Zbigniew Szczypiński: Refleksje na koniec roku4 min czytania

()

27.12.2022

To, że świat oszalał – wiemy od dawna.

Do wszystkich szaleństw „wielkich” tego świata, szaleństw zagrażających jego dalszemu istnieniu, dodać chcę drobiazg taki – kontrakt, jaki zawarł już, lub zawrze za chwilę, pewien portugalski piłkarz z państwem takim jak Arabia Saudyjska (to chyba ten sam kraj z którego pochodzi firma z którą „nasz” prezes Obajtek zawarł kontrakt na sprzedaż udziałów w Lotosie, kontrakt wołający o pomstę do nieba a na pewno o interwencję prokuratury).

Może jest coś wspólnego pomiędzy zatrudnieniem Cristiano Ronaldo a zakupem gdańskiej rafinerii, może zarobione na tym kontrakcie pieniądze pozwalają na takie pensje dla znanych piłkarzy, którzy zgodzą się grać w takim kraju jak Arabia Saudyjska…

To oczywiście żart ale pozostaje faktem, że świat, w którym możliwe jest, by piłkarz za kopanie nadmuchanej skórzanej piłki otrzymywał wynagrodzenie – po przeliczeniu na nasze złotówki – w wysokości przeszło miliona złotych za każdy dzień z dwuletniego kontraktu, nie jest zdrowy psychicznie. Milion złotych za dzień kopania piłki, tego nie da się zrozumieć na trzeźwo. To najlepszy dowód na to, że ten świat musi zginąć.

Mundial się skończył, piłkarze na urlopach, selekcjoner na aucie. Polskie piłkarskie piekiełko wróci za chwilę, bo to dobry sposób na profilowanie suwerena, tak potrzebne przed zbliżającymi się „wolnymi, demokratycznymi, tajnymi i równymi wyborami”.

Skończyły się też święta, ta sztuczna forma pozbawiona treści. Jedyna refleksja poświąteczna to taka, że ich forma i treść wywodząca się z zamierzchłej przeszłości, z opowieści z mchu i paproci jak mówi młodzież, stoi w rażącej i stale rosnącej sprzeczności ze sprawnością i technologicznym wyrafinowaniem maszyn i narzędzi jakim dysponują współcześni ludzie.

Człowiek jest całością, próby oderwania racji i emocji jakimi się kieruje kończą się w szpitalu psychiatrycznym. Opowiadanie o „dobrej nowinie” sprzed tysiącleci, opowieści powstałych w czasach, w których podróżowano na osiołku z tym, co teraz, gdy kolonizujemy Księżyc a za chwilę Marsa – musi wywoływać wielki dysonans poznawczy u każdego, kto choć przez chwilę się nad tym zastanowi.

Może właśnie dlatego prawie nikt się nie zastanawia a wszyscy skupiają się na świątecznych potrawach i ilości otrzymanych prezentów.

Może zatem już czas, aby czas zimowego przesilenia, przejścia od skracania do wydłużania się dnia – a tak się właśnie stało, potraktować jako święta z tym związane. Może dałoby się wtedy uniknąć takich wyznań jakie zaprezentował pewien profesor prawa odmawiający prawa do świętowania wszystkim, którzy nie przeżywają sacrum a wystarcza im profanum.

Był czas świąt, w którym zamilknąć miały swary i kłótnie; a przede wszystkim armaty. Nic takiego się nie stało, bo to są dwa światy, świat prawdziwy i świat fałszywy, świat rzeczywisty i świat z opowieści z mchu i paproci.

Proces normalizacji nie będzie łatwy i szybki. Nadal silne są – a w Polsce nawet bardzo silne – instytucje, żywotnie zainteresowane w utrzymywaniu tego, co jest. Instytucje i ludzie sprawujący w nich władzę absolutną; taką, jaka była ta władza sprzed tysiącleci. W starciu mistycznych opowieści i realnych pieniędzy zawsze wygrywają pieniądze. Im bardziej dociera to do poddanych – bo przecież nie obywateli – tym brutalniejsze są słowa hierarchów i ich świeckich odpowiedników.

Będzie się działo…

Za chwilę zmienimy kalendarze. W smartfonach i innych urządzeniach elektronicznych zmienią się same, bez naszej ingerencji. Zacznie się nowy rok, dwudziesty trzeci z nowego tysiąclecia. To dobry czas na podsumowania i na budowanie scenariuszy przyszłych wydarzeń. Będzie pełno prognoz i planów malujących obraz tego świata, co będzie się stawał.

Warto czytając te wszystkie teksty wiedzieć jedno – to tylko przybliżenia, to tylko prognozy. Stanie się to, co się stanie – i gdy tak się stanie, to wtedy dopiero będzie można próbować to zrozumieć. Z naciskiem na „próbować”.

Przyszłości bowiem nie ma, ona się dopiero zdarzy.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Zbigniew 01.01.2023