Ernest Skalski: Afektywna dwubiegunowa?7 min czytania

()

27.06.2021

1. 22 czerwca 2021

Wyleciało mi z głowy, że zbliża się kolejna okrągła, tym razem osiemdziesiąta rocznica rozpoczęcia wojny niemiecko-sowieckiej. Dla wszystkich, których to jeszcze interesuje, jest to data rozpoczęcia kolejnego i kluczowego etapu drugiej wojny światowej, akronim: II WŚ. A dla Rosjan jakby nie było niczego ważnego przed tą datą. Liczy się WOW (Wielikaja Otiecziestwiennaja Wojna), druga w historii wojna ojczyźniana. Pierwsza była z Napoleonem w roku 1812.

O wybuchu WOW pisałem pięć lat temu, a teraz, widząc, że niczego nie trzeba w tym tekście zmieniać, pozwalam sobie umieścić go dzisiaj raz jeszcze. Jak i dwa inne, publikowane tu teksty. Przypuszczam, że nie wryły się w pamięć PT. Czytelników, nawet jeśli je kiedyś przeczytali. Więc może przydadzą się teraz.

Ernest Skalski: Czyje to było zwycięstwo?

O dzisiejszej dacie przypomniał mi gogle.ru, omawiając okolicznościowy artykuł Putina w Die Zeit. Rewelacji tam nie ma, ale zwróciłem uwagę, że wspomina dziesiątki milionów ofiar wojny w ówczesnym ZSRR. Ta liczba to nowe przyznanie RF. Poraża na tle całej II WŚ i udowadnia, że to były ofiary nie tylko Hitlera, lecz i Stalina, a właściwie samej istoty przodującego systemu. Mówienie, że wiadomo, bo to sprawne Niemcy i Rosja, wiadomo jaka, to nie argument. W swoim tekście „22 czerwca” porównuję lata 1914 i 1941. Do wglądu.

Artykuł Putina ma bardzo pojednawczy i proeuropejski charakter, dopóki nie dochodzi do stwierdzenia, że byłaby idylla gdyby nie rozszerzenie na wschód NATO, do którego weszło czternaście państw, w tym byłe republiki ZSRR.

O tym jakie doświadczenia historyczne nowych członków stały za tym rozszerzeniem ni słowa. A były to kraje: ofiary wojny rozpoczętej przez porozumienie Mołotow-Ribbentrop, wcielone do ZSRR, czy okrojone przezeń, wszystkie tak czy inaczej zniewolone, z narzuconym ustrojem, będącym ślepym zaułkiem cywilizacji. Na wstępie swego istnienia Rosyjska Federacja oceniała ten pakt zgodnie z prawdą. Ale ówczesne dobre słowo rzadko trzeźwego prezydenta rozchwierutanego państwa nie było wystarczającą gwarancją bezpieczeństwa na przyszłość.

Dla zrozumienia tego co stało się w niedzielę, 22 czerwca 1941, ważna jest wiedza o tym co działo się wcześniej, przynajmniej od 23 sierpnia 1939. Przypomnienie prawdziwych faktów z ich właściwą oceną skończyło się przy Putinie. Obraził się na Polskę za to, że w roku 2019 nie został zaproszony obchody osiemdziesiątej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Od tego momentu Polska jest wielkim wrogiem Putina i Rosji. W Polsce pokazywano i cytowano jego wystąpienia, ale do tego rozpętała się szalona kampania w mediach. Z wypowiedziami „Polska lizała buty Hitlerowi” . Były też żądania, by Polska przeprosiła za rozpętanie wojny. I utwierdziło się przekonanie większości Rosjan, że Związek był w tym wszystkim „nipriczom”.

2. 27 czerwca 2021

Nie wyrobiłem się w rocznicę. Za gorąco. Parę dni wte czy wefte nie robi różnicy przy ośmiu dekadach. A chcę napisać o paru sprawach, łączących się z wybuchem tej wojny.

Utrwalił się obraz Stalina, który tak bardzo chciał odłożyć te wojnę, że wyparł ze świadomości możliwość jej wcześniejszego wybuchu i paraliżował przygotowania do skutecznej reakcji na napaść Niemców. Gdy to się stało, miał wpaść w strach i paraliż decyzyjny i widząc przychodzących do niego Mołotowa, Kaganowicza i innych członków kierownictwa, myślał, że przyszli go aresztować. A oni chcieli, żeby zaczął pełnić swe obowiązki. Do ludności musiał przemówić Mołotow, bo Stalin był w stanie zrobić to dopiero trzeciego lipca, gdy wojna trwała już prawie dwa tygodnie.

Istnieje wszakże inna opinia, którą spopularyzował były oficer GRU (wywiad wojskowy) Władimir Riezun, posługujący się pseudonimem Wiktor – akurat sobie wybrał! – Suworow. A mianowicie, że Stalin nie czekał na planowe zakończenie zbrojeń w roku 1943, ani na wykrwawienie się Niemiec i ich zachodnich przeciwników, lecz postanowił zaatakować pierwszy. Hitler miał go tylko wyprzedzić. Niektórzy twierdzą, że o dzień.

Przecież nie bez decyzji Stalina kilka dni wcześniej wielkie siły; ludzi i sprzęt bojowy przysunięto bliżej spodziewanej linii frontu. Dowódcy okręgów mieli je przekształcić we fronty, nie zajmowali jednak pozycji wyjściowych do ofensywy. I nie szykowali się do obrony, przed atakiem, w który Stalin nie wierzył. Bo wierzył w swoją wizję początku wojny?

Tzw. plany przykrycia, reakcji na atak, we wszystkich jednostkach miały leżeć nieotwierane. Samoloty na lotniskach zostały rozbrojone do przeglądów technicznych. Nie zdążono z ponownym uzbrojeniem przed atakiem Luftwaffe i pogromem na lotniskach. Sobotni wieczór 21 czerwca dowódcy okręgów/frontów spędzili na imprezach kulturalnych. Przepustki i urlopy nie zostały cofnięte. Były zaplanowane kolejne.

Zapamiętałem scenę opisaną przez Konstantina Simonowa, korespondenta wojennego, poety i po wojnie prominentnego pisarza.

Słoneczna niedziela. Stacja kolejowa na południu. Bajzel kompletny. Nie wiadomo czy coś przyjedzie czy odjedzie, kiedy, skąd, dokąd. Miotają się tłumy oszalałych oficerów, którzy nie wiedzą jak mają odesłać do domów żony i dzieci i jak oni mają trafić do swych jednostek. A Simonow, który to widział swoimi oczami, dzieli się refleksją; przecież od wielu godzin trwa wojna. Ci oficerowie już dawna powinni się znajdować przy swoich będących w ogniu jednostkach.

Psychiatrzy z różnych krajów, na podstawie wiedzy o Stalinie, zdiagnozowali u niego schizofrenię paranoidalną od lat trzydziestych XX wieku. Nie jest to diagnoza postawiona lege artis, na podstawie badań pacjenta, lecz przemawia za nią multum wiarygodnych faktów. Całkowity brak kwalifikacji z zakresu psychiatrii i psychologii pozwala mi na śmiałe postawienie dodatkowej diagnozy; zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Jednego dnia Stalin podejmuje sensowne decyzję, drugiego paraliżuje ich wykonanie.

I ten paraliż decyzyjny miedzy 22 czerwca, a trzecim lipca, kiedy wreszcie wygłosił swoje orędzie do narodu. Nie był widocznie sparaliżowany przez całe trzynaście dni, jeśli podjął kroki zmierzające przekonać Hitlera do zaprzestania wojny.

Kontrwywiad wiedział, że ambasador Bułgarii pracuje na rzecz wywiadu III Rzeszy. Za jego pośrednictwem, generał służb, Paweł Sudopłatów, miał się dowiedzieć dlaczego Hitler rozpoczął tę wojnę i za jaką cenę gotów by był jej zaprzestać. W grę wchodzić miało oddanie mu ogromnych i cennych terenów, tak jak to bolszewicka Rosja zrobiła w roku 1918. Może mogłoby wchodzić w grę przyłączenie się Rosji do państw OSI; Berlin, Rzym, Tokio. Refleksja wodza, że Lenin zbudował państwo, a myśmy je przesrali, świadczyła o sprawnym umyśle, przynajmniej w jednym momencie.

Wydaje mi się też, że zwłoka z wygłoszeniem orędzia, mogła wynikać z kalkulacji. Dopóki liczył się z możliwością jakiegoś porozumienia z Hitlerem, nie wiedział czy ma wzywać do walki na śmierć i życie ze straszliwym najeźdźcą, czy uzasadniać haniebną kapitulację. Ale też w ciągu tych dni mógł przeżywać zmienne stany psychiczne.

Choroba psychiczna może dopaść każdego i przeważnie bywa nieszczęściem nie tylko jednej osoby. W tym przypadku stała się nieszczęściem świata. To banalny smrodek dydaktyczny – wańkowiczowskie – ale wypada powiedzieć, demokracja chroni przed taki przypadłością a przynajmniej bardzo je ogranicza.

Ernest Kajetan Skalski

(ur. 18 stycznia 1935 w Warszawie) – dziennikarz i publicysta,
z wykształcenia historyk.

Czytaj też:

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. z.szczypinski@chello.pl 28.06.2021