22 lipca (d. E. Wedel) 2022
1.
To D.O. pozwoli sobie skomentować kryzys rządowy we Włoszech trzema zdjęciami poniżej. Chyba nie warto nic więcej dodawać. Może tylko, że wybory będą 25 września i że kampania wyborcza toczyć się będzie w wakacje, bo sierpień jest tradycyjnym miesiącem wakacji dla każdego szanującego się Włocha. Z lektury prasy włoskiej wynika, że całkiem sporo ludzi dowiedziało się o dymisji Draghiego dopiero wczoraj z wieczornych wiadomości. Byli zaskoczeni: „Czyja to wina”? – pytali. (https://video.repubblica.it/…/governo…/421319/422255…)
A jeśli chcecie wiedzieć, jaka jest Rosja i dlaczego nie możemy tracić zapału w pomocy dla Ukrainy i Ukraińców, to popatrzcie na zdjęcie ojca i syna bezpośrednio pod tymi trzema.
2.
To D.O. sobie popracował.
Było bombowo, w środę i czwartek.
W środę wszystko świetnie zadziałało i scoop będzie w niedzielę.
W czwartek bolszaja tiechnika się na D.O. wypięła i może coś z tej bomby będzie, ale nie to, co było planowane. Może kiedyś coś będzie, ale D.O. będzie musiał porządnie przysiąść fałdów. Duszę rwie, żeby gdzieś pojechać: w stare miejsca, w nowe miejsca, tam, gdzie pięknie, a może i tam, gdzie chłodniej, jak np. na Gran Sasso, na wysokość 1900 metrów, tam, gdzie trzymali uwięzionego Mussoliniego, zanim Otto Skorzeny i jego desant go nie uwolnił i zawiózł przed oblicze czułego Hitlera. Cichajże, duszo, bo trzeba siedzieć i robić.
3.
Jest cieplutko. Na dworze ciężko wytrzymać. Naprawdę. W centrum w wąskich uliczkach, niby zacienionych, nie ma ulgi, bo nagrzane mury po prostu parzą. AC nie daje rady. Ledwo canadairy (specjalne samoloty gaśnicze) przytłumią jeden pożar, zaraz gdzie indziej wybucha drugi wielki. Obiecują, że tak będzie na pewno do sierpnia, a potem zobaczymy.
Jak ciepełko potrafi dać się we znaki, niech świadczy fakt, że bodaj po raz pierwszy w swojej historii orkiestra mediolańskiej La Scali porzuciła fraki i wystąpiła przed publicznością w Orange we Francji w … no nie uwierzą P.T. Czytelnicy: w samych koszulach! (https://www.repubblica.it/…/la_scala_cede_al_caldo…/…). Bez fraka też dyrygował maestro Riccardo Chailly! To jeden z tych znaków, że koniec świata się zbliża!

No, co prawda D.O. też wystąpił w polo w jaskrawe paski, ale to był costume du rôle!
Przy upałach trzeba się odżywiać lekko i racjonalnie. Na obiadek były fettuccine z ricottą i pomidorem i insalata mista. Na kolację – szpinak obcykany na patelni (jak oni to robią, że ich szpinak jest taki pyszny?!) i płatki bakłażana z pieca w leciutkiej, lekko kwaśnawej polewce. Pychotka! A na deser – Coppa del Nonno. Z lodów, to D.O. najbardziej lubi śledzia, ale te kawowe lody, odwieczny produkt toskańskiej firmy Sammontana, to narkotyk. Inne ich lody można od razu do zlewu, a te… Nie za słodkie (cukier to wróg człowieka!!!, Dziękujcie Bogu, że wam go nieświadomi tego faktu rodacy wykupują!), z wyraźnym aromatem kawy… Odwyk będzie ciężki. „Coppa del Nonno” znaczy puchar dziadka.
A zgadną P.T. Czytelnicy, jak przemianowały te lody małe dzieci D.O.? Zmieniły tylko jedną literkę!
4.
Wyjątkowy buc i naziol, minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto jest w Moskwie.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Pojechał prosić o więcej gazu.
I o pokój w Ukrainie.
Tja… Naziole na ogół nie mają poczucia śmieszności. Pokój w Ukrainie… Tej samej Ukrainie, w której przez lata podjudzali do buntu mniejszość węgierską, tej samej Ukrainie, której obywatelom wydawali wbrew konwencjom międzynarodowym węgierskie paszporty, czy chcieli, czy nie chcieli, a Ukraińcy brali, bo to otwierało im wrota do UE. Tej samej Ukrainie, która musiała zamknąć węgierskie konsulaty w Użhorodzie i Bieriegowoje, bo reżim pana Szijjarto prowadził stamtąd antyukraińską agitację. Tej samej, której prezydenta Orban, po niedawnym zwycięstwie wyborczym nazwał „wrogiem”. Nie Putina, ale Zełenskiego.
P.S. teraz D.O. patrzy na facebuki przyjaciół włoskich i cudzoziemców. Pod każdym wpisem przyjaznym Ukrainie – dziesiątki wpisów, że „nie gasi się pożarów benzyną” i że „nie wolno wysyłać broni Ukrainie, bo ona jest …śmiercionośna”.
A towariszcz Miedwiediew obiecał po raz kolejny, że Ukraina zniknie z mapy świata.

Pora umierać, drodzy Czytelnicy, pora umierać.
5.
À propos gazu. Maciej Adamski, szacowny wykładowca, znalazł ciekawą informację o południowoafrykańskim pastorze, który uzdrawia chorych za pomocą gazu. Kuca nad ich twarzami i wydziela gazy, twierdząc, że to Duch Święty. Hmmm. Co P.T. Czytelnicy myślą? Zwłaszcza ci, z jakimiś choróbskami. Spróbujemy?

6.
To jeszcze à propos gazu. Jak D.O. donosił, Włochy podpisały z Algierią umowę na dostawy dodatkowych ilości gazu. Cudnie.
Tylko, jak mówią D.O. znawcy tego kraju, Algieria przeznaczy te dodatkowe pieniądze z Włoch prawie na pewno na zakup rosyjskiej broni. Ma na pieńku z Marokiem, od co najmniej roku wojna między tymi krajami wisi na włosku. Więc, co tylko mają wydają na broń. Broń rosyjską: ma konkurencyjne ceny!
7.
Czyli, tak czy owak, te pieniądze trafią na Kreml. Jak i te, judaszowe, ze sprzedaży Lotosu.
Posłuchajcie wystąpienia sejmowego Michała Kamińskiego: https://www.facebook.com/kaminski2015/videos/555343749670631
8.
Dziś Rosja i Ukraina mają podpisać porozumienie o eksporcie ukraińskiego zboża. Honni soit qui mal y pense, lecz D.O. węszy podstęp psychopatycznego mordercy. Może pozwoli ukraińskim statkom odpłynąć i nie pozwoli wrócić? Co drań knuje?

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.




