierwszego dnia konwencji republikańskiej.
.
Pierwszy dzień konwencji Republikanów przebiegał pod hasłem Demokraci to socjaliści spod Marksa narzucsjący Amerykanom nie Amerykańską wizję kraju: szczekaczka, bo inaczej jej się nie da nazwać Kimberly Guilfoyle i podobnie wzbudzony nie umiejący przemawiać Donald Trump Junior.
.
Ameryka nie jest rasistowska (rozczarowująca Nikki Haley, była gubernator Południowej Karoliny, która wtedy zdjęła flagę konfederacką z budynku stanowego, była ambasador Ameryki w ONZ, gdzie widocznie odstawała od Trumpa, którego administrację tam reprezentowała. Będąc córką imigrantów z Indii starała się ukazać Amerykę jako nie rasistowski kraj, w kontraście do przekazu Demokratów, wałkowanego podczas ich konwencji. W sumie najlepszy przekaz tego wieczoru dał Tim Scotts, jedyny republikański czarny senator. Bardzo dobrze wyartykółowane przemówienie, choć i on starał się przekonywać, że Ameryka nie cierpi na rasizm.
.
Trump szedł z nagrań, wygładzony i współczujący na spotkaniach z pracownikami służby zdrowia i rodziną ofiar strzelaniny w szkole. Chce tu odbić pałeczkę od Joe Bidena, który ma znacznie cieplejszy wizerunek w stosunkach z szeregowymi Amwrykanami. Ciekawe jak Trump sobie poradzi z wizerunkiem lidera, który odpowiada za bezprecedensowy rozwój pandemii Covid-19 w Stanach? Zobaczymy to w następnych dniach konwencji.
Więcej szczegółów tutaj: https://www.cnn.com/2020/08/25/politics/rnc-highlights-day-1/index.html