3. Rosja współczesna
3.1. Władimir Putin
Prezydent to aktualny odpowiednik pierwszego sekretarza z czasów ZSSR oraz cara z okresów poprzednich. Pierwszym prezydentem Federacji, w latach 1991-1999, był Borys Jelcyn (1931-2007), który namaścił Władimira Putina (ur. 1952) na swego następcę. Od 1999 roku, z przerwą 2008-2012, gdy prezydentem był Dmitrij Miedwiediew (ur. 1965), Putin niezmiennie pozostaje prezydentem Rosji, a jego aktualna kadencja ma zakończyć się w 2024 roku. Skąd się wziął Putin, a zwłaszcza jak to możliwe, że pełni prezydenturę przez czas znacznie przekraczający limity określone przez konstytucję zatwierdzoną w referendum w 1993 roku?
Odpowiadając na te pytania należy pamiętać, że system polityczny Federacji jest autorytarnym, pseudodemokratycznym reżimem.
Stąd odpowiedź na pierwsze pytanie jest prosta: powołanie przez Jelcyna Putina, który w tym czasie był szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa, sukcesorki KGB, miało formę kontraktu mającego na celu ochronę przed jakąkolwiek odpowiedzialnością za wcześniejszą działalność Jelcyna i jego rodziny.
Odpowiedź na drugie pytanie jest bardziej złożona. Składają się na nią przynajmniej dwa elementy.
Element pierwszy to manipulowanie prawem, czyli taka interpretacja lub zmiany w konstytucji, które umożliwiły Putinowi udział w kolejnych wyborach prezydenckich. Jednocześnie dbano starannie o ograniczenie liczby kandydatów do wyborów. Podczas ostatnich wyborów skutecznie wyeliminowano niebezpiecznego konkurenta, Nawalnego, którego, już po wyborach, próbowano oskarżyć o niepopełnione przestępstwa, później nawet otruć, aby ostatecznie po swingowanym procesie osadzić go na 20 lat w kolonii karnej. Nawalny zdawał się zapomnieć to, co wcześniej przytrafiło się Chodorkowskiemu, gdy ujawnił chęć udziału w zmaganiach politycznych.
Element drugi to zapewnienie sobie takiej popularności i akceptacji społecznej, która zagwarantuje wybór. W tym zakresie Putin podjął różnorakie działania. Na początku swej prezydentury stworzył wrażenie zagrożenia zewnętrznego i jednocześnie pokazał skuteczny sposób jego eliminacji. Dalej, co najważniejsze z punktu widzenia obywateli, poprawiając znacząco wzrost gospodarczy Rosji wpłynął na odczuwalną poprawę poziomu życia ludzi. Wreszcie odbudował międzynarodową pozycję Rosji, umocnił więzy gospodarcze z Europą, i, na koniec, przywrócił obywatelom tęsknotę po ZSRR za utraconą supermocarstwowością.
Ten ostatni element – przywrócenie potęgi ZSRR – jest motywem przewodnim całej prezydentury Putina. Wykorzystując syberyjski gaz i ropę jako naturalne bogactwa uzależnił Europę Zachodnią od Rosji. Zyski ze sprzedaży częściowo przeznaczał na poprawę sytuacji ludności, a częściowo na zbrojenia. Stwarzał wrażenie Rosji jako odpowiedzialnego partnera biznesowego, a jednocześnie wykorzystywał naiwność Zachodu, który dając Rosji kredyt zaufania oczekiwał, że w Rosji rozpoczną się procesy demokratyzacji. W przekonaniu, że Zachód przymknie oczy, dokonał w 2014 roku „pokojowej” aneksji Krymu. Na podstawie takiej samej przesłanki podjął decyzję o wojnie w Ukrainie w 2022 roku, ale tym razem spotkał się ze skutecznym oporem samej Ukrainy i niespodziewaną reakcją świata zachodniego. Wojna trwa, a jakie będzie jej zakończenie tego jeszcze nie widać.
3.2. Mechanizmy władzy
Oczywiście, we wszystkich tych działaniach Putin miał silne wsparcie w swym otoczeniu. Nasuwa się pytanie: kto i jak mu w tym pomagał?
Przede wszystkim szeroko rozbudowany aparat władzy – prezydent z definicji ma bardzo szerokie uprawnienia, w tym nadzór nad Federalną Służbą Bezpieczeństwa. FSB, podobnie jak KGB, ale inaczej niż armia, składa się z ludzi inteligentnych i całkowicie oddanych idei mocarstwowej Rosji realizowanej przez jej przywódcę. Jest to państwo w państwie, dyscyplinuje wszystkie poziomy władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej. Bazuje na wieloletnich tradycjach i doświadczeniach, przenika wszystkie warstwy społeczne, ma rozbudowane agentury zagraniczne. Jej macki sięgają daleko poza granice; na przykład, w czasach KGB skutecznie został wyeliminowany Trocki, a czasach FSB – Litwinienko. (Czym naraził się Litwinienko, były podpułkownik jednostki specjalnej FSB do zwalczania przestępczości zorganizowanej, wyjaśnia książka Aleksander Litwinienko, Jurij Felsztynski, Wysadzić Rosję, Dom Wydawniczy Rebis, 2008.) Były też różne, nie zawsze udane próby otrucia, na przykład, Wiktora Juszczenki w okresie kampanii prezydenckiej w Ukrainie, czy ostatnio Aleksieja Nawalnego, niedoszłego kandydata na prezydenta Federacji Rosyjskiej. Miarą potęgi aparatu bezpieczeństwa (FSB i policja) są przeznaczone na nie wydatki, szacowane na jedną trzecią budżetu państwa.
Drugą grupę wsparcia stanowią tak zwani oligarchowie, czyli nieformalnie licencjonowani biznesmeni i przedsiębiorcy. Rosyjski system gospodarczy można uznać za demokratyczny w tym sensie, że pozwala każdemu prowadzić własne interesy pod warunkiem podzielenia się zyskami z tymi, od których to niezakłócone funkcjonowanie biznesu zależy. Oznacza to całkowitą akceptację potrzeb władzy – nie sposób prowadzić biznes wbrew oczekiwaniom władzy, niezależnie od posiadanego poziomu bogactwa. Mając FSB jako sprawny aparat kontrolny władza może świadomie stymulować działalność oligarchów, a także karać tych, którym wydaje się, że mogą czuć się bezpiecznie poza ojczystymi granicami. Wykorzystując rozbudowane rynki i kontakty zagraniczne oligarchowie są w stanie przeprowadzać akcje, których legalnie nie mogą oficjalne struktury państwa, przykładowo, gromadzić fundusze specjalne, umieszczać je w zagranicznych bankach, finansowo wspierać opozycję w wybranym kraju. Działalność oligarchiczna jest najistotniejszym przejawem korupcji.
Po upadku Związku Radzieckiego wielu przywódców zachodnich uwierzyło w ideę „końca historii”. Przekonani, że demokracja jest „nieunikniona”, nie zwracali uwagi na alternatywę, taką jak pojawienie się Rosji oligarchicznej – największego w świecie współczesnym systemu nierówności. Prezydent jest głową kleptokratycznego klanu, a ci na górze komunikują się z tymi na dole za pomocą bezwstydnej, zakłamanej propagandy. Okazało się, że o demokrację i wolność głoszenia poglądów nigdy nie wolno przestać walczyć, demokracja nie jest dana raz na zawsze. Dodatkowo pojawia się pytanie: czy w Rosji w ogóle demokracja jest możliwa?
Do trzeciej grupy wsparcia można zaliczyć mass media – Internet, telewizję, prasę, a także Cerkiew Prawosławną. Wszystkie te instytucje mają kształtować opinię społeczną zgodną z potrzebami i oczekiwaniami władz. Wizja jaką roztaczają media służą z jednej strony pokazaniu nieustannych starań władzy w celu podniesieniu jakości życia, a z drugiej strony pokazują niegodziwości i knowania wrogów zewnętrznych, głównie USA i sojuszników, którzy jak mogą, tak Rosji przeszkadzają. W przekazywaniu odpowiednich treści nie liczy się ich prawdziwość, ale skuteczność ich wpływu na postawy obywateli. Wpływ ten jest tym silniejszy, że obywatele mają bardzo ograniczony dostęp do innych źródeł informacji, i ogólnie mają szczątkową wiedzę o świecie.
Mass media są głównym źródłem kłamstwa wylewanego na cały kraj. System kłamstwa i dezinformacji jest spadkiem po systemie komunistycznym bowiem, jak to określił Leszek Kołakowski, kłamstwo jest istotą komunizmu. Kontrola FSB pozwala w porę zidentyfikować i wykluczyć nieprawomyślne media albo ewentualnie dać im szansę na poprawę. Nieprawomyślność oznacza tu podawanie informacji na tematy zastrzeżone dla mediów państwowych, bądź ogólnie podawanie innych pełnych i prawdziwych informacji. Jak wspomniano wcześniej, dziennikarstwo to zawód wysokiego ryzyka. W czasach ZSRR istotną rolę nad kształtowaniem i przestrzeganiem „słusznych” poglądów odgrywała partia komunistyczna i ustanowiona przez nią instytucjonalna państwowa cenzura. Internet, który obecnie opanował świąt, stał się dla władzy potencjalnie niebezpiecznym źródłem niezależnej informacji. Po wybuchu wojny w Ukrainie został zablokował dostęp do Facebooka, Instagrama, Twittera, a także stara się ograniczyć usługi VPN (virtual private network) pozwalające obejść te ograniczenia. Dlatego tradycyjna forma cenzury obejmująca publikacje i widowiska została poszerzona o urząd, który monitoruje każdy zakamarek rosyjskiej sieci w poszukiwaniu najmniejszych oznak sprzeciwu wobec władzy– nieodpowiedni email, blog, klip spotyka się z natychmiastową reakcją. Na ironię zakrawa fakt, że samo istnienie cenzury w ZSRR było ocenzurowane.
Bycie członkiem partii w czasach ZSRR z definicji oznaczało przynależność do uprzywilejowanej warstwy, ale trzeba było uważać, aby nie utracić jej zaufania. Podobną rolę odgrywa obecnie przynależność do partii prezydenckiej Jedyna Rosja. Nazywanie tej partii prezydencką nie jest całkowicie poprawne bowiem w demokracji rosyjskiej prezydent jest wprawdzie bezpartyjny, ale może nią kierować.
Wreszcie, ostatnia, najważniejsza grupa wsparcia to samo społeczeństwo, albo przynajmniej przeważająca jego większość. Chociaż samo nazwanie ludności Rosji społeczeństwem jest nieco ryzykowne. W krajach totalitarnych nie ma bowiem czegoś takiego jak społeczeństwo, jest tylko zdezintegrowany zbiór ludzi, którzy skupiają się na swoich codziennych sprawach i walce o przetrwanie.
Wspomnienia przeszłości – Wojny Ojczyźnianej, czasów Związku Radzieckiego dla większości, a dla starszego pokolenia niemal całkowicie, są odniesieniem do wielkości i wyjątkowości Rosji. Dla Rosjan II Wojna Światowa była nieistotna, liczyła się tylko Wojna Ojczyźniana. Na ignorancji historycznej i ogólnej niewiedzy bazuje Putin przedstawiając plan przywrócenia jej świetności i połączenia w jedną całość wszystkich ziem, na których stanęła noga rosyjskiego żołnierza. Już car Mikołaj I mówił: wszędzie tam, gdzie została rozwinięta flaga rosyjska, nie wolno jej już nigdy zwinąć, nie wolno jej już nigdy cofnąć. Natomiast wskazanie tego, gdzie flagę rozwinąć, gdzie stopę postawić, wynika z ciągle aktualnej doktryny, którą, w kontekście Polski, jawnie sformułował znakomity rosyjski pisarz i historyk Nikołaj Karamzin (1776-1826):
Siła stanowi podstawę praw Rosji do panowania nad sąsiadami, których pochłaniała; siłą wzięliśmy Polskę i naszym prawem siły jest nią utrzymać, nie dopuścić do tego, aby się odrodziła.
Plan nadania czy przywrócenia świetności Rosji znajduje szerokie poparcie. Należy podkreślić, że ten plan jest marzeniem nie tylko „prostego” ludu, wyrażali je luminarze rosyjskiej kultury poczynając od Tołstoja, Puszkina, Dostojewskiego, Bułhakowa, poprzez dysydentów w ZSRR, na przykład Sołżenicyna, a nawet Brodskiego, aż po współczesnych opozycjonistów, na przykład Nawalnego
Z entuzjazmem przyjęto więc społeczeństwo pokojową aneksję Krymu w 2016 roku, i w oczywisty sposób aktualnie udziela poparcia inicjatywie wcielenia całej Ukrainy do Rosji. Ostatnie sondaże popularności i poparcia dla Putina przekraczają 70% populacji. Znawcy Rosji twierdzą, że wyniki te są rzeczywistym odzwierciedleniem nastrojów społecznych. Operacja specjalna, czyli wojna z Ukrainą, jest postrzegana przez Rosjan w specyficzny sposób. Mianowicie, nie przyjmują oni do wiadomości, że Ukraińcy to nie to samo, co Rosjanie, uważają natomiast, że Ukraina to zbuntowana republika, którą drogą ekspedycji karnej należy przywrócić na łono wspólnej rodziny.
3.3. Russkij mir
Russkij mir – jest to pojęcie, które wyznacza kontekst działań współczesnej Rosji. Nie ma ono jednoznacznej definicji. Zgodnie ze średniowiecznym rodowodem ruski mir odnosił się do cywilizacji X-XI wiecznej Rusi z podkreśleniem duchowych i moralnych wartości prawosławia. Z czasem znaczenie tego pojęcia zaczęto dodatkowo kojarzyć z faktycznym lub potencjalny obszarem oddziaływania religijnego i geopolitycznego cywilizacji wielkoruskiej. Zaskoczeniem jest fakt, że rzecznikiem doktryny zjednoczonego przez język wszechświatowego imperium bez granic, czyli ruskiego mira był Josif Brodski, laureat nagrody Nobla z 1987 roku. Przejdzie on do historii już nie tylko jako poeta, ale ideolog polityczny.
Po upadku Związku Radzieckiego, od początku lat dziewięćdziesiątych pojęcie russkij mir, które opisywało pewien obszar cywilizacyjny, przekształciło się w ideę integracji rozdzielonych rosyjskojęzycznych rodaków. Od początku XXI wieku russkij mir stał się elementem doktryny polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej.
W 2007 roku została utworzona fundacja o takiej nazwie, działająca pod patronatem i ścisłą kontrolą władz Federacji Rosyjskiej, której formalnym celem jest promocja języka i kultury rosyjskiej. Faktyczną rolą fundacji jest działalność agenturalna i wspomaganie dyplomacji rosyjskiej. Polega to na tworzeniu licznych ośrodków w różnych krajach współpracujących z lokalnymi ośrodkami kulturalnymi i edukacyjnymi w celu poszerzania wpływów rosyjskiej diaspory na lokalne społeczności. Chodzi o promowanie obrazu Rosji jako centrum słowiańskiego i prawosławnego świata, a w następstwie uzasadnianie koncepcji państwa integrującego ten świat, w szczególności chodzi o pozyskiwanie międzynarodowej opinii publicznej, która co najmniej nie będzie się tej koncepcji przeciwstawiać.
Russkij mir jest obecnie inną formą wyrazu trwałej rosyjskiej ideologii imperialnej. Pamiętając, że od ponad 500 lat jest mocarstwem, Rosja odczuwa potrzebę panowania nad całym światem. Chce poszerzyć się tak, aby stanowić ojczyznę wszystkich prawdziwych Słowian i prawdziwych prawosławnych, którzy znajdują się tam, gdziekolwiek stanęła stopa rosyjskiego żołnierza.
Współczesna cywilizacja wprowadziła nową formę walki – wojnę cybernetyczną. Federacja Rosyjska ochoczo z formy tej korzysta i ma już pierwsze znaczące osiągnięcia w postaci ingerencji w wybory prezydenckie w USA (wybór Trumpa) oraz w referendum brytyjskim w sprawie brexitu (przesądzenie o oderwaniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej). O swojej roli w tej światowej aferze pisze Christopher Wylie, jeden z założycieli brytyjskiej firmy konsultacyjnej Cambridge Analytica, w książce MindF*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację, Wydawnictwo Insignis, 2020.
3.4. Duchowość rosyjska
Duchowość rosyjska jest tym, o czym często się mówi jako o wyróżniku Rosjan. To pojęcie jest nieodłącznie powiązane z duszą rosyjską, która zdaje się wiązać sferę psychiczną ze sferą nadnaturalną, oraz z mistyką rosyjską. Początki mistyki rosyjskiej przypadają na IX wiek, a kończą się na początku XX wieku wraz z powstaniem ZSRR. Można wyróżnić dwie kategorie ludzi kształtujących w tym okresie duchowość rosyjską. Wydaje się, że u podłoża obu tych kategorii tkwi z jednej strony obraz biednego niewolnika szukającego pociechy w zaświatach, a z drugiej strony aspiracja do rangi trzeciego Rzymu, spadkobiercy chrześcijaństwa bizantyjskiego.
Pierwszą kategorię stanowili tak zwani starcy. Były to faktycznie osoby starsze, zwykle żyjący w odosobnieniu prawosławni duchowni – mnisi i pustelnicy, skupieni na ascezie i kontemplacji. Przykładem takiego starca jest Andriej Rublow, mnich i malarz ikon, przedstawiony w filmie Andrieja Tarkowskiego z 1966 roku. Rublow to święty prawosławny i wielki artysta poszukujący prawdy o sobie i o Bogu w czasach chaosu i śmierci. Inne przykłady duchowości rosyjskiej zawiera, szeroko spopularyzowana na Zachodzie, twórczość Fiodora Dostojewskiego, a zwłaszcza Bracia Karamazow.
Drugą kategorię stanowili tak zwani jurodiwi. Zaczęli pojawiać się w XVI wieku i funkcjonowali do Rewolucji Październikowej. Opis ich działalności przedstawia książka Ewy Thompson pod tytułem Zrozumieć Rosję. Święte szaleństwo w kulturze, Wydawnictwo Teologii Politycznej, 2019. Jurodiwi są kategorią trudną do zdefiniowania. Łączyli w sobie przeciwieństwa – z jednej strony pokorę i ascezę, a z drugiej mściwość, pychę i zabijanie ludzi. W odróżnieniu od świętych zależało im na poklasku. Od samego początku byli podejrzliwie traktowani przez wysoko postawionych duchownych prawosławnych, którzy dopatrywali się w ich działaniu korzeni pogańskich. Podobnie byli traktowani przez ludzi wykształconych byli uznawani za obłąkanych, ale większość społeczeństwa otaczała ich czcią i szacunkiem, gdyż wierzono, że utrzymują kontakt ze światem nadprzyrodzonym. Najbardziej znanym przykładem jest Rasputin, który „leczył” z hemofilii syna ostatniego cara-imperatora.
Cały ten okres pozostawił trwały ślad we współczesnej umysłowości Rosjan. To można było powiedzieć o rosyjskiej duszy u schyłku Imperium, pozostaje aktualne i dzisiaj. Czyż bowiem nie zgodzilibyśmy się z charakterystyką tej duszy tak, jak opisał ją Józef Piłsudski:
Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski.
Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie, jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy.
To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów, za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi.
Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorcem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się, że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności.
