Jerzy Dzięciołowski: Kilka pytań i (możliwych) odpowiedzi3 min czytania

()

11.03.2022

dzięcioł

Dlaczego Putin napadł na Ukrainę? Bo mógł. Po 22 latach wszechwładzy uznał, że wszystko może. Putinowi, kagiebiście, udało się zwerbować całkiem pokaźną listę Rosjan. Po aneksji Krymu popierało go 89% społeczeństwa. Po najechaniu Ukrainy poparcie spadło do… 71% To jest dwie trzecie populacji. Dane pochodzą z badań przeprowadzonych przez Lwa Gudkowa, socjologa, który przez lata kierował Ośrodkiem Lewady, a więc ostatnim w miarę niezależnym, jaki pozostał w Rosji. „Operację” poparła prowincja i ludzie starsi, z sentymentem do wojny ojczyźnianej, przeciw są młodzi i duże miasta.

Co Rosjanie cenią najbardziej w Putinie? To, że wszyscy się go boją. Nie przeszkadza im, że Putin wymyślił sobie, że będzie naczelnym teologiem Cerkwi oraz naczelnym historykiem imperium. Wprost przeciwnie. Dominacja to jest to, co Rosjanie lubią demonstrować Ziemianom.

Czy Rosja to państwo zbójeckie? W okresie od 1939 roku Rosja napadła na Finlandię, wbiła nóż w plecy Polsce, rozjechała czołgami Budapeszt, najechała Afganistan, zrównała z ziemią stolicę Czeczenii (8 tysięcy cywilnych ofiar w Groznym), zajęła Osetię i Abchazję w Gruzji, „wyzwoliła” Krym, zniszczyła nalotami dywanowymi Aleppo w Syrii i postanowiła zagarnąć Ukrainę.

Ukraina jest największym producentem uranu na świecie, bez którego nie istnieje energetyka jądrowa. Ma duże pokłady gazu, węgla, pierwiastków rzadkich, niezbędnych w nowoczesnych technologiach kosmicznych. Jest trzecim światowym producentem pszenicy. To łakomy kąsek dla najeźdźcy. Bez bogactw Ukrainy nie ma imperium rosyjskiego.

Czy w Moskwie możliwy jest spisek generałów? Rosja to nie Karaiby czy postkolonialne państwa afrykańskie. Putin stworzył władzę wyłącznie z ludzi KGB i każdy, kto będzie im zagrażał, w najlepszym razie trafi do gułagu. Milion ludzi, przy obecnym stanie ogłupienia Rosjan przez propagandę i ciągle znośne warunki egzystencji (nawet biorąc pod uwagę, że mieszkańcy 30% gospodarstw poza dużymi miastami chodzą do toalety za stodołę), nie wyjdzie na ulicę. Swoje zrobi strach przed drakońskimi karami i brutalność policji, która ma powody „żeby się starać”, bo pobiera wypłaty 3-4 razy wyższe od średniej pensji. Sankcje nałożone przez Zachód pogrążą Rosję gospodarczo i zaczną mieć wpływ na nastroje ulicy, ale po czasie. Rosjanie nie takie opresje znosili, kiedy 5 milionów żołnierzy Wehrmachtu maszerowało na Moskwę. Jeśli więc założyć, że jakaś frakcja KGB, dostatecznie silna „odwoła” Putina z funkcji, to zamieni go na innego Putina niekoniecznie lepszego.

Członkostwo w Unii Europejskiej i przynależność do NATO to obecnie podstawa naszego bezpieczeństwa. Bez tego nasza pokiereszowana armia (kłania się Antoni Macierewicz), pozbawiona obrony przeciwlotniczej i rakietowej byłaby po prostu bezbronna. Tymczasem PiS i rząd milczą w sprawie zakończenia wojenki z Brukselą.

W II Rzeczpospolitej sanacja też nie „ugięła się”, żeby powołać rząd jedności narodowej, chociaż Hitler stał u bram. I wylądowała w Zaleszczykach, a Niemcy na pięć lat w Polsce. Teraz PiS też się „nie ugina” i Ziobry, głównego szkodnika w relacjach Warszawy z Brukselą i hamującego przyznane nam miliardy euro, nie usuwa z rządu, bo dba o rządzenie do upadłego.

Niewiele brakuje, a na wschodniej granicy będzie słychać wybuchy bomb zrzucanych na Ukrainie przez państwo zbójeckie, które nie waha się mordować cywilów, rodzące kobiety w szpitalu, blokować dostawy wody i żywności. I burzyć dom po domu (w Chersoniu w ciągu 12 dni zburzono 400 budynków mieszkalnych), żeby wymusić kapitulację walczących bohatersko Ukraińców.

Co jeszcze musi się zdarzyć, żeby PiS i jego rząd uznali, że praworządność jest jednym z filarów wspólnoty europejskiej?

Jerzy Dzięciołowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • dzieciol: BM