Agata McBurnes: Biden idzie na Biały Dom18 min czytania

()

Kamala i ja czerpiemy siłę z naszych rodzin. Dla Kamali, to Doug i ich rodziny.

Dla mnie, to Jill i nasza rodzina.

Żaden człowiek nie zasługuje na jedną wielką miłość w swoim życiu. Ale ja znam dwie. Po stracie mojej pierwszej żony w wypadku samochodowym, Jill weszła do mojego życia i połączyła naszą rodzinę z powrotem.

Ona jest wychowawczynią. Matką. Wojskową mamą. I niepowstrzymaną siłą. Jeśli cos postanowi, po prostu zejdź z drogi. Bo ona to zrobi. Była wspaniałą Drugą Damą i będzie wielką Pierwszą Damą dla tego narodu, tak bardzo kocha ten kraj.

A ja będę miał siłę, która może pochodzić tylko od rodziny. Syn Hunter, Ashley i wszystkie nasze wnuki, moi bracia, moja siostra. Dają mi odwagę i podnoszą mnie na duchu.

Choć nie ma go już z nami, syn Beau inspiruje mnie każdego dnia.

Beau służył naszemu narodowi w mundurze. Był odznaczanym weteranem wojenny w Iraku. Choćby dlatego, bardzo osobiście biorę traktuję głęboką odpowiedzialność jako głównodowodzący sił zbrojnych.

Będąc prezydentem, będę stał z naszymi sojusznikami i przyjaciółmi. Pokażę naszym przeciwnikom, że dni przytulania się do dyktatorów dobiegły końca.

Pod rządami prezydenta Bidena Ameryka nie będzie przymykać oczu na rosyjskie nagrody za głowy amerykańskich żołnierzy. Nie będę też tolerował obcych ingerencji w nasze najświętsze praktyki demokratyczne – głosowanie wyborcze.

Będę zawsze opowiadał się za naszymi wartościami, takimi jak prawa człowieka i godność. I będę pracować we wspólnym celu na rzecz bezpieczniejszego, spokojniejszego i lepiej prosperującego świata.

Historia nakłada na nas jeszcze jedno pilne zadanie. Czy będziemy pokoleniem, które wreszcie usunie plamę rasizmu z naszego narodowego charakteru?

Wierzę, że jesteśmy na to gotowi.

Wierzę, że jesteśmy gotowi.

Zaledwie tydzień temu była trzecia rocznica wydarzeń w Charlottesville. Pamiętacie tych neonazistów, kukluxklanistów i białych suprematystów wychodzących z pól z zapalonymi pochodniami? Pulsujące nienawiścią żyły? Czujecie tę samą antysemicką żółć, płynącą w całej Europie w latach trzydziestych?

Pamiętacie gwałtowne starcia między tymi, którzy szerzą nienawiść, a tymi, którzy mają odwagę się jej przeciwstawić?

Pamiętacie, co powiedział prezydent? Były słowa, że to, „bardzo dobrzy ludzie po obu stronach.”

To była pobudka dla nas jako kraju. A dla mnie, wezwanie do działania. W tym momencie wiedziałem, że będę musiał ruszyć. Mój ojciec nauczył nas, że milczenie to współudział. I nie mogłem milczeć ani współuczestniczyć.

Powiedziałem wtedy, że toczymy walkę o duszę tego narodu.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 komentarzy

  1. Bogdan Miś 24.08.2020
  2. slawek 25.08.2020
  3. slawek 25.08.2020
    • andrzej Pokonos 25.08.2020
  4. andrzej Pokonos 25.08.2020